czwartek, 14 lutego 2013

Kisiel z Biedronki...

Hej Wszystkim :)
Na początku dziękuję Ci Natalko za możliwość wypróbowania peelingu z Biedronki :) Natalka się zlitowała nade mną i ponieważ nie mogłam nigdzie dostać tego kosmetyku oddała mi swój kiedy widziałyśmy się na spotkaniu w Suchej.


Peeling jaki trafił w moje łapki to

BE BEAUTY BODY EXPERT!V
SPA
PEELING DO CIAŁA
ZAWIERA NATURALNE DROBINKI PEELINGUJĄCE
WINOGRONO



Opis producenta:


Moja opinia:

Opakowanie jak przy połowie peelingów do ciała - plastykowy , zakręcany słoik mieszczący w sobie 200ml produktu.
Konsystencja.. no właśnie jak dla mnie ma on konsystencję kisielu z zatopionymi drobinkami - pestkami.



Zapach cóż ja winogrona specjalnie nie wyczuwam. Czuję coś słodkiego w stylu jadalnej róży a zarazem delikatnego i nie nachalnego, ale nie winogrono.

Działanie i stosowanie
Peeling jest bardzo delikatny, dla mnie za słaby niestety.Za mało złuszcza naskórek, zawartość gliceryny w składzie działa lekko nawilżająco.
Ponieważ drobinki złuszczające to po prostu pestki, osiadają po umyciu w nieprzyjemny sposób na brzegach   wanny.
Powiedziałabym taki sobie zwyklaczek. Pewnie jak dorwę w Biedronce kiedyś w końcu inne zapachy, kupię z ciekawości ale zupełnie mnie nie zachwycił.
Aaa i nie nazwałabym go peelingiem a po prostu żelem peelingującym pod prysznic.

Miałyście przyjemność używać "peelingów" z Biedronki?
Może macie lepsze zdanie na ich temat?

22 komentarze:

  1. Ja lubię porządne zdzieraki,a kolor trochę z oddali odstrasza jednak z bliska jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię porządnie zdzieraki :)

      Usuń
  2. Miałam, tylko wersję borówkową czy jakoś tak. Jak dla mnie nie wart zachodu. Mało co peelinguje i miałam wrażenie, że skóra się po nim klei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, bo mnie też te pilingi kusiły;( jak dobrze, że są blogi;) !

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam tych Biedronkowych peelingów, ale z innych kosmetyków z tego sklepu jestem zadowolona (np z kremu do stóp) ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię biedronkowe micele w żelu i w płynie oraz maszynki do golenia :D

      Usuń
  4. nie miałam, widzę, że przypomina te z Joanny

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też taki chce, kurczaki ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go, i trochę mi się za nimi tęskni... użyty na suche ciało jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować na suche ciało więc :) a u mnie z ich dostępnością porażka bo ANI razu ich nie widziałam..

      Usuń
  7. Też mam jeden z tych peelingów (chyba wersję z mango) i rzadko go używam. Najlepiej sprawdza się na dekolcie :) Resztę ciała wolę "pomaltretować" mocniejszym zdzierakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam,ale jakoś nie jestem ciekawa jego działania u siebie :p

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię go :/ zdecydowanie wole mniej galaretkowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubie takich "glutów" ;( wygląda bardzo nie fajnie jak dla mnie.

      Usuń
  10. ja uwielbiam własnorobiony peeling kawowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie uzywalam ,mam juz swoich peelingowych ulubiencow,ktorych nie zdradzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdzierakiem to on nie jest, ale ma w miarę naturalny skład, więc jak kiedyś na nie trafię w Biedronce to pewnie się skuszę na jakiś :-D.

    OdpowiedzUsuń
  13. dobre opinie maja kosmetyki z biedronki,niestety jeszcze ich nie mialam,ale napewno przy okazji cos kupie
    pozdrawiam
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet teraz go używam i to nie jest to co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kupię go, wolę mocniejsze zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam peelingi i inne produkty z serii SPA:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ☺
♥ dajecie mi siłę by pisać dla Was dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Łączna liczba wyświetleń

KATALOG BLOGROLLE - LISTA BLOGÓW KOSMETYCZNYCH I MODOWYCH