Hej Miśki 😃
Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z płynów micelarnych wyciągniętego jakiś czas temu z szafki z zapasami.
Prawdopodobnie płyn dostałam na jakiś spotkaniu, bo nie przypominam sobie bym go kiedyś kupowała.
Od płynu micelarnego nie wymagam za wiele, jest to moja podstawa i pierwszy produkt od którego rozpoczynam demakijaż.
Ma więc usunąć go nie podrażniając skóry i oczu. Im więcej usunie tym lepiej dla niego, bo lepiej spełni moje oczekiwania.
Ale do rzeczy.






