Uwaga, wyszedł mi post - tasiemiec..
Dwa lata,a nawet trochę wiecej zeszło nam na szukaniu naszego miejsca na ziemi.
Dwa lata,a nawet trochę wiecej zeszło nam na szukaniu naszego miejsca na ziemi.
Przed ślubem mieszkałam z rodzicami w Krakowie, w Hucie a po ślubie wprowadziłam się do męża i jego taty na drugi koniec miasta. Do rodziców była więc odległość okolo godziny jazdy komunikacją miejską . Z mężem mieszkałam jakieś 6 lat ale już po 4 wiedzieliśmy ,że musimy czegoś szukać. Kiedy okazało się, że koszty mieszkania w Krakowie są podobne lub nie wiele mniejsze niż koszt domu za Krakowem postanowiliśmy uderzać w dom.
W sumie okazało się, że każde z nas marzyło o domu ale nigdy nie braliśmy tych marzeń na poważnie..
W sumie okazało się, że każde z nas marzyło o domu ale nigdy nie braliśmy tych marzeń na poważnie..






