Kilka dni temu wróciłam z pierwszego w tym roku, tygodniowego urlopu , który spędziłam u przyjaciółki nad naszym polskim morzem. Pojechałam przed sezonem, aby uniknąć mocnego słońca i dzikich tłumów co w zasadzie się udało. Pogoda nam dopisała - świetne 20-24 stopnie delikatnie nas opaliły ale nie przegrzały, na plażach było znośnie a w mieście przyjemnie.

