wtorek, 21 sierpnia 2018

Tołpa Dermo Face Sebio - peeling 3 enzymy i czarna maska oczyszczająca

Stosunkowo nowe produkty z Tołpy, które już prawie dobiły dna a jeszcze nie zostały opisane na blogu. Dziwne? Trochę tak, ale to lato nie obfituje u mnie w nadmiar czasu.
Piękna pogoda za oknem skłania do nie spędzania czasu w domu a tym samym posty zeszły na dalszy plan, postaram się to jednak nadrobić.


Tołpa 
Dermo Face Sebio

Peeling 3 enzymy

"działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich bloko- waniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników."

Maska czarny detox

"zapewnia potrójny detox i silne oczysz- czenie dzięki borowinie , węglowi aktywnemu i białej glince. Pochłania nadmiar sebum i usuwa zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Normalizuje pracę gruczołów łojowych. Koryguje niedoskonałości takie jak grudki, krostki i zaskórniki. Zwęża rozszerzone pory i zmniejsza ich ilość. Redukuje zaczerwienienia i przywraca równomierny koloryt. Nie powoduje uczucia dyskomfortu i ścią- gnięcia. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, nawilżoną i matową."



 Oba produkty znajdują się fajnych, aluminiowych tubkach o pojemności 40ml. Każdy z produktów zapakowany jest w kartonik na którym znajdziemy wszystkie interesujące nas informacje.
Konsystencja peelingu jest żelowa o lekko pomarańczowym zabarwieniu a zapach to iście tropikalne owoce.
Maska natomiast ma kremową konsystencję o jasno szarym kolorze.

Pierwsze użycie peelingu lekko mnie przestraszyło, gdyż skóra mnie delikatnie piekła, mrowiła.
Później się do tego przyzwyczaiłam, wręcz czułam enzymy które wnikają w moje pory oczyszczając je . Do tego miły dla nosa, świeży owocowy zapach uprzyjemniał używanie.
Peeling nie posiada żadnych drobinek, a mimo to wyraźnie dobrze oczyszczał moją skórę, a ja jak wiecie nie lubię enzymatycznych peelingów.
Nie wiem, czy do niego wrócę, bo ostatnio bardzo polubiłam się z żelami zmieszanymi z korundem, jednak ten peeling 3 enzymy wspominam bardzo miło.


Czarna maska oczyszczająca 
W nazwie czarna a w rzeczywistości popielata o lekkim, świeżym zapachu.
 Konsystencja kremowa, łatwo nakłada się na twarz, jest dość wydajna.
Zasycha po ok 10-15 min.
Wyraźnie matowi skórę, po użyciu duetu  cera jest dobrze oczyszczona,zmatowiona a pory są lekko zwężone .

Podsumowując produkty całkiem fajnie się u mnie sprawdziły.
Nie wiem, czy do nich wrócę, bo mam ochotę wypróbować milion innych oczyszczających produktów do twarzy.
Ale jeśli lubicie peelingi enzymatyczne, polecam Wam przyjrzeć się bliżej tej pozycji od Tołpy.
Jeśli początkowe szczypanie Wam nie straszne, ten produkt może Wam się spodobać.
Maska też jest spoko, choć nie zachwyciła mnie, dużo glinkowych maseczek tak na mnie działa, dlatego zaraz po maskach w płacie to te glinkowe bardzo lubię.


Znacie ten duet do Tołpy?

8 komentarzy:

  1. Miałam peeling w odlewce, był ciekawy, ale wielkiego wrażenia na mnie nie wywarł więc nie kusi mnie zakup. Mam też maskę teraz i na razie jestem po jednym uzyciu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ciekawi peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie głównie przez cudne opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje już zużyłam ale miło wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling enzymatyczny na pewno przyszłości wypróbuję bo od dawna się do mnie uśmiecha:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peeling jeszcze czeka, ale maska jak dla mnie bardzo przeciętna ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling enzymatyczny na pewno wypróbuję jak obecny mi się skończy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ☺
♥ dajecie mi siłę by pisać dla Was dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH