środa, 8 listopada 2017

Yankee Candle Cranberry Peppermint

Świeca jeszcze prawie ciepła, przybyła do mnie w poniedziałek i już trzy razy ją paliłam 😍
Cranberry Peppermint wpadło podczas zakupów na goodies do koszyka zupełnie w ciemno.
Nie miałam kompletnie pojęcia jak pachnie, mogłam sobie tylko wyobrażać 😃
Pamiętając jednak, że lubię miętę w połączeniu z innymi zapachami jak np. Candy Cany Lane a Cranberry to miała być mięta z żurawiną, kupiłam duży limitowany słój w ciemno.

wtorek, 7 listopada 2017

Yankee Candle Lavender

Totalnie nie pamiętam w jakim celu i z jakiej okazji kupiłam ten wosk, ale znalazłam go w pudle z woskowymi zapasami, których zamierzam się szybko pozbyć. Nie chcę gromadzić. Kupuję. wypalam, próbuję a co mi się podoba kupuję w formie świecy. Ostatnio znalazłam kilka wosków, których jeszcze nie paliłam a tym samym nie pisałam Wam o nich i właśnie lawenda jest wśród nich.





























poniedziałek, 6 listopada 2017

Yankee Candle Pink Sands w świecy

Zapach stary jak świat.
 Chyba nie ma w blogosferze świecomaniaka, który nie znałby tego zapachu, czy to  w formie tarty czy świecy.
Nie miałam w planach jej zakupu, bo wosk choć był fajny to wybitnie mnie nie zachwycił. 
Różowe Piaski są jednak na tyle uniwersalne, że kilka miesięcy temu dobry duszek postanowił mi go sprezentować na imieniny. 
Jeśli jesteście ciekawe czy wolę ten zapach w postaci wosku czy świecy, zapraszam do dalszej części postu.













niedziela, 5 listopada 2017

Yves Saint Laurent Black Opium

Lubię perfumy. 
Nie da się ukryć , mam kilka ulubionych zapachów - Alien, Amor Amor czy Armani Si, ale oprócz tego co najmniej raz na miesiąc kupuję nową flaszkę. Często w ciemno, wczytując się jedynie w opisy nut zapachowych na frangatice.
Tak właśnie kupiłam kilka miesięcy temu wodę perfumowaną Yves Saint Laurent o której Wam dzisiaj napiszę

sobota, 4 listopada 2017

Yankee Candle Red Apple Wreath

To już chyba ostatni świąteczny zapach jaki wygrzebałam z czeluści zapasów.
Do świąt jeszcze miesiąc a ja już trochę mam dość wszechobecnych choinkowych i cynamonowych zapachów w moim domu 😅.
Jeśli tylko nic nowego się nie pojawi, chętnie wrócę do zapachów lżejszych.













piątek, 3 listopada 2017

Vianek normalizujący tonik do twarzy z ekstraktem ze skrzypu polnego

Hej Miśki 😊
Przychodzę dzisiaj do Was z kilkoma słowami na temat bardzo fajnego toniku do twarzy. 
Jak już wspomniałam kilka razy marka Vianek zraziła mnie do siebie peelingami do ciała, ale dałam jej drugą szanse.
W przypadku produktów do twarzy całkiem nieźle się spisuje.
Miałam już tonik nawilżający w formie sprayu , który używałam latem. Krem pod oczy, który fajnie współgrał z moją skórą, aktualnie używam tego toniku oraz olejku do demakijażu.

Łączna liczba wyświetleń