Escada co roku wprowadza limitowany zapach, od kilku lat flaszki mają takie same kształty, różnią się tylko nazwami, kolorami no i oczywiście zapachem.
Z reguły są to letnie, nie zobowiązujące owocowe mieszanki. Miksy różnych owoców, kwiatów, nut wodnych, niestety o dość miernej trwałości. Pomimo tego, bardzo je lubię i często kończy się na flaszce takiej limitki.
Miami Blossom to tegoroczna limitka, jeśli jesteście ciekawe czy zapach wpadł mi w nos, zapraszam do dalszej części wpisu.
Z reguły są to letnie, nie zobowiązujące owocowe mieszanki. Miksy różnych owoców, kwiatów, nut wodnych, niestety o dość miernej trwałości. Pomimo tego, bardzo je lubię i często kończy się na flaszce takiej limitki.
Miami Blossom to tegoroczna limitka, jeśli jesteście ciekawe czy zapach wpadł mi w nos, zapraszam do dalszej części wpisu.






