Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka cieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka cieni. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 grudnia 2017

The Balm Apettit

Jestem maniaczką.
 Między innymi kosmetykomaniaczką.
Mam bardzo dużo kosmetyków wszelkiej maści, osobny pokój przeznaczony właśnie na nie. Szafa na pielęgnację i sporych rozmiarów toaletka na kolorówkę. Z kosmetyków kolorowych najbardziej lubię cienie do powiek, mam ich sporo wszelkiej maści. Najbardziej lubię palety chociaż często zdarza się , że nie wszystkie cienie z danej palety trafiają w mój gust i nie każdy używam. Sądzę  jednak , że nie tylko ja tak mam.
Kolorówkę kupuję głównie na własny użytek, chociaż nie tylko. Zdarza mi się malować okazjonalnie znajome i znajome znajomych na większe wyjścia. Kiedyś tam, w zamierzchłych czasach robiłam to zdecydowanie częściej, ale było to zaraz po ukończeniu studium wizażu. 
Zabawa z kolorówką jednak nadal sprawia mi przyjemność .
Dzisiaj chciałam Wam pokazać jedną z moich palet marki The Balm, którą zakupiłam jakiś czas temu na iperfumy.

wtorek, 3 stycznia 2017

Ulubieńcy Roku 2016

Cześć Miśki 😘
Dziś przychodzę do Was z listą moich ulubieńców minionego roku.
Cóż nie może tak być , że Was o hity roku wypytuję / w konkursie / a sama swoich nie podam.
Starałam się zmniejszyć ulubieńców do minimum i udało mi się zredukować liczbę ulubionych kosmetyków do 11. 
Przedstawiam Wam więc, moją ulubioną JEDENASTKĘ roku 2016 😊




































środa, 21 września 2016

Zoeva En Taupe / Retro Future

Hej, hej dziś przychodzę do Was z paletkami Zoeva , które nabyłam z ciekawości.
Chciałam sprawdzić czy spiszą się u mnie równie rewelacyjnie co paletki The Balm.
Od pewnego czasu porzuciłam większość pojedyńczych cieni na rzecz właśnie TheBalm'owych paletek, którymi to jestem w stanie wykonać niemal cały makijaż. Podczytując inne blogi wpadło mi też w oko kilka paletek marki Zoeva i po prostu musiałam je mieć, by sprawdzić o co tyle szumu.

Kupiłam dwie, En Taupe oraz Retro Future.

Jeśli jesteście ciekawe jak u mnie się sprawdziły to zapraszam do dalszej części postu.





























środa, 6 lipca 2016

TheBalm Nude Tude & Nude Dude

Lubię cienie do powiek, chociaż w ostatnim czasie ograniczałam się tylko do szampańskiego cienia Loreal Color Infallible w odcieniu Houglass Beige 002 i czarnej kreski eyelinerem.
Kiedy cień dobił dna, strasznie rozpaczałam bo kolor ten jest już nie do dostania :(

środa, 22 kwietnia 2015

Makeup Revolution kolorowa kolorówka w mojej kosmetyczce :)

Pisałam Wam już , że bardzo podoba mi się kolorówka firmy Makeup Revolution.
Od ostatniego postu przybyła mi paletka róży,paletka cieni oraz wypiekany róż.
Będą zdjęcia , oraz moje ochy i achy :)



Zacznę od wypiekanego różu Blushing Hearts.
Najpierw bardzo go chciałam, bo jego struktura skojarzyła mi się z różami burżuja , które uwielbiam. 



Do tego śliczne połączenie kolorów :) 
Jednak zanim wpadł w moje łapki kupiłam obie paletki róży i stwierdziłam , że nie jest mi nie zbędny.
Tylko krowa zdania nie zmienia, w końcu więc jednak go kupiłam.
Kiedy gdzieś jadę jest idealny w podróż, nie zawsze chce mi się taszczyć paletkę z 8 różami.
A on jeden ma kilka możliwości kolorystycznych.


Uwielbiam go za śliczne, dziewczęce pudełeczko w kształcie serduszka.
Za 3 piękne odcienie jasnej cegły, brzoskwini i różu w jednym opakowaniu.


Za możliwość łączenia kolorów oraz piękny ale nie tandetny połysk.


Podsumowując serduszkowy różo-rozświetlacz jest boski. 
Nie żałuję ani jednej złotówki , którą na niego wydałam :)

Następnie przejdźmy do drugiej już w mojej kolekcji paletki róży HOT SPICE.


Paletka wykonana z czarnego , mocnego plastyku.
Zawiera duże lusterko.
8 różnych odcieni o bardzo dobrej pigmentacji w tym 2  rozświetlacze.
W palecie HOT SPICE dominują ciepłe i neutralne kolory.
Również można je ze sobą łączyć.
Posiadając obydwie paletki róży MUR + jeden róż serduszkowy na prawdę więcej róży do szczęścia nie potrzebuję.
Bo ileż to róży można mieć w swojej kolekcji :)




No może jeszcze zakupię te bronzery i będę w pełni szczęśliwa :)
Czy ma któraś z WAS może tą paletkę bronzerów? Bardzo jestem ciekawa jak ona się sprawdza :)


Koło czekoladowych paletek również nie mogłam przejść obojętnie.
Skusiłam się na moim zdaniem najbardziej uniwersalnej kolorystycznie.
Mianowicie Death By Chocolate.
Świetne opakowanie , przypominające topniejącą tabliczkę mlecznej czekolady wykonane z mocnego plastyku.
Wewnątrz znajdziemy duże lusterko oraz pacynkę, którą wyrzuciłam od razu bo używam tylko swoich pędzli.



16 cieni o bardzo dobrej pigmentacji i ciekawą kolorystyką.
Zawiera zarówno cienie matowe (6) , jak i perłowe(10).
Większość ma rewelacyjną , satynową konsystencję.
Cienie dobrze się rozprowadzają i w większości nie osypują, dobrze się ze sobą łączą.




Nie są to same nudne brązy za którymi nie przepadam, w wachlarz całkiem ładnych kolorków znajdujących zastosowanie zarówno na dzień do pracy jak i na wieczór na imprezę czy randkę.
Jest kilka brązów- nie brązów, które to ciężko mi nawet określić kolorystycznie, ale są bardzo ładne.

White Light - bardzo jasny,matowy krem idealny jako cień bazowy
Don't Let Go - karmelowy, perłowy brąz
Break Me Up -jasny, chłodny i matowy brąz
Consume Me - cudny satynowy brąz
All Is Lost -  bardzo ciemny,niemal czarny brąz nie do końca matowy


Lick Me - śliczny, jasny matowy brudny róż
Fool's Gold - złota satynowa perła
One More Bar - matowy , czekoladowy brąz
Devour Me - chłodny , matowy brąz
Tear The Wrapper - satynowa,perłowa jasna miedź
Love You to Death - cudny, satynowy , perłowy fiolet w odcieniu śliwki


Pray for Me - satynowy perłowy brąz
Dipped - jasny karmel,perłowy,satynowy
Tease Me - chłodny, przepiękny ,perłowy,satynowy brąz
Set Me Free -jakby srebrny jasny brąz , perłowo-satynowy, również rewelacyjny
Bring Down Angels - satynowa,waniliowa perła


Generalnie z całej mojej nowej trójeczki - róż serduszko,paleta róży i czekolada - jestem bardzo zadowolona.
A Wam jak się podobają?
Może coś też posiadacie na swoich przepastnych toaletkach? :)




czwartek, 3 stycznia 2013

Technic Electric Beauty Ultra Violet - paletka we fioletach

Hello :*

Dziś przychodzę z dużą ilością zdjęć paletki Technic Electric Beauty Ultra Violet.
To moja pierwsza paletka firmy Technic ale na pewno nie ostatnia.
Kupiona na allegro wraz z innymi kosmetykami za cenę nie przekraczającą 12zł..

Cienie zamknięte są w czarnej plastykowej paletce łudząco podobnej do paletek Sleek




Poza tym,że paletki Technic mają z przodu grafikę ukazującą jakie cienie są w środku - co jest dużym plusem , np w przypadku sleeka muszę otwierać każdą paletę żeby przypomnieć sobie jakie kolory kryje, tutaj to odpada ponieważ na wieczku jest zdjęcie kolorów ze środka.

Wnętrze paletki, tak jak w przypadku Sleek kryje w sobie 12 cieni , pacynkę do ich nakładania oraz duże lusterko.

Moja paletka to 12 odcieni fioletopochodnych od bardzo jasnego różu, przez lilę po ciemny fiolet.
Uwielbiam fioletowe cienie , więc ta paletka była oczywiście strzałem w 10 !

Mój aparat strasznie nie lubi oddawać kolorów, ale się starał


Cienie są o lekko perłowym wykończeniu. Ich konsystencja jest lekka,satynowa. Są zupełnie inne niż perły Sleeka - na plus!

Bardzo ładne i mocno napigmentowane, nie wszystkie są jednolite ale nie uchwycę tego na zdjęciach.

U góry paletki znajdują się chłodne fioletowe odcienie, na dole zaś ciepłe różowe różyki :)

Ja jestem na tak.
Paletki Technic są ewidentnie wzorowane na Sleeku ale o wiele tańsze.
Na razie są dostępne oprócz tej dwie wersje kolorystyczne:

1



2



Mam chrapkę na obie :)
Pomimo innych cieni , które mam
ale o nich być może pojawi się osobny post.

Używałyście cieni Technic?
Która z paletek Wam się najbardziej podoba?



Łączna liczba wyświetleń