wtorek, 14 sierpnia 2018

Denko Lipca

Od kiedy wróciłam z urlopu, jakoś nie mogę ogarnąć się blogowo. Wciąż brakuje mi czasu, żeby porządnie przysiąść , obrobić fotki i coś dla Was skrobnąć.
Normalni ludzie, jutro będą mięli chwilkę, ale ja oczywiście będę w pracy.
Wrzucam , więc dziś szybki post z lipcowym denkiem (w połowie sierpnia, ale co tam) a do końca tygodnia postaram się spiąć tyłek i napisać coś ciekawszego. Zdjęcia są, tylko czasu na treść brak.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA OGÓREK I HERBATA MATCHA

Pianki, pianki, pianki. Nie od dziś wiecie, że piankowe, musowe kosmetyki do pielęgnacji to poza peelingami cukrowymi moja ulubiona forma kosmetyku.
Zarówno w przypadku pianek do mycia ciała, jak i coraz częściej w przypadku balsamów, zdecydowanie częściej się balsamuje mając kosmetyki do tego przeznaczone w takiej formie.
Zaczęło się od serum Regenerum, a obecnie w mojej łazience gości mus od Nivea.

sobota, 4 sierpnia 2018

Sylveco Enzymatyczny Peeling do twarzy

Peelingi enzymatyczne rzadko goszczą w mojej łazience. Wyjątkiem jest czarne mydło , o którym to pisałam kilkukrotnie.
Używam go na zmianę z pastą ziaji manuka i zwykłymi myjącymi żelami.
Jednak kiedyś podczas zakupowego szaleństwa wpadł mi do koszyka peeling enzymatyczny od Sylveco. 
Skusił mnie do zakupu fajny skład no i polska marka.
Czy przypadł mi do gustu?
Zapraszam do dalszej części wpisu.
 

środa, 1 sierpnia 2018

Marc Jacobs Daisy

Moja zapachowa kolekcja zaczyna mnie przerastać, muszę zacząć systematyczniej opisywać Wam zapachy jakie wpadają w moje łapki. Czasem wpadają i zostają na dłużej, a czasem okazuje się , że to nie do końca to i lecą dalej w świat.
Jeśli jesteście ciekawe jaki los spotkał Daisy od Marc'a Jacobs'a , zapraszam do dalszej części wpisu.

poniedziałek, 23 lipca 2018

ORGANIC SHOP, peeling do ciała cukrowy, Sorbet z granatu

Peelingi cukrowe zużywam hektolitrami, co wie chyba każdy kto co jakiś czas wchodzi na mojego bloga.
Mam kilka swoich ulubieńców wśród peelingów, ale wciąż kupuję i próbuję nowe.
Jestem zdecydowaną zwolenniczką scrubów cukrowych, bez parafiny i o choć w miarę naturalnych składach.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Zapachy miesiąca Yankee Candle na drugą połowę roku

Jak zdążyliście zauważyć ostatnio na blogu cicho o woskach czy świecach.
Latem po prostu nie palę, a nie mam recenzji na zapas 😀.
Na najbliższe dni zapowiadają jednak sporo deszczu, więc czas chyba przyjdzie na odpalanie nowych świec. Kilka miesięcy temu, podawałam Wam zapachy miesiąca Yankee Candle na pierwszą połowę roku KLIK .  Najwyższy czas, więc podać Wam na drugą.


Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH