wtorek, 10 lutego 2015

Walentynki - obchodzę czy nie?

Definicję Walentynek zna chyba każdy , tak samo jak każdy wie , że wypadają 14 lutego.
W sklepach szaleństwo Walentynkowe jak i na każde inne święto zaczyna się oczywiście wcześniej.
Wszędzie mnóstwo całusków i serduszek, aż się nie dobrze robi czasem od tej wszechogarniającej miłości.


Szał na to,  by ludzie tego dnia mówili sobie jak bardzo się kochają, jakby potrzebne było do tego specjalne święto, nie do końca do mnie przemawia.
Ja od zawsze mówiłam mojemu obecnemu mężowi , że nie obchodzę Walentynek.
Żebyśmy nie kupowali sobie prezentów, bo kochać się i dbać o miłość
należy cały rok a nie tylko tego jednego dnia.

Ale z drugiej strony Walentynki są kolejną okazją do sprawienia sobie jakiejś małej przyjemności.
Także niby nie obchodzę, ale zawsze jakiś miły akcent się pojawia.

Co najlepiej kupić swojej drugiej połówce , żeby się przydało, spodobało a do tego zbytnio nie obciążało naszego portfela?
Cóż, u nas najlepiej sprawdzają się kosmetyki.

Mój mąż raczej sam sobie ich nie kupuje, większość rzeczy które ma, sprawiła mu jego wspaniała żona zakupoholiczka :)
Zwykłe kosmetyki kupuję mu raczej bez okazji, wyjątkiem są perfumy, bo tu już trzeba wyłożyć ze skąpego portfela trochę więcej.


poniedziałek, 9 lutego 2015

Nie tylko mój mąż używa męskich kosmetyków :D

Używam całych dwóch męskich kosmetyków :D 
+ jedno akcesorium.
Z męskich kosmetyków pasuje mi żel go golenia i szampon-o nim będzie dzisiaj, a z akcesoriów maszynka do golenia :) 
Mach 3 turbo haha nawet na sucho nie idzie się zaciąć w nie pożądanych miejscach :)

Po męski szampon sięgnęłam przypadkiem , gdy na jakiś wyjazd zapomniałam swojego a mąż swój wziął :)


piątek, 6 lutego 2015

Makeup Revolution czyli początek mojej nowej kolorowej obsesji

Zdaję sobie sprawę, że większość z Was już coś gdzieś na temat kosmetyków marki Makeup Revolution czytała,lub nawet posiada je u siebie :)
Kiedyś był wielki szał na kolorówkę Sleek teraz w nasze łaski weszła kolejna marka jaką jest właśnie MUR. (Nawet mówię o nich moje małe murki:D )

Moja obsesja zaczęła się niewinnie , kiedy w grudniu, w dniu darmowej dostawy szukałam dla siebie różu. 
Wiedziałam,że jakiś chcę bo mam mało :D ale nie wiedziałam jaki.
Tak trafiłam na kilka swatchy paletek z różami Makeup Revolution.


poniedziałek, 2 lutego 2015

Się zakochałam !

Nie no, nie chodzi o faceta :) 
Od półtora roku mam męża i jestem szczęśliwa, ale w kosmetykach też można się zakochać , nie?

Pisałam Wam we wrześniu o moim nowym żelowym odkryciu jakim był żel z BBW Wanilia z Jeżyną.
Był na prawdę cudny , ale tak wydajny że po połowie oddałam go koleżance :)
A zakochałam się właśnie w żelach BBW.



Kurcze niby zwykły żel pod prysznic ale taki nie zwykły :-)

Te żele są bardzo gęste, przez co są super wydajne. Wiadomo,  nie używałam go samego a na przemiennie z innymi chociaż kolejnego BBW otwarłam dopiero jak posłałam wanilię z jeżyną dalej i zniknęła z mojej wanny.
Są tak wydajne , że prędzej mi się znudzi dany zapach niż dobije dna.

Teraz używam żelu o zapachu Paris Amour



Nie jest to recenzja, ale post zachęcający abyście jeśli macie okazje a jeszcze nie próbowałyście
spróbowały tych żeli pod prysznic.
Super się pienią i pięknie i długo pachną.
Zapachów do wyboru całe mnóstwo.
Nie wysuszają skóry.
No po prostu są super :)
Czasem lepiej trochę dołożyć i kupić jakiś fajny żel niż mieć tysiące przeciętnych :)

Sama mam zapasy tych przeciętnych no ale muszę po zużywać :)
Niby to tylko żel, no ale jaki...
problem jest jeden i będę go powtarzała w każdym poście w którym wspomnę o Bath Body Works.
D-O-S-T-Ę-P-N-O-Ś-Ć
A raczej jej brak.
2 sklepy, oba w Warszawie.
Brak sklepu internetowego i brak perspektyw na jego otwarcie.
Masakra.
Dobrze że co jakiś czas zamawiam z Anią.
Świeże towarki w dość niskich cenach prosto ze Stanów heh :)







środa, 28 stycznia 2015

A w tym roku CHCEM ...

Rok temu powstała wish lista - KLIK - krótka, owszem ale przynajmniej
zrealizowałam ją w całości :)
W tym roku też taką robię, nie jest to tylko kosmetyczna lista ale taka ogólna i również zamierzam realizować ją krok po kroczku.
Jeśli macie coś z niej i się u Was nie sprawdziło dawajcie znać w komentarzu :)
 jak się sprawdziło też proszę :)


Świece Yankee Candle

Ano świece, świece bo jeszcze nie miałam.
Mam sporo wosków i trochę samplerów (ostatnio przerzuciłam się właśnie na samplery ) a świecy jeszcze nie! 
Pewnie dlatego, że są cóż ... drogie :)


Świece Bath Body Works

Znów świece.. cóż ja poradzę jak lubię gdy mi ładnie w pokoju pachnie :) Żeby nie było,że wydaję kase tylko na kosmetyki :P
Słyszałam , że świece BBW bardzo intensywnie pachną , nawet lepiej od YC. 
No cóż, mam nadzieję że w tym roku się przekonam.


Pędzle Hakuro

Wstyd. 
Na razie dorobiłam się tylko jednego :P 
H51 i go uwielbiam <3
Mam ochotę na więcej


Kompaktowa Tangle Teezer
Mam wersję klasyczną, ale boję się zbyt często nosić ją w torebce z obawy o wygięcie ząbków.
Kompaktowa byłaby idealna.




Perfumy Hugo Boss Nuit

No jasne , że mam swoje ulubione , jedyne i niepowtarzalne perfumy jakimi są Amor Amor od Cacharel. Jednak jaka kobieta nie lubi zmieniać zapachów :D
Zauroczył mnie ostatnio Nuit właśnie i CHCĘ go mieć na swojej toaletce :)
Po prostu...



Kosmetyki marki MakeUp Revolution 

Paletki cieni, paletki róży, róże wypiekane... no prawie wszystko chce :D
Na razie mam paletkę róży Spice&Sugar i ją uwielbiam.
Cóż,chcę więcej :)




Frezarka do paznokci

Zbieram się i zbieram do zakupu tego cuda, chociaż nie jest takie drogie zawsze mam ważniejsze wydatki.
Jednak wiem,że warto i w tym roku już na pewno ją kupie!


Nowy telefon
a konkretnie Sony Xperia Z/Z1/Z2

No z tym będzie najgorzej,abonament w grę nie wchodzi, tylko zakup za gotówkę.
Alee tak bym chciała ^^























Tym najdroższym akcentem zamknę może już tą listę.. trzeba mierzyć siły na zamiary zamiast obiecywać sobie złote góry , których i tak nie zrealizuję :D
Chociaż lustrzanka nie powiem by się jeszcze przydała...ale szaaa :)


Przy okazji proszę o kontakt


załapałaś się kochana , na So Elixir :)




niedziela, 25 stycznia 2015

Moja skóra go jednak lubi :)

Co lubi moja skóra? 
Skóra mojego ciała, bardzo lubi peelingi. 
Takie mocno ścierające i najlepiej bez parafiny.
Takie,żebym czuła , że ścieram martwy naskórek a nie ,że się łaskocze :)
I żeby jeszcze ładnie pachniały... i troszkę nawilżały.
Na prawdę nie wiele do szczęścia potrzebuje moja skóra...


Kiedy w moje łapki wpadł peeling Ekoa
podeszłam do niego bardzo sceptycznie.


Wiadomo, wszelakie olejki i masła w kosmetykach są raczej pożądane. Ja jednak miałam niezbyt miłe doświadczenia i wrażenie mega tłustej skóry po użyciu takiego peelingu na ciele.
Z Imbirowym czarem na początku też było podobnie.


Nałożenie go na mokrą skórę nie było dobrym pomysłem,gdyż efekt ścierania był wtedy bardzo nijaki.
Na skórze lekko wilgotnej lub suchej spisał się już idealnie. Czuję , że się ścieram :)



Jednak po umyciu zostało uczucie tłustej skóry.
Tak,autentycznie tłustej pokrytej full warstwą maślano-olejową,która...
w ogóle mi nie przeszkadzała :)
Idealnie nawilżył skórę , efekt nawilżenia utrzymuje się u mnie do kolejnego dnia wieczorem.
Owszem jest to uczucie tłustości,ale o dziwo dość miłe, w niczym nie przeszkadzające, wręcz miło być natłuszczonym, nawilżonym od stóp do głów bez użycia balsamu.

Do tego ten zapach, który towarzyszy mi w trakcie kąpieli a także przy zasypianiu.
Dość ciepły , cytrusowo-imbirowy na prawdę ciekawy :)

Chyba zacznę od nowa przygodę z peelingami z zawartością maseł i olejków, bo przestały mi najwyraźniej przeszkadzać.
Chociaż to pewnie kwestia zimy-jesieni kiedy moja skóra naprawdę potrzebuje nawilżenia..






Łączna liczba wyświetleń