niedziela, 18 sierpnia 2019

Beaute Marrakech Savon Noir Rose & Lavender

Uwielbiam czarne mydło, miałam kilka rodzai i niemal każde spisywało się u mnie super. Minus klasycznego czarnego mydła, był zawsze dla mnie taki, że znajdowało się ono w słoiczku. Miało konsystencję gęstej galarety i trzeba było uważać by nie skapnąć do niego wodą. Kiedy więc w Naturze moim oczom ukazało się czarne mydło w płynie w dodatku zapachowe, nie wiele myśląc wrzuciłam do koszyka . 


niedziela, 11 sierpnia 2019

Green Tea Mimosa

Elizabeth Arden Green Tea w wersji podstawowej znana jest chyba wszystkim. Bezpieczny, świeży, zielony zapach idealny na wiosnę kiedy nie wiem, czym chcę pachnieć nie do końca do mnie przemawia. Na szczęście co roku Arden wypuszcza zapachy limitowane, kiedy to do zielonej herbaty wpuszczane są nuty kwiatowe lub owocowe. 3 lata temu weszły dwie limitowanki - Nectarine Blossom  o której już kiedyś Wam pisałam oraz bohaterka dzisiejszego wpisu Mimosa. 


wtorek, 6 sierpnia 2019

Ziaja Jeju - tonik, pasta , maseczka

W zasadzie nie wiem od końca co mnie podkusiło do zakupu tych produktów.
Ani nie darzę wielką miłością marki Ziaja, choć mają kilka fajnych produktów.
Anie nie gonię za nowościami, wręcz zwykle mam je na szarym końcu jeśli w ogóle.
Moja skóra nie jest już taka młoda - helouuu , mam 3 z przodu 😜.
Ale jak jakiś czas temu wracałam od lekarza i czekałam na tramwaj to się okazało, że sklep firmowy Ziaja dosłownie wyrósł na przystanku.  
Tam sobie stały testerki najnowszej serii dla młodej skóry JEJU i przepadłam wąchając tonik.
Wskoczył więc szybko na kasę wraz z pastą myjącą i maseczką a dwie próbki musu i mini pastę dostałam gratis.
W sumie fajna polityka firmy,wydajesz niespełna 25zł i jeszcze próbki w gratisie.


czwartek, 1 sierpnia 2019

Lato 2019 - moje zapachy

Nosy ewoluują. Jestem tego pewna. Gust zapachowy się zmienia,  nie wiem czy akurat co 7 lat jak krążą plotki o kubkach smakowych ale zmienia się na pewno.
Spora ilość zapachów uwielbianych przeze mnie w czasach liceum jest teraz dla mnie nijaka. Zapachy zaś nienawidzone kiedyś stały się moimi perełkami.
Większość zapachów z mojej toaletki spokojnie mogę podzielić wg pór roku kiedy je używam.
Ale są też takie, które jesienią i zimą moge nosić w ciagu dnia ale i w letnie, chlodniejsze wieczory.  Dzis chcialam Wam przedstawić zapachy, które towarzyszą mi tego lata.




poniedziałek, 29 lipca 2019

Radical peeling trychologiczny

Peelingi uwielbiam. Wszelakie bo wszystko należy dogłębnie oczyszczać.  Mogłabym spokojnie napisać, że peelingi to moje ulubione produkty pielęgnacyjne . Do ciała preferuję cukrowe zdzieraki, najlepiej z jakimś masłem w składzie tak, żeby mój wewnętrzny leń nie musiał po kąpieli używać balsamu do ciała.  Do twarzy lubię mocne oczyszczacze jak czarne mydło, peeling tołpy 3 enzymy czy dowolny żel wymieszany z korundem. Do dłoni używam tego czym aktualnie peelinguję ciało a ze stopami bywa różnie, bo tez lubię mocne peelingi.
Ze skórą głowy jest inaczej, tu lubię raczej te bez drobinkowe produkty ,bo nie mam wtedy problemów ze spłukaniem ich z włosów.  Peelingi trychologiczne towarzyszą mi już od jakiegoś czasu, samo mycie włosów nie wystarczy. Skóra głowy, żeby była zdrowa tez musi być dobrze oczyszczona. Dziś na tapecie peeling Radical.


wtorek, 23 lipca 2019

Biedronkowe żele pod prysznic Be Beauty

O ile mnie pamięć nie myli nie miałam jeszcze żeli pod prysznic z Biedronki. Jakoś tak było mi z nimi nie po drodze. Jeśli już miałam kupować byle jaki , pachnący tylko i myjący żel pod prysznic, stawiałam na rossmanowe żele Isana. Jednak przy setnej rozmowie telefonicznej z Anią skusiłam się w owadzie na dwie wersje zapachowe ichniejszych żeli. Przychodzę więc do Was dziś z kilkoma słowami na ich temat.

 

Łączna liczba wyświetleń