Pierwszy z rosyjskich kosmetyków z którymi miałam styczność a więc i pierwszy , który doczekał się recenzji.
Pervoe Reshenie , Przepisy Babci Agafii ,
Drożdżowa maska do włosów na pobudzenie wzrostu
Maseczka ma klasyczne dla masek opakowanie, nic nie pisze po polskiemu i gdyby nie internet i opis o co kaman, mogłabym ją schrupać bo pachnie jak migdałowo-maślany budyń lub coś w ten deseń.
Mieści w sobie 300ml produktu, co wbrew pozorom jak na tą maseczkę nie jest dużo. A czemu?
Maska ma bardzo lejącą konsystencję, wycieka między palcami i trudno się nią operuje żeby nic nie zmarnować.
Przez konsystencje nie jest zbyt wydajna, muszę jej nałożyć na swoje włosy (mam za łopatki) dość sporo, więc opakowanie starczyło mi na 4-5 razy, czyli na jakieś 1,5-2 tygodnie. Przykładowo odżywkę z balei miałam przeszło miesiąc.
Kosztuje ok 20zł za te 300ml, ale czy warto?
Przejdźmy może do jej działania na moje kłaki :)
Maska na pewno nie obciąża mi włosów,nie przyśpiesza przetłuszczania.
Lekko nawilża ale nie jakoś szałowo.
Nakładam ją na jakieś 10min na wilgotne włosy i sklap.
Ułatwia rozczesywanie, bardzo to dla mnie ważne bo bez porządnej maski czy odżywki moje włosy są jednym wielkim kołtunem - od pół roku noszę się z zamiarem zakupu TT i ciągle mam ważniejsze wydatki :D
Włosy po zastosowaniu maski są miękkie i błyszczące. Zauważyłam po tych kilku razach zmniejszone lekko wypadanie włosów,a mam z tym problem.
Drugie opakowanie zaczynam od jutra, i tym razem spróbuję stosować tylko na skalp, na dłużej powinno starczyć i bardziej pomóc z problemem wypadania włosów.
Generalnie jestem zadowolona, mogłaby być tylko bardziej gęsta konsystencja a co za tym idzie bardziej wydajna.
Stosowałyście tą maskę? Czy u Was też się sprawdziła?









