sobota, 17 lutego 2018

Kringle Candle Eucalyptus Mint

Jakiś czas temu pisałam Wam o daylighcie Eucalyptus Mint, tak mi się spodobał, że nie wiele myśląc kupiłam go w formie dużej świecy. Podczas ostatniej choroby zdecydowanie ubolewałam nad brakiem świec o aromatach miętowych. To teraz mam dwie.

piątek, 16 lutego 2018

Depilacja.pl - Konkurs

Dzień Dobry w piątek 😄.
 Pamiętacie jak w grudniu opowiadałam Wam o moim pierwszym zabiegu laserowej depilacji? Jeśli nie to zapraszam na powtórkę - KLIK.
Dwa dni temu byłam już w tym salonie po raz trzeci, powiem Wam że jestem bardzo zadowolona.
Chciałabym abyście i Wy miały okazję wypróbować tą fajną opcję pozbycia się niechcianych włosków, dlatego wraz z salonem Depilacja.pl przygotowaliśmy dla Was konkurs.

niedziela, 11 lutego 2018

Yankee Candle Sweet Nothings

Czwarta świeca z najnowszej kolekcji Q1 2018 , która trafiła do mnie najpierw w postaci wosku a później w świecy.
Czyż nie jest urocza?


 

sobota, 10 lutego 2018

Yankee Candle A calm & quiet place

Moje świecomaniactwo nie do końca idzie w dobrą stronę, owszem świece palę codziennie ale żebym jakąś zdenkowała mija naprawdę sporo czasu. Ciągle natomiast kupuję nowe, a to limitowane edycje, a to nowości czy zapachy miesiąca. Promocje też w przypadku świec kuszą niesamowicie. 
Świece moje mieszkają w różnych zakątkach mieszkania, na wierzchu stoi ich tylko 8 plus jedna aktualnie palona w latarni. Oprócz tego w salonie mają swoją szafkę, dwa pudła w regaliku z ikei w pokoju kosmetycznym i jeszcze jedną szafkę w sypialni. Nie wiem, ile ich mam ale nie chcę liczyć.
Oczywiście, gdzieś tam mi się marzy, że jak już kupimy dom to pokój świecowo kosmetyczny będzie co najmniej dwa razy większy niż obecny i powstanie tam osobny regał na świece.
Tymczasem zapraszam Was na recenzję, pierwszej typowo perfumeryjnej świecy,która niesamowicie wpadła mi w nos.



piątek, 9 lutego 2018

Yope Naturalny żel pod prysznic Geranium

Marka Yope jest już znana w blogosferze. Ja swoją przygodę z nią zaczęłam od goździkowego balsamu do rąk, który nie przypadł mi do gustu. Postanowiłam jednak nie skreślać tej marki i przy innych okazjach próbować dalej. Kiedyś miałam tak z polską marką Vianek, peelingi do ciała mega mi nie przypadły do gustu ale za to produkty do twarzy uwielbiam.
Wracając do Yope , skusiłam się na produkt pierwszej potrzeby czyli żel pod prysznic.

Personalizowany Prezent na Walentynki

Walentynki zbliżają się tup , tup dużymi krokami.
Zwykle nie robimy sobie prezentów, no może na nasze 9 lat bycia razem to jeszcze coś się zdarzyło przed ślubem.
Po ślubie uznaję zasadę , że jak coś chcemy to kupujemy sobie po prostu bez okazji a nie potrzebujemy do tego jakiś specjalnych świąt. Zwłaszcza, że mamy wspólnotę majątkową , więc tak naprawdę prezenty kupujemy sobie z pieniążków wspólnych.

Łączna liczba wyświetleń