niedziela, 2 kwietnia 2017

Nowości i denko marca

Hejooo , witam Was w ten piękny weekend.
Nie wiem jak reszta Polski, ale u nas w Krakowie takiej pogody nie powstydziłby się nawet czerwiec. Jest cudnie, całą sobotę spędziłam na działce plotkując z koleżanką a dziś odwiedziłam kuzynkę i u niej także lenię się na świeżym powietrzu.
Można było w końcu porzucić kurtki, a nawet odważyłam się wdziać na tyłek rybaczki.

W ten oto , najpiękniejszy jak do tej pory weekend w tym roku przychodzę do Was z informacją co nabyłam a co zużyłam w minionym miesiącu.

Zacznę może od nowości, choć było ich sporo, to znaczna część to po prostu uzupełnienie braków w ulubieńcach.

Żele Le Petit Marseiliais kupiłam po raz pierwszy ale raczej nie ostatni, brzoskwinię już właściwie kończę, zresztą niedawno Wam o niej pisałam.
Uzupełniłam też zapasy dezodorantów.




























Peelingi Organic Shop większości z Was już są znane, u mnie też mogliście przeczytać o kilku zapachach zresztą. Kupiłam znów kilka , bo nie może ich braknąć w mojej łazience.
Na próbę wzięłam też dwa czarne szampony.















Pomadka z peelingiem sylveco to produkt , do którego bardzo często wracam. Jak mam to zużywam, później niestety zapominam i przypominam sobie jak moje usta są w nie najlepszej kondycji. Na szczęście ona je doprowadza do idealnego stanu.
Kupiłam też płyn micelarny Vianek i z tej samej serii krem pod oczy. Oba już w użyciu.



















Bingo Spa borowinowy żel pod prysznic.
Olej Tamanu uwielbiam. Zawsze muszę mieć go w domu, dobrze działa w moim przypadku niemal na wszystko. Na wszelakie niespodzianki przed okresowe, zacięcia przy depilacji, podrapanie kota, zaczynające wychodzić zimno na ustach i wiele innych. To taki olej pierwszej potrzeby.


Szukając wciąż idealnego zapachu na lato, nabyłam 3.
Żurawina z migdałem z Yves Rocher,
Viva La Juicy chyba najlepszy z całej trójki, aczkolwiek dalej szukam czegoś fajnego.


















Kilka kosmetyków udało mi się też skończyć a tym samym zrobić miejsce w łazience na kolejne.
Scrub cukrowy do ciała Organic Shop , którego jak tylko zużyłam kupiłam dwa kolejne opakowania.
Odżywka w sprayu Gliss Kur, bardzo lubię odżywki tej marki, zawsze mam jakąś w użyciu.
Odżywka do włosów, Iceveda. Mydło w piance Bath Body Works oraz bb cream Skin79.













Płyn micelarny i mleczko Bioderma Hydrabio. Mały micel Bioderma Sebium oraz mały żel z tej samej serii. Peeling do ciała Vianek i żel peelingujący Cosmo od Farmony. spray utrwalający makijaż Hean fixer utrwalający makijaż, któreś z kolei opakowanie. Lubię. Max Factor Creme Puff czyli ulubiony puder prasowany.













Znacie coś z moich nowości lub z denka?

17 komentarzy:

  1. Bardzo fajne zakupy :) ja czekam aż będzie truskawka z LPM w Rossmanie, to na pewno ją kupię. Używam teraz malinowego peelingu z organic, ale mam ochotę na większość cukrowych :D Zużycia też całkiem, całkiem- chociaż wiesz- mogłoby być więcej :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy mi powiedzialas ze truskawka ma byc z lpm to tez na nia czekam.

      Usuń
  2. ciekawa jestem tych kosmetyków Organic Shop, bo sama jeszcze nie miałam okazji ich poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz wypróbować ich cukrowych peelingow do ciala,nie ma opcji by Ci się nie spodobaly.

      Usuń
  3. Kosmetyki organic chodzą już za mną od długiego czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingow cukrowych koniecznie musisz spróbować

      Usuń
  4. Bardzo lubmy kosmetyki Vianek a peelingów odOrganic Shop bardzo zazdrościmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również nakazuje - koniecznie musisz wypróbować peelingow cukrowych organic shop

      Usuń
  5. O, udało Ci się kupić wodę toaletową z YR... też chciałam kupić ten zapach, ale nigdzie go nie widziałam, a zimą był z całym zestawem ;/. W Krakowie a jakże ładnie, wczoraj spędziłam 2 godzinki na miasteczku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa jak sprawdza się u Ciebie ten set z Vianka :) Mi krem nie podpasował ale micel bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak narazie oba produkty spisują sie calkiem fajnie :)

      Usuń
  7. Ciekawy jestem tych produktów Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do pomadki Sylveco sama często wracam :) a peelingi organic shop uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. VIVA LA JUICY moje marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pomadka z Sylveco jest moim must have <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ☺
♥ dajecie mi siłę by pisać dla Was dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH