Czas na kolejny pachnący post, z cyklu co pachnie na mojej toaletce. Na perfumy, o których Wam dzisiaj napiszę chorowałam dłuższą chwilę , w sumie od kiedy weszły na rynek w 2013 chciałam ich wypróbować , ale jakoś się nie składało.
W momencie kiedy był na nie największy szał , to ich nie chciałam , dopiero kiedy przestałam czuć je w swoich okolicach wybrałam się na wąchanie do którejś ze stacjonarnych perfumerii.
Wąchałam klasyka i wersję
Intense ale mąż podjął decyzję ostateczną i tak oto na
iperfumy.pl skusiłam się na klasyka.