Zapach stary jak świat.
Chyba nie ma w blogosferze świecomaniaka, który nie znałby tego zapachu, czy to w formie tarty czy świecy.
Nie miałam w planach jej zakupu, bo wosk choć był fajny to wybitnie mnie nie zachwycił.
Różowe Piaski są jednak na tyle uniwersalne, że kilka miesięcy temu dobry duszek postanowił mi go sprezentować na imieniny.
Jeśli jesteście ciekawe czy wolę ten zapach w postaci wosku czy świecy, zapraszam do dalszej części postu.






