Święta, święta i po świętach jak to mówią. Jeszcze tylko kilka miesięcy, bliżej niż dalej i będzie ciepło. Pomimo, że zima w tym roku, przynajmniej w Krakowie nie dopisuje, nie mogę się doczekać wiosny.
Porzucenia czapki i kurtki , na rzecz lżejszych ubrań.
Na razie pozostało mi przywoływać wiosnę zapachami, co problemem nie będzie bo najwięcej u mnie tych wiosennych i letnich.

