poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Lirene Under 20 fluid matujący

Tak, wiem że ja już od kilku lat nie jestem under 20 ,co jednak nie zniechęciło mnie to przetestowania tego podkładu. W lecie nie przepadam za podkładami, ponieważ po godzinie w taki upał wszystko mi pięknie spływa z twarzy i świecę się jak nie powiem co...
     Ale są takie dni w miesiącu kobiety, a szczególnie w moich kiedy muszę nałożyć "coś" na twarz bo inaczej nie wyjdę. Więc czasem nie dość ,że mam do ukrycia różne niespodzianki to jeszcze nie chciałabym się świecić.
Używam różnych podkładów, ale żaden  z nich nie jest na tyle lekki żebym z powodzeniem mogła używać go w lecie.No może ew bb cream garniera ale on poza wyrównaniem kolorytu i nawilżeniem nie robi z moją twarzą nic.
       Dość gadania. 
Wzięłam się jakiś czas temu za testy Fluidu Matującego i kryjącego niedoskonałości Under 20 firmy Lirene. 




Moja opinia:


Odcień 120 - dość jasny, mógłby być o ton ciemniejszy - ale nadrabiam troszkę brązerem tu i ówdzie.


Opakowanie: Fajne , wygodne i higieniczne - z pompką


Zapach: świeży, orzeźwiający grejpfrut 


Efekt: Fluid ten naprawdę rewelacyjnie matuje, nie spodziewałam się aż tak dobrego efektu ! Ukrywa niespodzianki, nie spływa mi z twarzy i wygląda super naturalnie. Jestem bardzo zadowolona, na pewno go kupię - tylko jak już wspomniałam wezmę o ton ciemniejszy.


Z tego co się orientuję kosztuje ok 20zł za 30ml, co wydaje mi się rozsądną ceną jak za taki produkt. Naprawdę serdecznie polecam :) Jest to już drugi produkt z serii U20, który mogę zaliczyć do kategorii UWIELBIAM :)


Miałyście ten podkład?
Jak sparował się u was?








sobota, 4 sierpnia 2012

Moja peelingowa miłość - czy ma swoich następców?

UWIELBIAM tym słowem mogę określić to co "czuję" :D do peelingów do ciała.


Jednak nie wszystkie, nie rozumiem dlaczego niektóre firmy określają tym mianem żel pod prysznic z drobinkami. 
Ja osobiście najbardziej lubię mocne peelingi gruboziarniste. Najlepiej żeby były cukrowe ewentualnie solne.
Lubię jak oprócz tego,że porządnie złuszczą mój martwy naskórek to żeby jeszcze trochę nawilżały. 
Wiadomo,że sam peeling nawet nie wiem jak nawilżający, na dłuższą metę nie zastąpi nam balsamów do ciała.Jednak nie zawsze po prysznicu czy kąpieli mam jeszcze czas na smarowanie się balsamami - wtedy taki peeling jest jak znalazł :)
Lubię, żeby peeling rozpuszczał się później w wodzie , a nie osiadał na bokach wanny.


Dlatego chyba zawsze już moimi ulubieńcami zostaną peelingi cukrowe z zawartością jakiegoś olejku. Kiedyś kupiłam sobie peeling cukrowy ze starej mydlarni - czekoladowy jego cena to ok 30zł za 500ml czy gr.
Nie mam swojego zdjęcia więc wrzucę coś z internetu 



I jak na razie, nie podważalnie jest to dla mnie najlepszy peeling jaki miałam. Miał idealną konsystencję, super spore cukrowe drobiny.Cudowny , otulający czekoladowy zapach. Mocno zdzierał martwy naskórek. Po wypeelingowaniu ciała, rozpuszczał się i nie osiadał na brzegach wanny. Nawilżał ciało.
No cud, miód i orzeszki dosłownie.

Co się stało ,że już go nie używam tylko marudzę nad innymi peelingami?

 A no , wcale nic takiego. Jest dostępny w naturze - chociaż czekoladowy dość rzadko a już inne zapachy nie są tak fajne (próbowałam białą czekoladę i to już nie to:( ). Cena też jest przystępna - inne peelingi zwykle o pojemności 200-250ml kupujemy w cenie od 12 do 20zł. Po prostu lubię zmieniać kosmetyki, a jak już chcę go kupić to go nie ma. I tak sobie zmieniam, szukając jego następcy. Może się uda :)

Aktualnie używam trzech peelingów do ciała

-Peeling Perfecta Extra Slim
- Peeling Bielenda Pomarańczowa Skórka 
-Peeling Oliwkowy Greckie Skarby



Najbliżej mojego ideału jest peeling Bielendy

+ duże drobiny cukru - to co lubię
+ dobrze wygładza skórę, złuszcza martwy naskórek
+ zawartość olejków roślinnych nawilża skórę
+ cudny zapach świeżo wyciśniętego soku mandarynkowo-pomarańczowego ;)
+ opakowanie - plastykowy , zakręcany słoik 
+ cena : ok 12-15zł za 200g
- należy uważać żeby nie nalać do środka wody - jak we wszystkich cukrowcach, właśnie ze względu na to że się rozpuszczają.
- bardzo mało wydajny - jego największa i niemal jedyna wada

więc daje mu 5/6 pkt


Kolejnym produktem jest moje miejsce drugie
 ( zaznaczam,że chodzi o peelingi , które obecnie używam)
Perfecta Extra Slim :

+ Obłędny waniliowo-pomarańczowy zapach
+ Mocno zdziera, choć posiada drobne drobinki
+  Fajnie złuszcza, wygładza
+ Bardzo wydajny ! 
+ Cena! ok 12zł za 200ml
+ Wygodna aplikacja - nie dostaje się woda - ponieważ jest w tubie, a nawet jakby się dostała to nie jest cukrowy więc nic się nie rozpuści :)
- Drobiny się nie rozpuszczają, a osiadają na wannie :(
-Nie nawilża :(:( / Ale nie jest napisane ,że powinien 
- Drobnoziarnisty - no ale przecież  wiadomo, jest napisane na opakowaniu !

Generalnie jak na NIEcukrowca jestem bardzo zadowolona
Moja ocena to tak jak u kolegi wyżej 5/6


I ostatni  "peeling" to Peeling Witaminowo-Oliwkowy z dodatkiem aloesu Greckie Skarby.




+ SKŁAD / Produkt wolny od parabenów i syntetycznych składników
+/- dziwny średni zapach, który po jakimś czasie zaczął mi przeszkadzać
+/- ŻELOWA konsystencja
-NIE ździera martwego naskórka
-nie czuję się po nim jak po peelingu, ale jak po żelu z lekkimi drobinkami
- Nie nawilża - a wg opisu producenta POWINIEN
-Cena to 32zł za 200ml jak na ŻEL z drobinkami - a nawet perełkami! to stanowczo za dużo

Powiem tak, jeśli byłby to żel pod prysznic z drobinkami/perełkami, to spoko - ocena byłaby inna. Ale jeśli TO ma być peeling, to ja podziękuje.
Moja ocena to 1/5
1 za skład

Oczywiście to moje subiektywne odczucia. Każda z nas lubi różny rodzaj peelingów, i nikomu nic nie narzucam :) Wszystko jak wiadomo zależy od waszych preferencji,rodzaju skóry... etc



Więc ciągle szukam czegoś na pełne 6  :)

Przebrnęłyście jakoś przez ten post? Chyba się troszkę rozpisałam :):*

Jaki jest WASZ ulubiony peeling ?
Używałyście któryś z wyżej wymienionych?












piątek, 3 sierpnia 2012

Szafir.. A jednak kupiłam ;)

Tak się zarzekałam jeszcze 2 dni temu jak byłam w Biedronce, że nic a nic mnie nie zainteresowało z kosmetyków Bell , które są na dość dużej promocji. Cały czas jednak, odkąd wróciłam do domu chodził mi po głowie szafirowy lakier do paznokci... Po cóż mi kolejny lakier, wmawiałam sobie? Ale takiego jeszcze nie mam... No to już mam ;)
Do Biedronki mam kawałek, ale pod pretekstem zakupu herbaty i serków do chleba pognałam dziś tam bladym świtem i capnęłam co chciałam. ;)
kurczę w końcu 5,99zł to naprawdę mało jak na lakiery Bell, które w drogeriach kosztują ok 12zł - z tej serii.

Na pewno wszystkie z was już je widziały, ale oto i ON ;)




PIĘKNY szafirowy lakier Air Flow firmy Bell ;)
Jednak pomimo zaleceń producenta (na foto) jedna warstwa to za mało, musiałam nałożyć dwie aby był efekt. Paznokci na razie nie pokażę, bo się doprowadzają do stanu używalności. Może za jakiś czas ;)

Podobał mi się jeszcze turkusowy lakier, ale kurcze turkus mam z Rimmela..

Kupiłyście coś w Biedronkowej promocji? Czy was tak jak mnie nic nie kusi ostatnio?;)


Mollon PRO nail Lacquer Professional

I oto kolejny produkt,otrzymany na Krakowskim Spotkaniu blogerek.
Cieszę się,bo z Mollon'em nie miałam nigdy wcześniej styczności.
Otrzymałam taki to oto lakier :) - na zdjęciu wraz z odżywką, którą stosuję pod każdy lakier aby nie zabarwił mi płytki.

Ponieważ ja nie znałam tej firmy, a nie wiem jak wy to napiszę troszkę o firmie ze strony producenta

"Mollon Cosmetics to istniejąca od 2006 roku, dynamicznie rozwijająca się marka kosmetyków do makijażu i pielęgnacji paznokci. Nasze produkty zaliczane są do dekoracyjnych, ale także doskonale pielęgnujących skórę twarzy i paznokcie.
W swojej bogatej ofercie posiada kosmetyki w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej, tak by w pełni zaspokoić oczekiwania i stale rosnące potrzeby każdej kobiety.
Nasze kosmetyki to produkty innowacyjne, o modnym, nowoczesnym designie, doskonałej jakości i atrakcyjnej cenie.
Kosmetyki marki Mollon Cosmetics dostępne są w sklepach kosmetycznych i drogeriach na terenie całego kraju.
Działamy nie tylko na rynku polskim, ale również na rynkach zagranicznych, nasze kosmetyki zyskały uznanie m.in. we Francji, w Wielkiej Brytanii, Czechach, Słowacji, w Rosji, na Litwie."
          Lakier który otrzymałam jest z serii profesjonalne, Mollon Pro Nail Lacquer Professional 8 Real Red utwardzający lakier do paznokci.
Wg. producenta: "Linię MOLLON PRO NAIL LACQUER tworzy kolekcja super trwałych, szybkoschnących, profesjonalnych lakierów do paznokci.
Formuła lakieru została wzbogacona w utwardzacz, który przedłuża trwałość lakieru do 7 dni.
Wysoka jakość komponentów zapewnia idealną konsystencję lakieru "
Dziś użyłam lakieru po raz pierwszy, więc wypowiedzieć się mogę na razie na temat 
*koloru - bardzo ładna , intensywna i klasyczna czerwień
*aplikacji - przyjemna, niby schnie szybko ale trzeba długo uważać żeby nie odbić czy zadrapać płytki,dobrze kryje - wystarczy jedna warstwa
Bardzo ciekawi mnie jego trwałość w 7 dni nie wierze , ale niechby wytrzymał choć 4 i już będzie moim lakierowym guru :)
Produkty Mollon'a dostępne są na stronie producenta oraz allegro. Z tego co szukałam taki lakier to koszt ok 20zł
Więc jeśli jest naprawdę tak trwały jak obiecuje producent to myślę,że warto. Recenzję zedytuję jak będę wiedziała ile utrzymuje się na paznokciach.


Używałyście kosmetyków tej firmy?
Co o niej sądzicie?





czwartek, 2 sierpnia 2012

Wszyscy mają mambę mam i ja ! ;) recenzja

No może nie do końca mambę , ale coś o jej zapachu.
Niedawno wpadło mi w łapki, z wymianki masło do ciała firmy Fennel o zapachu Cytrynowy Mirt.


Opis producenta oraz skład na zdjęciach.


Moja opinia:


Zapach: Świetny, słodki ,świeży cytrynowy - jak cytrynowa guma mamba


Konsystencja: Treściwy balsam, lekkie masło. Jest bardzo wydajny.


Działanie: Bardzo dobrze nawilża moją przesuszoną skórę i dodatkowo otula ją słodkim cytrynowym zapachem


Opakowanie: 200ml, maź ma kolor jasnej pistacji zamknietej w poręcznym plastykowym słoiczku.Ładna szata graficzna.


Cena i dostępność: Masło kosztuje ok 29zł i jest dostepne na stronach internetowych i na allegro, nie spotkałam się z nimi stacjonarnie




Polecam. Daje 5/6 , odejmuje więc punkt z racji dostępności i ceny




Jak dla mnie masło to porównywalne a nawet lepsze od The Body Shop - chociaż to kwestia gustu - NIE BIJCIE MNIE- Ja za Body Shopem nie przepadam. Miałam kilka razy ich masła i nie urzekły mnie tak by płacić za nie ok 60zł. Wolę fennel. :)
Wiem ,że mają w swojej ofercie dużo wersji zapachowych a także peelingi do ciała.




Zapasy - kontynuacja czyli moja pielęgnacja

Dobra reszty zapasowej już mało, więc wrzucę hurtem




Jeszcze coś tam by się znalazło do rąk czy do higieny intymnej ale aparat mi siadł :(
Fajnie wiedzieć ,że jak nie ma kasy a coś się skończy , otwieram magiczną szufladkę i mogę szukać...
Poza tym zawsze znajdzie się tam jakis prezent dla kogoś :)

a aktualnie używam:




Poza waniliowym kremem do rąk z YR , który jest w zapasie ;)

A tu to o czym zapomniałam wcześniej czyli mydełko do rąk , do hig intymnej, masło do stóp,mleczko do demakijażu,peeling do rąk,peeling do stóp i płyn do ust.
Będzie z czego zrobić denko i dodać recenzje - tak myślę :)




Łączna liczba wyświetleń