Nazwa sugeruje zapach zimowy, a za takowymi nie przepadam.
Z reguły to zapach świątecznych wypieków, cynamonu - którego mój nos w świecach nie toleruje czy igliwia. Ewentualnie kostki do wc udającej igliwie.😁
Winter Wonder jest inny, nie oczywisty i chyba dzięki temu tak bardzo mi się spodobał.




















