Pierwszy zapach Moschino, który przyszło mi opisać na blogu. Pierwszy na blogu ale w sumie nie pierwszy z którym miałam styczność. Z tej serii, pierwszy był Moschino Glamour, który jest już niestety nie do dostania. Był jeszcze Toujors Glamour a ostatni wypust to Pink Bouquet. Różowa infantylna nakrętka i plastykowy metalizowany na różowo kołnierzyk.

