Chroniczny brak czasu, brak światła i coraz krótsze dni wpłynęły na post z denkiem, który pojawia się właśnie jako zbiór denka z 3 ostatnich miesięcy. Zużycia były słabe, jak już były nie było czasu , chęci i światła żeby się za nie wziąć.
Balea Havanna pięknie pachnący żel pod prysznic, średnio 1 do 2 żeli zużywamy w miesiącu. Zależy od wydajności. Napewno wrócę do niego bo uwielbiam żele Balea.
Balea odżywka do włosów, mocno przeciętna, kupiłam wtedy 2 i nie do powtórzenia wg mnie
Sylveco i przyjemny peeling do twarzy
Garnier papaja maska do włosów, uwielbiam wszystkie wersje z tej serii
Ziaja manuka peeling do twarzy bardzo lubię i wracam
Nacomi scrub do twarzy z korundem, jak wyżej
Lady speed stick, to samo 😅
Rituals peeling do ciała, no kocham , testuje tylko wersje zapachowe
Bioelixire odżywka do włosów z czarnuszka, milion razy lepsza i bardziej wydajna od tych Balea
3 rzeczy się powtarzają z tymi wyżej, ale inna wersja zapachowa - dezodorant Lady speed stick, peeling Rituals i żel Balea
Dodatkowo mamy żel do higieny intymnej bebio, całkiem spoko
Przyjemny krem do stóp shefoot
Bardzo fajny, oczyszczający żel z węglem od Garnier
Również świetny żel pod prysznic Vianek
Cerave nawilżająca emulsja do mycia
Scholl krem do stóp
Himalaya pianka oczyszczająca do twarzy z węglem aktywnym
Vione mydło w piance o zapachu grejpfrut, no nic nie przebije mydełek z Baru Body Works niestety
Garnier Fructis i kolejna maska z serii Hair Food tym razem aloesowa
Peeling do ciała z natury, który miał udawać sakura z rituals
Szału nie ma . Daje to jakieś nie wiele ponad 100 produktów zużytych rocznie. Ewidentnie najwięcej schodzi u mnie żeli pod prysznic i peelingów do ciała.






super denko, wszystkiego dobrego w nowym roku :)
OdpowiedzUsuńMi teraz też strasznie brakuje czasu na robienie zdjęć denek na bieżąco, ale na szczęście jakiś czas temu się udało. Teraz mam do nadrobienia tylko grudzień. Super zużycia! Mega dawno nie miałam kosmetyków z Balei, chętnie to nadrobię :)
OdpowiedzUsuń