Uwielbiam kosmetyki do mycia twarzy w formie pianek. To znaczy tak, ja ogólnie jestem fanka peelingów ale jeśli nie peeling to pianka. Czyli takie drugie miejsce. Do codziennego oczyszczania twarzy, najlepiej na dzień , właśnie pianka. Zawsze mam wiec jakąś w użyciu. Tym razem jest to pianka z Yasumi, którą dostałam na spotkaniu blogerek jeszcze w kwietniu. Musiała poczekać na swoją kolej 😁.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do twarzy. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 czerwca 2023
czwartek, 28 lipca 2022
Tołpa pianka oczyszczająca do mycia twarzy z kwasem fitowym
Pierwszy mój ulubiony produkt z ostatniego pudełka Pure Beauty to kosmetyk firmy Tołpa.
Lubię produkty tej marki, większość nich się u mnie dobrze sprawdza a jak jest u Was?
Kosmetyki w formie pianki , od dobrych kilku lat plasują się na podium jeśli chodzi o moje ulubione konsystencje kosmetyków. Od pianek do rąk, ciała, stóp przez twarz właśnie. A tutaj producent obiecywał takie cuda , że od razu zaczęłam jej używać.
środa, 4 grudnia 2019
Pielęgnacja twarzy z polską marką Uzdrovisco - Krem Poranny
Lubię poznawać i próbować kosmetyki Polskich marek. Lubię znajdować wśród nich swoje perełki, żeby nie było , że wspieram tylko zagraniczne 😂
Z marką Uzdrovisco spotkałam się bodajże w sierpniu kiedy w moje łapki wpadła spora ilość ich pielęgnacji.
poniedziałek, 18 marca 2019
Evree Sodowy Truskawkowy puder do twarzy
Sama nie wiem , co skusiło mnie do zakupu produktu z dzisiejszego postu.
Niby wiedziałam, że to puder bo przecież jak byk jest napisane. Nie peeling, nie scrub tylko puder.
Po co komu puder do mycia? No jak to bywa ze mną , ciekawość zwyciężyła. Pierwsze pół opakowania , nie wiedziałam jaki w ogóle jest sens w używaniu tego pudru, kolejne pół aż do denka już się nam współpracowało super a dwa tygodnie temu kupiłam kolejne opakowanie.
niedziela, 17 sierpnia 2014
Delikatność pianki..
Aż dziwne , że skusiłam się na umycie twarzy czym innym niż czarne mydło.
Dziwne bo od niecałego roku niczym innym poza czarnym mydłem twarzy nie myłam-nie licząc ekstremalnych przypadków jak noce poza domem :)
Sama nie wiem co mnie podkusiło, na pewno to że że produkt jest w formie pianki - bardzo lubię kosmetyki w piance.Na pewno też to że tyle dobrego słyszałam o kosmetykach Alverde, Balea często u mnie gości a z Alverde pianka była pierwsza.
Do tego kolorowe opakowanie i obietnica zapachu jabłkowo limonkowego...
Co z tego wyszło?
A nooo
Pianka Myjąca Alverde
z Jabłkiem i limonką
Bardzo fajne, kolorowe opakowanie.
Śliczny i nie drażniący zapach - słodki,owocowy a jednocześnie orzeźwiający.
W moim egzemplarzu pompka działa bez zarzutu,ale czytałam że u innych dziewczyn często się zacina.
Dwie-trzy pompki są idealne do wymycia całej twarzy.
Na zdjęciu poniżej jedna pompeczka :)
Pianka fajnie oczyszcza i odświeża twarz.
Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu.
Nie podrażnia i nie wysusza skóry.
Nie ściąga i nie uczula.
Do tego fajnie pachnie, używam jej raz dziennie na przemian z czarnym mydłem.
Jest wydajna i wrócę do niej jak się skończy, albo spróbuję jeszcze jakiejś innej pianki bo ta leciutka konsystencja w porównaniu z żelami bardzo mi odpowiada.
Czarnego mydła używać będę dalej, ale chętnie wprowadzę też lekkie jak piórko pianki, bo mi się spodobało :)
Używałyście tej pianki?
A może polecicie mi jakąś inną piankę do mycia twarzy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






