W moich kosmetykach kolorowych, a konkretnie w cieniach do powiek.
Mam jedną metalową paletkę GlamBox ale już całą wypełnioną inglotami.
Mam jeszcze kilka inglotów luzem, sleeki i inne cienie, które bardzo by chciały mieszkać we wspólnych paletkach!
Wzięłam się przedwczoraj za szukanie glambox'ów i im podobnych, i wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy na allegro znalazłam tylko 2sztuki ..
Kliknęłam , więc obie i już nie mogę się doczekać :-)
Jedna z nich jest większa na 48 cieni, wzór w panterkę i lusterko wewnątrz
druga natomiast jest mniejsza, dokładnie wielkości GlamBox'a , którego już mam , mieści 35 cieni w sobie nie ma lusterka i ma kwiatowy wzór.
( pisząc ile mieści w sobie cieni mam na myśli inglotów,kobo lub mac, mniejszych lub większych oczywiście odpowiednio mniej lub więcej )
Już nie mogę się doczekać aż paletki do mnie przyjdą i zabiorę się do przeprowadzania moich cieni :)
Lubię mieć porządek , zwłaszcza w kosmetykach pierwszej potrzeby... :-)
Jak dojdą i posprzątam , pochwalę się efektami :-)
Dziś już widzę,że pojawiło się kilka paletek
na all , ale kilkanaście złotych droższe niż ja kupiłam swoje - jakby były tańsze bym się wkurzyła
:-D
Jak mieszkają Wasze cienie?
Korzystacie z takich "zbiorowych paletek"?
Miłego weekendu :*
Dominika