Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lutego 2020

Keratynowy duet do włosów od Bingo Spa

Czasem przydaje mi się jakaś odskocznia jeśli chodzi o pielęgnację włosów.  Chętnie więc zamiennie z szamponem do włosów wypadających stosuję też inne. Tak powiedzmy co 2 czy trzecie mycie. Kosmetyki z dzisiejszego postu stosuję w duecie, dla lepszego jak sądzę efektu. Nie próbowałam używać ich pojedynczo.

niedziela, 28 lipca 2013

Kosmetyczny gadżet czy obowiązkowa pielęgnacja?

Dziś szybka notka, bo nawet nie mam za bardzo nad czym się rozpisywać.

Bingo Spa, zmiękczająca kąpiel do skórek i paznokci z guaraną



Kąpiel zamknięta jest w sporym, bo mieszczącym w sobie aż 300g produktu, plastykowym , zakręcanym słoiczku.
Ma postać pomarańczowego,delikatnego piasku i fajny soczysty zapach.
Opakowanie jest zabezpieczone plastykowym wieczkiem.




Kąpiel jest bardzo wydajna , potrzeba jednej łyżeczki piasku do 100ml ciepłej wody. Moczymy kilka minut i możemy brać się za odsuwanie skórek.
Jednak dla mnie jest to zbędny, ładnie pachnący gadżet. O wiele szybciej jest zastosować po prostu oliwkę czy krem zmiękczający do skórek. Chyba, że chodzi o działanie aromaterapeutyczne , które zapewnia świeży i soczysty zapach kąpieli.
Jak dla mnie można się bez niej obejść. Żeby mi ładnie zmiękczyła skórki tak jak robią to oliwki , muszę moczyć dłonie ok 10min, oliwką czy kremem oszczędzam czas :) Po prostu.

Stosowałyście? Co myślicie?


poniedziałek, 20 maja 2013

Błotny cudak do twarzy i ciała , który cuda działa!

Hej :)
Kilka miesięcy temu już Wam pisałam o pewnej maseczce, która u mnie bardzo dobrze się spisała - KLIK. Jednak kiedy dotknęła dna, zapomniałam o niej. 
Ostatnio,jednak kazała mi o sobie przypomnieć.
Mowa o

BINGO SPA 100% NATURALNE BŁOTO Z MORZA MARTWEGO REDUAL +.



Zbyt wiele pisać nie będę bo nie chcę dublować recenzji  z przed kilku miesięcy,żeby Was nie zanudzić. Jednak moje kryteria od tego czasu się zmieniły, skóra chyba jednak troszkę też, więc dopowiem kilka słów.


Po przerwie jaką miałam z używaniem tej maseczki, przy pierwszym nałożeniu niesamowicie piekła mnie twarz. Faktycznie, 2 - 3 minuty i spłukałam, na plecach i ramionach - tak,tak - trzymałam troszkę dłużej i nie było żadnej reakcji typu pieczenie czy zaczerwienienie.


Błotko, od kiedy do niego wróciłam miałam na sobie jakieś 4 - 5 razy a efekty już są.
Jakie?
Ano, zacznę od tego że na ramionach i plecach miałam wypryski , które po stosowaniu błota pięknie schodzą.
Na brodzie a dokładnie pod brodą miałam, no jeszcze mam ale zdecydowanie mniej, trochę różnych "niespodzianek" , które fajnie się goją.
Ogólnie skóra się ładnie wygładziła, zaraz po spłukaniu błotka pory są zwężone a twarz mega gładziutka.

Słoiczek nie jest do końca wypełniony błotkiem i wydaje się jakby nie był pełen, ale chyba tak ma być.Poprzednim razem też tak miałam.
Jest szalenie wydajne, zależy mi by starczyło do stosowania 2-3 razy w tygodniu aż do ślubu, żeby pozbyć się w całości tego dziadostwa zalegającego na moim ciele*.

Jeśli macie problemy skórne podobne do moich i jeszcze nie próbowałyście to zachęcam, odsyłam też do mojej wcześniejszej recenzji z przed kilku miesięcy KLIK.

Produkt możecie zakupić na stronie producenta klik





*wszystkich możliwych wyprysków :)


wtorek, 7 maja 2013

Bingo Spa i kolejny zwykły szamponowiec

Jak już mogłyście poczytać na moim blogu wcześniej , wybierając szampony do włosów nie kieruję się niczym :) nie przeszkadzają mi żadne syfy które w nim siedzą po prostu musi dobrze oczyszczać i spłukiwać mi z kłaków oleje i kremy :)
Najczęściej w mojej łazience goszczą szampony Bingo Spa, bo mam do nich bardzo łatwy dostęp - tesco - a i cena zadziwiająco niska :) Pierwszym groszowym szamponem zakupionym w tesco był Ten i jestem mu wierna od prawie roku. Jasne, jak mam jakiś inny czy ktoś z domowników,o zgrozo, zakupi też zużyjemy, jednak kiedy ja sama kupuję, stawiam na te tanioszki, wolę kasę wydać na coś innego. Na maskach,kremach , olejach czy odżywkach nie oszczędzam (ponieważ to ich głównym zadaniem jest wniknąć w strukturę włosa), więc na szamponach mogę.
Jeśli macie podobne podejście do mnie, mogę Wam polecić jeszcze jeden szampon za całe 2,69zł za 500ml a mianowicie jest to 

Bingo Spa Szampon Jajeczny Z Kolagenem



Standardowa butelka, plastykowa, podobna do szamponu który używałam wcześniej.


skład i opis

 Wylot :P szamponu nie za duży ani za mały.







Co do mojej opinii ja widzę same plusy:
-Dobrze spłukuje kremy i oleje
-Nie obciąża włosów
-Nie wywołuje łupieżu
-dość dobrze się pieni
-Mega tani
-wydajny - ok miesiac czasu na 3 osoby
-Jak dla mnie bardzo łatwo dostępny

Co do rozczesywania po nim włosów,ciężko mi stwierdzić bo i tak zawsze po myciu muszę zastosować maskę bądź odźywkę i serum, więc nie mam z tym problemów :)


Próbowałyście?


niedziela, 21 kwietnia 2013

Kolagenowe Serum Do Mycia Włosów Bingo Spa

Coś o włosach mi się ostatnio sporo pisze, zanim prowadziłam bloga używałam pierwszych lepszych kosmetyków do włosów które wpadły w moje łapki podczas zakupów w markecie.
Cóż,od tego czasu wiele się zmieniło.
Staram się staranniej dobierać moją włosową pielęgnacje.
Przedtem każdy nowy szampon czy odżywka wywoływał na moich włosach ogrom łupieżu, włosy przetłuszczały się już dzień po umyciu a końcówki byly mega przesuszone, a tym że włosy wychodziły garściami nie wspomnę. Cóż, od tego czasu wiele się zmieniło.
Szampony zmieniam dalej, używam głównie tych z Bingo Spa, bo one mi krzywdy nie robią, czasem próbuję jakiś inny np.przeciw wypadaniu włosów. Maski do włosów są raczej nie dla mnie bo nie mam czasu na trzymanie czegoś na włosach ok 20min , więc raczej używam odżywek, ostatnio moim ulubieńcem jest kokosowa Balea której muszę zrobić zapas. 
Poza tym raz lub dwa razy w tygodniu kremuję włosy, nakładam krem na noc od skalpu gdzie wmasowuję krem po końce,owijam włosy reklamówką i idę spać i rano myję normalnie włosy. 
Na osuszone ręcznikiem włosy używam eliksiru Green Pharmacy przeciw wypadaniu włosów a na końcówki serum. 
Włosy cudnie się rozczesują pomimo,że do zakupienia szczotki Tangle Tezeer zabieram się jak pies do jeża :)
To tak w skrócie o mojej pielęgnacji.
Nawiązując do niej chciałam dziś napisać kilka zdań na temat 

Kolagenowe Serum Do Mycia Włosów
Bingo Spa
 


Opis producenta:




















Moja opinia:

Jeśli chodzi o opakowanie standardowo Bingo się nie popisało, nie cierpię ich plastykowych butelek bo ciężko co do kropelki z nich wydobyć resztki produktu, dodatkowo jak zwykle u nich bywa etykieta na produkcie to zwykły niczym nie pokryty papier.
Papier jak wiadomo przy kontakcie z wodą ulega zniszczeniu i wygląda nieestetycznie.
Dodatkowo Kolagenowe Serum do mycia włosów,które stosuje się po prostu jako szampon mieści w swojej butelce tylko 150ml produktu a kosztuje ok 9zł no niestety u mnie szału nie robi więc za 150ml to stanowczo za drogo.
Nie wysusza włosów-chyba bo nie stosuję go samodzielnie, nie wywołuje łupieżu.
Szampon to szampon, ma myć - oczyszczać włosy, nie oczekuję od niego cudów, bez odżywki czy maski po samym szamponie i tak nie rozczeszę włosów.
Jeśli nie widzę różnicy pomiędzy tym Serum za 9zł a tym 3 razy większym szamponem za 3zł to po co przepłacać? 
Mam na co w tej chwili wydawać pieniążki, więc na to serum na pewno się nie skuszę :)

Ale może u Was bardziej się sprawdziło?
Może tylko ja nie doceniam jego cudownych właściwości?


piątek, 22 lutego 2013

Bingo Spa Szampon Borowinowy i 7 ziół

U mnie w domu najszybciej i najczęściej denko pojawia się w peelingach do ciała i w szamponach.
Peeling wykonuję codziennie a głowę myję codziennie lub co dwa dni, oprócz kosmetyków mieszkających na półce w mojej łazience mam jeszcze kosmetyki mieszkające w łazience u M. najczęściej kosmetyki z tych 2 łazienek się nie dublują, stąd możliwość recenzji kilku szamponów w podobnym czasie. Dziś więc chciałam Wam napisać kilka słów o szamponie borowinowym z firmy Bingo Spa.


BINGO SPA
Szampon borowinowy i 7 ziół



Opis producenta:



Skład:



Moja opinia:

Opakowanie:

Opakowanie tradycyjne jak dla większości szamponów tej firmy.Plastykowa butelka z aluminiową zakrętką.
Etykiety na opakowaniu papierowe - łatwe do zabrudzenia czy zmoczenia co później nie wygląda estetycznie. Aluminiowa zakrętka nie ułatwia nam odkręcenia szamponu.

Konsystencja i zapach:

Konsystencja żelowa, półpłynna ale nie zbyt wodnista. Zapach lekko ziołowy przyjemny dla nosa.
Kolor czerwonawy.


Stosowanie i działanie:

Szampon jak szampon, więc specjalnie rozpisywać się nie będę.
Jak używać - wiadomo.
Dobrze zmywa oleje i kremy z włosów.
Jest dosyć wydajny, no cóż konsystencja mocno żelowata mówi sama za siebie, nie wielka jego ilość pozwala mi na dokładne umycie włosów i wiele obfitej piany.
NIE występuje mi po nim łupież, jak to zwykle bywa po szamponach DROGERYJNYCH, co zaliczam oczywiście na plus tego szamponu.
Niestety jeśli nie użyję oleju czy kremu na włosy przed myciem, lub żadnej odżywki po myciu,  to włosów po nim nie rozczeszę jak to było w przypadku szamponu MIGDAŁOWEGO.
Ale, włosy po zastosowaniu tego szamponu są lśniące i miłe w dotyku. Nie będę się czepiać tego rozczesywania bez odżywki do włosów ponieważ tak naprawdę tylko po szamponie migdałowym dały się bez odżywki rozczesać.

Podsumowując:

Plusy:
-Wydajność
-zapach
-brak występowania łupieżu
-łatwa zmywalność olei i kremów z włosów

Minusy:
-Opakowanie - papierowe etykietki i aluminiowa zakrętka 

Co do ceny i dostępności produktu
Szampon jest dostępny na pewno na stronie producenta za 10zł za 300ml KLIK
A także w sklepach Auchan,Tesco i małych sklepikach , które prowadzą sprzedaż kosmetyków Bingo Spa

Generalnie jestem na tak :)
Jest tak wydajny , że starczy na długi długi czas zwłaszcza,że używam na przemiennie z innymi  a w kolejce jeszcze kilka szamponów czeka.
Ja ze swojej strony Wam napiszę, że jak większość produktów Bingo Spa do włosów , ten szampon też jest wart wypróbowania.

Pozdrawiam :)



niedziela, 20 stycznia 2013

Bingo Spa Maska Do Twarzy Z Olejem Sojowym

Hej , dziś znów maseczkowo :)
Kolejna nie zbyt ciekawa jak dla mnie propozycja, aczkolwiek lepiej niż ostatnio
A zapowiadało się tak kolorowo....



Bardzo lubię kosmetyki Bingo Spa - maski do włosów,szampony,kosmetyki do stóp czy maseczki - błotne.
Myślałam że z nowymi maseczkami z olejami będzie podobnie, niestety chyba się zawiodłam...

SKŁAD:

OPIS PRODUCENTA:

 Wg producenta
maseczka ma być idealna do skór tłustych,mieszanych i ze skłonnością do łojotoku - czyli do mojej!,zanieczyszczonej - też mojej! i wrażliwej - bardzo rzadko...

  KONSYSTENCJA:

 Konsystencja delikatna, żelowa.
 Zapach delikatny,nie drażniący.

MOJA OPINIA:

Jak już zdążyłam Wam wspomnieć na początku tego postu, maseczka kompletnie nie trafiła w moje maseczkowe gusta...
Po nałożeniu jej na twarz czuję delikatny efekt chłodzenia, po zmyciu lekkie nawilżenie skóry.
Tyle, poza wspomnianym lekkim nawilżeniem maseczka nie robi nic.
Nie uczula i nie podrażnia - to akurat jej plus.
I tylko nawilża.. ale lekko.
Może będzie lepsza do stosowania latem, ze względu na ten efekt chłodzenia.
Na dzień dzisiejszy mówię jej NIE.

120g kosztuje 12zł, więc cena nie wysoka
Ale do nawilżania wolę inne maseczki, które robią to porządnie..
Naprawdę firma ma swoje produktowe perełki ,którym jestem wierna ale jak widać buble też jej się zdarzają...

Pewnie część z Was współpracująca z firmą Bingo Spa również stosowała tą maseczkę, czy u Was się sprawdziła?
Chyba po prostu maseczki BS z olejami mi nie służą - czytaj nie robią nic ;-)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Bingo Spa Maska do twarzy z olejkiem winogronowym

Hello, dziś przychodzę do was z recenzją maski do twarzy Bingo Spa z olejem winogronowym.
Akcja maliny z zeszłego miesiąca nauczyła mnie troszkę systematyczności (dzięki Ci :* ) w używaniu maseczek. Robię je teraz codziennie lub co drugi dzień na przemiennie, raz nawilżającą , raz oczyszczającą etc.

Dziś więc czas opisać maskę do twarzy ze 100 % olejem winogronowym
Bingo Spa



Co mówi producent:


Kolor i konsystencja :


Jak mogłyście się zorientować czytając moje posty bardzo lubię kosmetyki tej firmy. Mam dużo produktów od nich z których jestem zadowolona od szamponów do włosów przez maski,odżywki,balsamy do ciała,kosmetyki do stóp i twarzy etc.
Kosmetyki kupowałam bezpośrednio ze strony, wygrywałam w konkursach a także - min ta maseczka - otrzymałam w ramach współpracy.

Przykro mi to pisać, ale jest to pierwszy i mam nadzieję ostatni produkt tej firmy,który NIE spełnił moich oczekiwań.

Link do maseczki na stronie sklepu KLIK
Wg. opisu producenta maseczka powinna być idealna dla mojej mieszanej i zanieczyszczonej skóry.
Co tu dużo pisać, konsystencja fajna kremowo-żelowa , zapach dość intensywny ale mi osobiście nie przeszkadza. Opakowania typowe dla maseczek tej firmy - plastykowy zakręcany słoiczek mieszczący w sobie 120g produktu, papierowe etykiety, które niestety ze względu na wilgotność panującą w łazience szybko się niszczą co wygląda mało estetycznie.

Co do zawartości i działania kosmetyku, niestety ale nie zauważyłam nic.
Żadnych efektów po kilkukrotnym zastosowaniu, nie nawilżyła, nie zmatowiła ani nie oczyściła.
Hmm szkoda.
Używałam już kilka maseczek z tej firmy i jest to pierwsza, która nie spełniła moich oczekiwań.
Zdecydowanie polecam natomiast maseczki błotne tej firmy.
Jednak tej niestety nie :(


Używałyście tej maseczki?
Może u was się sprawdziła?



niedziela, 2 grudnia 2012

Sól Glinkowo-Cynkowa Bingo Spa - czyli kolejny Jesienny Umilacz

Dobry wieczór :)
Jak Wam minęły Andrzejki? Mój Tata ma tak na imię, więc od piątku trwała impreza , nie dawno dopiero  się skończyła więc czas na post :)

Dziś chciałam Wam opisać kosmetyk, który wygrałam już jakiś czas temu w konkursie Bingo Spa. Akcja Maliny zmobilizowała mnie do codziennego stosowania i recenzowania moich zasobów kosmetycznych , więc dziś przyszedł czas na sól.

 Sól Glinkowo - Cynkowa do kąpieli , okładów i maseczek


OPIS PRODUCENTA:
Niepieniąca sól glinkowo-cynkowa BingoSpa zawiera siarczan glinowo - potasowy, sól warzoną próżniowo, tlenek cynku, tlenek tytanu, ekstrakt z nagietka (Calendula Officinalis) oraz bogate w mikro- i makroelementy naturalne związki mineralne. Siarczan glinowo-potasowy działa denaturująco na białka, ściągająco, przeciwzapalnie, antyseptycznie, krwiotamująco i przeciwobrzękowo. Hamuje wysięki i krwawienia z drobnych naczyń krwionośnych.

Tlenek cynku wspomaga metabolizm kolagenu, wspomaga regenerację tkanek, wzmacnia układ odpornościowy, jest także silnym antyoksydantem. Uczestniczy w wytwarzaniu prostaglandyn regulujących m.in. funkcje wydzielnicze skóry, a zatem jest także odpowiedzialny za ilość wytwarzanego sebum. 
Moja opinia:
Sól stosuję na dwa a właściwie na trzy sposoby.
Pierwszy z nich - jako sól do kąpieli : po prostu wsypuję pół zakrętki soli pod strumień wody do wanny .
Drugi - jako maseczkę do twarzy : wysypuję trochę soli na zakrętkę , dodaję troszkę wody mineralnej i stosuję jako maseczkę
Trzeci - jako peeling : jw nakładam na wybrane partię ciała i wykonuję delikatny masaż.

Najbardziej w tym produkcie podoba mi się to, że mogę go stosować na kilka sposobów. Jako peeling super oczyszcza - ale ma bardzo ostre drobinki więc do skóry naczynkowej czy wrażliwej odpada. Ja takowej nie mam więc stosuję.
Jako maseczka również fajnie oczyszcza skórę - stosuję ją w tej formie na twarz, a także wygładza i ogranicza wydzielanie sebum.
Jako sól stosuję ją najrzadziej bo w sumie jakiś spektakularnych efektów po wyjściu z wanny nie zauważam    ,że się nie pieni wiedziałam od początku, nie pachnie też jakoś specjalnie.
Generalnie chciałam ją mieć bardziej do maseczek, ze względu na wpływ cynku i glinki na skórę.


Sól sama w sobie ma bardzo drobną konsystencję , jakby soli kuchennej ale nawet jeszcze drobniejsze ziarenka i bardziej matowy kolor.







Duża pojemność 1250g 
i niska cena w stosunku do objętości i właściwości 22zł
myślę,że mogą zachęcić do zakupu i przetestowania na własnej skórze.
Co do dostępności to sklepy internetowe, bezpośrednio Bingo Sklep w którym są częste promocje oraz w sklepach z kosmetykami naturalnymi.

Miałyście do czynienia z tą solą?
Jaką sól stricte do kąpieli możecie mi polecić?

poniedziałek, 22 października 2012

Czasem też się nawilżam..

Oprócz tego że jestem WIELKĄ FANKĄ wszelakich peelingów   do ciała i namiętnie złuszczam nimi swój martwy naskórek :D zdarza mi się też prawie codziennie (!) nawilżać się czymś po kąpieli. Piszę "prawie" bo o ile na peeling mam zawsze czas, tak na wysmarowanie się całej balsamem już nie koniecznie :)
Wiem, wiem że tak nie można ale cóż :P
Jeśli chodzi o masła i balsamy do ciała mogły by być jak dla mnie w pojemnościach 50 lub 100ml, bo często po kilku użyciach mi się po prostu nudzą. Najpierw coś cudnie pachnie a po kilku razach już strasznie męczy, najpierw dobrze nawilża po kilku użyciach już nie koniecznie.I tak jest zawsze u mnie z balsamami czy masłami. Naprawdę rzadko zdarza mi się SAMEJ zużyć jakiś balsam do końca, nie przekazując go "dalej".
Dziś opiszę jeden z balsamów który ze mną jest już od jakiegoś czasu a właśnie dostałam kolejną jego butlę...



OPIS PRODUCENTA:



SKŁAD:








A no to tak:

OPAKOWANIE - wersja przedstawiona na zdjęciu czyli w moim obecnym posiadaniu to dość twardawa plastykowa butelczyna z aluminiową zakrętką - ma pewien minus, o ile puki jest pełna można dość łatwo "wytrzepać" z niej balsam, tak gdy już jest go mniej może być problem - proponuję przełożyć do opakowania pompkę z innego produktu ja tak zrobiłam , przełożyłam z kończącego się mydła w płynie z jedwabiem tej samej firmy.
Natomiast wersja 500ml tego samego produktu została już ładnie wyposażona w pompkę co daje nam o niebo lepszą aplikację.

APLIKACJA - Balsam ma lekką konsystencję, coś pomiędzy balsamem a lotionem do ciała. Bardzo łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Bardzo ładnie pachnie! Zresztą jak cała kolagenowa seria tej firmy, ciężko określić ale taki ładny,świeży zapach.

DZIAŁANIE - Kolagen nadaje się do skóry normalnej ew z lekką skłonnością do przesuszania. To znaczy na pięty,łokcie czy łydki odpada gdyż jest zbyt lekki. Także wchłanianie i zapach bez zarzutu, natomiast mógłby lepiej nawilżać.

Kosztuje ok 12zł za 300ml

daje mu 4+/5





wtorek, 16 października 2012

Miesiąc maseczek: Bingo Spa Redual+

Dziś przychodzę do was z pierwszą recenzją maseczki w tagu PAŹDZIERNIK MIESIĄCEM MASECZEK  

Bingo Spa Redual+   100% naturalne błoto z morza martwego



                                                              OPIS PRODUCENTA






                                                         MOJA OPINIA:

Opakowanie:

zakręcany, plastykowy słoiczek z papierową etykietką

Konsystencja i zapach:

Błoto,poprostu. Zapach - nic nadzwyczajnego ani sympatycznego - błoto :) Breja w szaro-zielonym kolorze.  Ma grudki, drobiny mułu czy piachu,koniecznie zamieszać chociażby palcem przed użyciem!


Działanie:

Maseczka/Błoto przy pierwszym użyciu lekko piecze. Po jakiejś minucie to wrażenie pieczenia znika. Maska zasycha nam na twarzy tworząc błotną skorupkę.
Po spłukaniu maski czuć lekkie ściągnięcie skóry, buzia jest wyraźnie oczyszczona a pory są ściągnięte. Naprawdę widać/czuć ,że maseczka działa.
Dla nie których z was minusem może być właśnie pieczenie - jednak producent uczciwie o tym wspomina. Maska idealnie nadaje się do cer tłustych,trądzikowych.
Na pewno kupię ją ponownie.

Jest to moja jedna z najlepszych maseczek jakie stosowałam.
Dodam ,że moim problemem skórnym są rozszerzone pory i tłusta skóra w strefie "T" . Policzki mam przesuszone.
Skłonność do wyprysków w czasie i przed "trudnymi dniami" :)

Plusy:
+działanie
+skład
+wydajność
+oczyszcza
+dezynfekuje
+ściąga pory
+cena
+wysusza wypryski skórne

Minusy:
-opakowanie - papierowa etykieta brzydko złazi z opakowania pod wpływem wody
-/+ dla niektórych minusem może być efekt pieczenia

Cena:

20zł za 150g

Moja ocena :

8.5 / 10


wtorek, 4 września 2012

Kaszmir na twarzy ;)

No to dzisiaj opiszę wam jedną z moich  maseczek do twarzy.
Obecnie moimi ulubionymi maseczkami są te z Bingo Spa ;) dziś więc czas na
Maskę do twarzy Proteiny Kaszmiru i Jedwabiu do każdego typu cery



Opakowanie:
Okrągły słoiczek z solidnego plastyku.Wygodny w uzyciu miesci w sobie 120g maseczki. Papierowa etykietka- której mówię nie gdyż pod wpływem wody kurczy się i schodzi z opakowania - jak niestety na większości ich kosmetyków.


Opis producenta i skład:


Konsystencja i zapach:

Konsystencja kisielu, żelu. Taka sama na twarzy jak i w opakowaniu, czyli nie zasycha. Łatwo się nakłada.
Zapach świeży ale dość intensywny. 


Rezultaty po zastosowaniu:

Maseczkę używam 1-2 razy w tygodniu. Na zmianę z innymi.
 Zaraz po uzyciu daje efekt lekkiego "szczypania" dla mnie to bardziej mocne chłodzenie.
Po spłukaniu wyraźnie nawilża skórę , napina i sprawia wrażenie zmiękczonej.

Jak dla mnie maseczka jest spoko :) ale Bingo Spa ma lepsze w swoim asortymencie, więc raczej ponownie jej nie zakupię po mimo niskiej ceny - bodaj 10zł.
Przez to "Szczypanie" raczej nie dla wrażliwców.

Jednak ja wolę maski kremowe lub błotne, ew peel-off
i bez zapachowe 





poniedziałek, 20 sierpnia 2012

ZWYKŁY SZAMPONOWIEC

Siedzę sobie w pracy, jak widać bardzo zajęta. Skrobnę więc słów kilka o szamponie , który gości u mnie w łazience juz kilka miesięcy.
Wspominałam wam o nim kiedyś, jednak to było przy pierwszych testach, teraz mogę się wypowiedzieć coś więcej.
Szampon po raz pierwszy kupiła mi Blanka, żebym spróbowała szamponu za UWAGA 2,49zł :)
za 500ml , nie powiem ,że cena i pojemność mnie nie skusiły.

Jest to szampon z odzywką zielona herbata firmy Bingo Spa
Szampon jak już wspomniałam ma pojemność 500ml i kosztuje 2,49zł
swój kupuje w tesco, jest to już moje chyba 4te opakowanie.
Używa go cała rodzina, i wszyscy są zadowoleni - tzn ja chwilowo nie uzywam bo kończę szampon z green pharmacy.
Szampon robi to co robić powinien:

-Oczyszcza włosy,
-dobrze się pieni,
-jest dość wydajny bo na 4 osobowa rodzinę starcza na ok miesiąc,
- jest tani
- I tak jak po każdym innym szamponie ja nakładam maske/odżywkę ale moja rodzinka nie i nie mają problemów z rozczesywaniem
-dobrze zmywa oleje z włosów
-przyjemnie pachnie
-dość długo są po nim świeże włosy
- i największy plus dla mnie to to ,że nie wywołuje łupieżu - co mi się często zdaża z innymi szamponami






Także jak mam kupować inne drogeryjne szampony za ok 7-10zł za 200-250ml to wolę kupić ten, a zainwestować w dobra maskę/odzywkę.
Także jak widać nie zawsze to co tanie jest beznadziejne :)

Używałyście kiedyś tego szamponu?
Jak u was się sprawuje?

wtorek, 14 sierpnia 2012

Złuszczacz do stópek - recenzja

Stópkowy cudaczek o którym chciałam wam napisać jest kolejnym produktem firmy BingoSpa , który mialam okazję zakupić z 50% zniżką z okazji jakiejs promocji organizowanej na Fanpage tejże firmy.
Pisałam wam tutaj i tutaj i zapewne gdzieś jeszcze o zakupach promocyjnych.

BINGO SPA SILNIE ZŁUSZCZAJĄCY PREPARAT Z 50% KWASAMI AHA

jest to mój kolejny produkt do stóp z tej firmy
mam/miałam też:

                   
                                                              Opis producenta jak i skład
                                                             znajdziecie na zdjęciu poniżej.


Opakowanie:
Plastykowy zakręcany słoik.
Konsystencja:
Sypka , gruboziarnista sól

Bardzo polubiałam preparaty do stóp tej firmy, są to najlepsze peelingi jakie do tej pory miałam.
Co jeden to lepszy, ale ich właściwości sprowadzają się generalnie do mocnego złuszczenia naskórka, wygładzenia i nawilżenia skóry stóp. Ten peeling jak i pozostałe inne z tej firmy sam w sobie ma postać soli, która po kontakcie ze zwilżoną dłonią lub gąbką zamienia się w grubo ziarnisty peeling.
Taka postać pomimo wczesniejszych obiekcji bardzo mi odpowiada.
Ten peeling tak mocno złuszcza naskórek, że nie możemy po kapieli zapomnieć o intensywnym nawilżeniu stóp.
Preparat ten mocno złuszcza naskórek, pomaga pozbyć się zgrubień na stopach oraz wygładza ich powierzchnię.
Jest to już moje ostatnie pudełko z preparatów do stóp jakie zakupiłam, więc nie moge się doczekać jakiejś kolejnej promocji - na pewno zrobię duże zakupy na zapas.
Żałuje tylko ,że Bingo niema w swojej ofercie kremów/balsamów do stóp stricte nawilżających czy zmiekczających.

Czy używałyscie preparatów do stóp tej firmy?
Co o nich sądzicie?

sobota, 11 sierpnia 2012

pechowy piątek i nagrody pocieszenia

Matko miałam wczoraj tak z*** dzień ,że masakra. Komunikacja miejska w krakowie i okolicach to jakiś dramat. Muszę w końcu zrobić prawo jazdy bo zwariuję chyba!

Pomagam kuzynce w sklepie przez jakiś czas, ale ona mieszka ok 1,5h ode mnie więc rzadko teraz będę w domu.

Staram się nic nie kupować, bo nie mam kasy, za 3 tygodnie idziemy na wesele do przyjaciela M więc musimy oszczędzać.
Ale po prostu miałam tak z..epsuty piątek, że musialam sobie kupić coś nowego. Wlazłam więc na chwilkę do biedronki, i capnęłam peeling do stóp. Potem wdepnęłam do Lidla, po żel pod prysznic który używałam ostatnio u kuzynki a pachnie obłędnie.
Dziś rano natomiast poszłam do tesco po 2 szampony, bo się skończył u mnie w domu. Sama używam obecnie szamponu z Green Pharmacy, ale cała rodzinka nie musi go używać, więc wzięłam na zapas 2 z bingo spa.


O szamponie z Bingo Spa pisałam troszkę tutaj
żel pod prysznic kupiłam w lidlu za niecałe 2zł!! używałam go przed zakupem raz u kuzynki, skusił mnie swoim zapachem - winogrona i ylang ylang , super pachnie
a peeling do stóp , wzięłam ot tak spróbować za nie całe 3zł...

Wpadłam dziś do domu na chwile po tym paskudnym piątku i wczorajszej imprezie
a tu czekała na mnie paczuszka ze współpracy z firmą Mariza.
Musiała przyjśc do mnie wczoraj po południu w czasie kiedy walczyłam z kasą fiskalną lub klnęłam na komunikacje około Krakowską.

W pocieszającej paczuszce kryło się:
-Mało do ciała Granat
-Odświeżający żel pod prysznic Granat
-Baza wygładzająca pod podkład
-Satynowe cienie do powiek
-Puder Brązująco-rozświetlający


Dlaczego pechowy piątek był 10 skoro pechowe podobno są 13 tki? :)

Już jest dobrze, troche % wczoraj na imprezie zdecydowanie mi pomogło :)



wtorek, 31 lipca 2012

Nowa współpraca oraz recenzja cudnej maseczki

Kilka dni temu dostałam meila od Pani Małgorzaty z firmy Oeparol z propozycją współpracy z okazji wejścia na rynek nowej serii ich aptecznych kosmetyków Hydrosense.



Otrzymałam płyn micelarny do demakijażu , z którego się cieszę bo dopiero nie dawno wzięłam się za używanie micelów więc ciągle szukam ideału.Dostałam także nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała - z jedwabiu cieszy się strasznie moja mama więc recenzja najprawdopodobniej będzie jej - ma jeszcze bardziej suchą skórę niż ja.





Chciałam też wam bliżej przedstawić rewelacyjną maseczkę, którą być może znacie.
Jest to jak na razie moja ulubiona maska do twarzy. Bingo Spa maska błotna z minerałami z morza martwego z cynkiem i białą glinką.


Kolor maseczki przypomina mi wapno :P
Konsystencja lekko błotnista, takie dość płynne błoto.
Zapach mocno miętowy, na początku może być lekko drażniący, trzeba się przyzwyczaić.
Mocno wyczuwalne chłodzenie.

Maseczka super odżywia skórę.Twarz po jej użyciu jest wyraźnie oczyszczona i  nawilżona.
Zawiera lekkie piaskowe drobinki więc jak gdy ją spłukuję wykonuję jeszcze nią lekki peeling.
Widocznie zwęża pory po użyciu, odświeża skórę.
Jak dla mnie jest super, jednak ten olejek miętowy... Nie wiem co zimą - na lato , na upały
efekt chłodzenia jak znalazł.
Polecam :) cena to 12zł za 150g
Zamknięta w plastykowym zakręcanym słoiczku ze standardową jak u Bingo papierową etykietką.




niedziela, 29 lipca 2012

Ostatni dzień wolności ...

Czyli uwaga wracają rodzice :)
Tzn wracają dzisiaj i właśnie skończyliśmy sprzątać ale o tym później.
Wczoraj jeszcze nie sprzątaliśmy, wpadła do mnie Kasia ze swoim chłopakiem, na kawę mrożoną i na "małe spa" :)
Zrobiłyśmy sobie peeling kawitacyjny, a następnie nakładałyśmy maski.
Namówiłyśmy - nie obyło się bez jęków- też naszych facetów , na maseczki :D
Będą fotki, ale ciii :)
Miałyśmy do dyspozycji takie o to:

Ja i Kasia , nałożyłyśmy sobie maskę z bielendy - bo my wstrętne palaczki :(


Mój M. dostał najpierw solidną porcję nawilżenia czyli

jego skóra, niemal wypiła maseczkę.
Póżniej jako rodowity palacz dostał pół twarzy bielendy- tej co my
a pół maseczki z zieloną glinką :)


Nie skorzystałyśmy tym razem z
Maski błotnej do twarzy z bingo spa - aczkolwiek lubię ją , pomimo tego ,że pachnie miętowo-jakoś mi to na twarz nie pasuje, ale fajnie chłodzi i oczyszcza skórę

oraz maska do cery normalnej z kompleksem algowym oczyszczanie i nawilżanie
-też jest fajna - naprawdę czuć nawilżenie



Tak pięknie wyglądam z moim M w maseczkach :)


A tak cała nasza maseczkowa czwórka :)
Ło jezu a ileż było z nimi jojczenia w trakcie trzymania maseczek na twarzy
-a że swędzi
-zastyga
-boli
-piecze
-śmierdzi
i inne takie heh
chcesz być piękny? CIERP ! :)


Kaśśś, Oni nas zabiją za te zdjęcia :)

Czy udało się wam kiedyś namówić swoich facetów na maseczki?:P





Łączna liczba wyświetleń