wtorek, 19 września 2017

Yankee Candle Mulberry & Fig Delight

To co się dzieje ostatnio za oknem to jakaś masakra. Nie cierpię deszczu, zwłaszcza wtedy kiedy muszę wyjść z pod ciepłej kołderki i wygramolić się do pracy. Ubrać kaptur, zabrać parasol i pomykać na tramwaj. Deszcz  może sobie padać jak siedzę w domu z ciepłą herbatką, dobrą książką, kocem i kotem na kolanach oraz z pachnącą świecą w tle. Ale nie wtedy kiedy muszę z tego domu wyjść.
Zdecydowanie już jest ten czas kiedy świece znów idą w ruch, kiedy mogę otworzyć szafkę i przebierać w świecowych zapachach rozmyślając co dzisiaj odpalić.

Wybór padł na świecę z tegorocznej kolekcji Q3 Fall in Love.

niedziela, 17 września 2017

Balea Krem do ciała Biała Herbata i Kwiat Wiśni

Hej Miśki 😊
Miałam ambitne plany porobienia zdjęć korzystając z tego, że gdy światło dzienne jestem w domu i napisania dla Was jakiś postów. Tymczasem zwolnienie się kończy, a u mnie słabo.
Głowa mnie boli i ogólnie czuję się średnio fajnie. 
Tyle dobrego , że trochę ogarnęłam mieszkanko, gotowałam obiady i piekłam ciasta.
Dziś na przykład cynamonowego odrywańca.
No i wygłaskałam porządnie kociaki.

Napiszę Wam dzisiaj tylko kilka słów na temat kremu do ciała, który kupiłam kiedy byliśmy na wycieczce w górach stołowych no i w DMie 😂






































czwartek, 7 września 2017

Nowości i denko sierpnia

Hej Miśki :)
Przychodzę dziś do Was  kosmetycznym podsumowaniem minionego miesiąca.
Co się skończyło oraz co nowego przybyło.
Zacznę od nowości, pominę to co dostałam na spotkaniu bo o tym był osobny post, napiszę tylko to co kupiłam sama.

Przede wszystkim Balea. Balea, Balea , dużo Balei 😋
Kiedy razem z Kaśką z bloga testujemykosmetyczki dotarłyśmy do DM na Czechach było wesoło. Zakupy zrobiłyśmy na 3 dni, żeby mój mąż nas z samochodu nie wyrzucił.

Tak wyglądają moje Baleowe łupy.










wtorek, 5 września 2017

Wakacyjna, wyjazdowa zawartość mojej kosmetyczki

Hej Miśki, Witam Was w tą paskudną, już niestety iście jesienną pogodę. Lato ewidentnie dobiega ku końcowi, choć ja jeszcze staram się coś z niego wycisnąć i chociaż na weekendy będę jeździć w góry.
Jeśli nie po słońce to chociaż po grzyby.
Dziś szybki post w którym pokaże Wam jakie kosmetyki zabieram ze sobą na urlop.
Mowa oczywiście o kosmetykach do pielęgnacji, urlop to czas odpoczynku nie tylko dla mnie ale też dla mojej skóry, więc nie maluję się wtedy.
Zwłaszcza jak jedziemy do siebie, w góry, w dzicz .. na polanę do lasu.
Do drewnianej chaty z dala od wszystkiego, ostatnią rzeczą która tam potrzebna mi jest do szczęścia jest makijaż.

sobota, 2 września 2017

Lalique Amethyst czyli mój kolejny zapach tego lata

Hej Miśki , 
kiedy lato się rozpoczynało nie miałam żadnych zapachów przeznaczonych wg mojego nosa na tą porę roku. Jasne Amor Amor, Si , Alien uwielbiam, ale wolę je nosić wczesną wiosną, jesienią czy zimą. Latem mnie duszą i przytłaczają. Na lato wolę coś lżejszego, owocowego. 
Zaczęłam od Elizabeth Arden Necatrine Blossom i dobrze mi się ją nosiło, ale jeden zapach to dla mnie za mało. Zwłaszcza, że Nectarine Blossom używałam głównie w upały.
Od jakiegoś czasu chodziły za mną właśnie Amethyst Lalique, ale nie mogłam ich nigdzie dorwać i powąchać, więc po prostu kliknęłam je  w ciemno. Kosztowały nie wiele bo ok 110zl za 100ml , więc nie było mi szkoda.
Tak oto te zielono - owocowe perfumy zajęły miejsce w mojej letniej kosmetyczce.

środa, 30 sierpnia 2017

Krakowskie Spotkanie Blogerek w Helladzie

Hej Miśki, ponad tydzień temu 12 kobiet z podobnymi pasjami spotkało się w Krakowie , w słynnej już Greckiej Tawernie Hellada na ploteczkach. 
Właściwie 12 kobiet i 1 kawaler, syn jednej z uczestniczek.
Jak to zwykle bywa . było świetnie, fajnie jest co jakiś czas spotkać się w gronie pasjonującym się tym samym co my same.
Fajnie, jak ktoś ma ochotę słuchać tego , co mamy do powiedzenia na temat kosmetyków.
Fajnie, jak ktoś się nie dziwi temu, że mamy w szafce z zapasami 50 żeli pod prysznic , każdy o innym zapachu i nie zastanawia się gdzie to wszystko się mieści i po co.
Fajnie , że ktoś rozumie, że zapasy kosmetyczne to norma, a gdy coś Ci się kończy i nie masz tego w zapasie to jesteś bliska gorączki.
Fajnie, że nie tylko Ty masz bzika na punkcie kosmetyków i masz czasem możliwość się wygadać , wymienić spostrzeżeniami i nie być brana za wariatkę. 
Przynajmniej nie bardziej, niż reszta towarzystwa.

Właśnie dlatego lubię spotkania blogerskie, spotkania osób z podobnymi pasjami.
Do tego dochodzi możliwość poznania nowych osób i jest super.

Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH