Marzec upłynął mi na siedzeniu na l4 z powodu mega alergii o której pisałam Wam ostatnio, oraz na początkach choroby świecowej,o której również Wam wspominałam.
Jeszcze wczoraj zarzekałam się , że zastopuję trochę z około świecowymi zakupami.
Przynajmniej do końca miesiąca.
Cóż, dziś mamy już nowy miesiąc :)
Część zamówionych rzeczy do mnie przyszło,pojawiły się nowe promocje.. i pękłam.
W końcu postanowiłam zainwestować i zamiast kupować kilka małych kominków do wosków, skusiłam się na śliczny , oryginalny od Yankee Candle.
Do tego 2 woski,2 samplerki i świeca z drewnianym knotem.
Ach, te grupy świecoholików ..

