Czas na kolejny pachnący post, z cyklu co pachnie na mojej toaletce. Na perfumy, o których Wam dzisiaj napiszę chorowałam dłuższą chwilę , w sumie od kiedy weszły na rynek w 2013 chciałam ich wypróbować , ale jakoś się nie składało.
W momencie kiedy był na nie największy szał , to ich nie chciałam , dopiero kiedy przestałam czuć je w swoich okolicach wybrałam się na wąchanie do którejś ze stacjonarnych perfumerii.
Wąchałam klasyka i wersję Intense ale mąż podjął decyzję ostateczną i tak oto na iperfumy.pl skusiłam się na klasyka.
"Si marki Giorgio Armani to szyprowo - owocowe perfumy dla kobiet. Si został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christine Nagel.
Nutę głowy stanowi liść czarnej porzeczki;
nutami serca są frezja i róża majowa;
nutami bazy są wanilia, paczula, ambroksan i nuty drzewne."
Skusiłam się od razu na 100ml, toteż chwilę trwało zanim uzbierałam na dużą flaszkę.
Ja niestety tak mam, że nie kupuję nigdy małych pojemności bo zwyczajnie te większe się bardziej opłaca. Wolę kupić 100 czy 90 zależy jakie duże flaszki dany zapach wypuszcza, a w razie jak mi się zapach znudzi to go wymieniam na forach. Choć te trafione, się nie nudzą a mam przeczucie , że Si jest jednym z nich.
Piękna, klasyczna butla bez żadnych udziwnień , elegancko wygląda.
Szkło jest grube, przez co setka ciężka.
Wyczuwam mocno wanilię i lekko cierpkie porzeczkowe nuty na pierwszym planie,
są słodkie, mocno przylegające do skóry. W tle wyczuwam frezje i trochę paczuli. Najlepsze jak dla mnie na jesień,zimę czy początek wiosny. Na lato i upały mogłyby zasłodzić nie tyle mnie co otoczenie np w autobusie.
Si jest zapachem konkretnym i mocnym, nawet dość przytłaczającym . Otulającym na pewno, przez co idealnym na obecną porę roku.
Jesienią i zimą używam ich na przemiennie z Alienem, ale muszę pilnować szali które też psikam perfumami. Zapach na szalu utrzymuje się nieskończenie długo lub po prostu aż do prania.
Znacie Armani Si?
Lubicie ten zapach?
Lubicie ten zapach?
Kiedyś niuchałam ten zapach i pamiętam, że mi się podobał. Nie miałam niestety całej flaszki do swojej dyspozycji ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie cudo !! ♥ Miałam przyjemność niuchać i muszę w tym roku w końcu ją kupić♥
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że zapach bardzo przypadłby w moje gusta :)
OdpowiedzUsuńMusze go powąchać przy najbliższej okazji.
OdpowiedzUsuńNie znam kompletnie tego zapachu :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubie ten zapach ;)
OdpowiedzUsuńMam 30 ml i tyle mi wystarczy :P
OdpowiedzUsuńja mam zboczenie takie, jeśli chodzi o duże flaszki :D
UsuńMuszę go kiedyś powąchać w perfumerii, bo widzę że ma nuty zapachowe które lubię :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ten zapach :) Wiele kobiet za nim przepada ;)
OdpowiedzUsuńbardzo podobają mi się te perfumy, mam nadzieję, że niedługo je sobie kupię :-)
OdpowiedzUsuńW końcu będą moje :D
OdpowiedzUsuńhm musi być świetny ( zapach ) i że długo się trzyma plus i to mega !
OdpowiedzUsuńNie znamy tego zapachu, ale chyba byśmy się z nim pokochali :)
OdpowiedzUsuńMam, bardzo je lubię i cenię sobie za trwałość.
OdpowiedzUsuńUżywam na jakieś ważniejsze wyjścia, ale czuję że jak zużyję Coco Chanel Mademoiselle to będą moim co dziennikiem :)