sobota, 9 lutego 2019

Zapachowi ulubieńcy jesień zima

U mnie z zapachami jest tak, że mój nos toleruje nie które tylko latem a nie które tylko zimą.
Mam też zapachy uniwersalne, które jestem w stanie używać o każdej porze roku.
Jednak te z dzisiejszego posta, to moi jesienno zimowi towarzysze.
Jak widzicie na zdjęciu, wszystko poza Coco Mademoiselle mam w 100ml flaszkach.
Kupuję je w perfumerii Iperfumy by Notino , bo tam wychodzi mi najkorzystniej cenowo. Tylko w przypadku Coco Mademoiselle skusiłam się na 50tkę, bo cholercia Chanel od zawsze się wysoko ceni.
Moje perfumy mieszkają w pokoju, w szafie, gdzie mają odpowiednią temperaturę i brak dostępu do światła co zdecydowanie wpływa korzystnie na ich  żywotność.
Jeśli trzymacie perfumy w łazience, gdzie narażone są na światło i wilgotność to polecam malutkie flaszeczki, które szybko zużyjecie.

Armani Because It's You -  to taki otulający słodziak pełen wanilii, malin , paczuli , piżma i jaśminu. Taki słodziak, z którym świetnie się czuję tylko wtedy gdy na zewnątrz chłód. Dla niego nie robię wyjątku, wiosną i latem , więc przezornie schowam go na dno szafy, bo wręcz wyczuwam powodowanie migren gdy za oknem będzie ciepło.
Pomimo , że teraz go uwielbiam.

Kolejny z zapachów, preferowanych przeze mnie jesienią i zimą, ewentualnie wiosennymi wieczorami to Black Opium.
 To kolejny słodki, ciepły i otulający zapach.
Jest wanilia w całkiem sporej dawce, trochę kawy , owoców i kwiatów.
W ciągu letnich dni mnie przytłacza i powoduje bóle głowy, teraz jest idealny. To już któraś z kolei moja flaszka.

Coco Mademoiselle .. z nią jest trochę inaczej, w tym zapachu zakochałam się końcem minionego lata.
Latem  już spisywał się fajnie, ale jesienią czułam się z nim jeszcze lepiej.
Wiosną przypuszczam , że też będzie się pięknie rozwijał, choć muszę oszczędzać. Jak już wspomniałam, Coco się ceni .

DKNY Delicious Night, najtańsza pozycja z całej czwórki a równie przyjemna na chłodniejszy okres. Setka kosztuje ok 130zł.
Późne lato, jesień, zima i pewnie początki wiosny. To zapach z dużą dawką jeżyny, czyli coś co lubię. Jest tu też coś delikatnie kwaśnego, trochę imbiru i delikatnej kadzidlanej nuty.
Dodatkowo trochę kwiatowych nut, w których nie wyczuwam poszczególnych ich rodzai. Całość jest bardzo kobieca i otulająca, choć bardzo dobrze wyczuwalna i komplementowana. 

Znacie coś z moich ulubieńców?






14 komentarzy:

  1. Znam Black Opium i Because It's You. Oba są ładne, ale wolę chyba te pierwsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze dwa spodobaly by sie mojej mamie. Ja tez trzymam swoje perfumy w szufladzie, z dala od swiatla. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko Coco Mademoiselle, pozostałe też na pewno są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Black Opium to moja miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z niech nie znam zapachu.. jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę powąchać Black Opium - bardzo mnie ciekawi ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Opium kiedyś zupełnie mi się nie podobało, ale teraz coraz bardziej mnie do niego ciągnie :] PS. Zdjęcia byłyby świetne, gdyby nie flesz odbijający się we flakonikach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,wiem 😭 tak bardzo potrzebuję już słońca i zdjęć bez lampy..

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz ☺
♥ dajecie mi siłę by pisać dla Was dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH