Przygodę z zapachami Versace zaczęłam w ubiegłym roku. Moim pierwszym zapachem był Crystal Noir o którym pisałam jeszcze poprzedniej zimy. Kolejny , który znalazł się na mojej wish liście a następnie w posiadaniu to Bright Crystal a później Bright Crystal Absolu. Czas na czwarty, żółty diamencik.
Jak w przypadku BC skusiłam się na nie wielką, 30ml flaszeczkę. Nie ze względów ekonomicznych, bo jak wiadomo największe flakony wypadają najtaniej, a czysto estetycznych. W przypadku zapachów z serii Crystal od Versace ta zakrętka w formie diamentu ładnie moim zdaniem wygląda tylko na małych flakonikach. Przy 90ml flaszkach jest bardzo duża, nie wygodna i toporna a 30ml z nią są takie słodkie.




