Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2025

Sylveco enzymatyczny peeling do twarzy / Pure Beauty

 Produkt, który wskoczył do łazienki od razu kiedy odpakowałam pudełko Pure Beauty jest oczywiście peelingiem. Enzymatycznym i do twarzy, ale zawsze to peeling 😅.


sobota, 1 lutego 2025

czwartek, 28 lipca 2022

Tołpa pianka oczyszczająca do mycia twarzy z kwasem fitowym

 Pierwszy mój ulubiony produkt z ostatniego pudełka Pure Beauty to kosmetyk firmy Tołpa.

Lubię produkty tej marki, większość nich się u mnie dobrze sprawdza a jak jest u Was?

Kosmetyki w formie pianki , od dobrych kilku lat plasują się na podium jeśli chodzi o moje ulubione konsystencje kosmetyków. Od pianek do rąk, ciała, stóp przez twarz właśnie. A tutaj producent obiecywał takie cuda , że od razu zaczęłam jej używać.


wtorek, 21 grudnia 2021

Bielenda Professional Supremelab Energy Boost

Jakiś czas temu wpadło w moje łapki kilka produktów od Bielenda Professional, możecie rzucić na nie okiem na zdjęciu poniżej. Dwa z nich już testuje i napisze Wam o nich dziś kilka słów.



niedziela, 14 listopada 2021

Bosphaera czyli jedna z moich ulubionych naturalnych marek

 Bardzo lubię produkty firmy Bosphaera, już kilka ich dla Was recenzowałam. Na ostatnim spotkaniu blogerek wpadły mi w łapki trzy kolejne produkty od nich, które chciałabym Wam przedstawić w tym wpisie. 

Zacznę może od kilku słów na temat samej marki. Bosphaera to polska manufaktura, która dość szybko się rozwija. Powstała z szacunku do środowiska naturalnego i z jego darów. 

Kosmetyki tej marki są naturalne i ręcznie wyrabiane , powstają z miłości i pasji twórców do naturalnych składników. Są wolne od parafiny, wazeliny, silikonów, parabenów czy SLS/SLES. Są też oczywiście przebadane dermatologicznie. 

czwartek, 14 marca 2019

Isana Young Egg White Peeling do twarzy

Stosunkowo nie dawno, w Rossmanie pojawiła się seria 4 kosmetyków Isana Young z białkiem jajka.
W skład całej serii wchodzi opisywany dziś przeze mnie peeling, pianka do mycia twarzy, maseczka w saszetce i krem nawilżający.
Skusiłam się jedynie na peeling, bo jak wiecie uwielbiam wszelakie zdzieraki.
Jeśli jesteście ciekawi jak spisał się u mnie peeling jajeczny, zapraszam do dalszej części wpisu.

sobota, 4 sierpnia 2018

Sylveco Enzymatyczny Peeling do twarzy

Peelingi enzymatyczne rzadko goszczą w mojej łazience. Wyjątkiem jest czarne mydło , o którym to pisałam kilkukrotnie.
Używam go na zmianę z pastą ziaji manuka i zwykłymi myjącymi żelami.
Jednak kiedyś podczas zakupowego szaleństwa wpadł mi do koszyka peeling enzymatyczny od Sylveco. 
Skusił mnie do zakupu fajny skład no i polska marka.
Czy przypadł mi do gustu?
Zapraszam do dalszej części wpisu.
 

czwartek, 12 kwietnia 2018

Evree Pure Neroli Głęboko oczyszczający peeling do twarzy

Lubię peelingi. Wszelakie, do ciała mocne  zdzieraki cukrowe a do twarzy nie koniecznie cukrowe, ale też lubię jak mają moc. Generalnie wśród peelingów do twarzy moim ulubieńcem jest Ziaja Manuka, która ma odpowiednią dla mnie ścieralność a do tego niską cenę.
Dwa razy w tygodniu funduję sobie taki peeling twarzy i skóra jest mi wdzięczna.
Wyczytałam na różnych blogach , że Evree wypuściło fajny , głęboko oczyszczający peeling do twarzy i postanowiłam spróbować.

piątek, 12 stycznia 2018

Dr.Konopka's , Głęboko oczyszczający peeling do twarzy

Pierwszy produkt estońskiej marki Dr.Konopka's , który recenzuję na blogu. Zresztą z tej firmy mam tylko dwa produkty, drugi to szampon o którym będzie niebawem .
Peeling kupiłam podczas wizyty w drogerii Pigment w ramach odskoczni od ulubionego zdzieraka Ziaja Liście Manuka.














piątek, 6 października 2017

Bielenda Carbo Detox Węglowa Pasta do mycia twarzy 3 w 1

Hej Miśki :)
Jak zdążyłyście zapewne zauważyć ostatnio jest moda na kosmetyki z węglem. Tak to zwykle bywa, od dawna są pewnie robione ale jak jest na coś nagle szał to wszystkie kosmetyki seriami wypuszczają. Tak jak teraz na tapecie wszystko co węglowe. 
Węgiel aktywny górą !
Węglowe kremy, maseczki, żele do twarzy i mydła. Sama używałam maseczki, niedawno skończyłam żel i jestem w połowie pasty, węglowej oczywiście, od Bielendy.
Żel wpadł mi w łapki bodajże na Meet Beauty, na tyle dobrze mi się z nim współpracowało , że sama kupiłam pastę. To właśnie o niej dziś Wam co nie co napiszę.

niedziela, 2 lipca 2017

Himalaya Herbals peeling i maska z modli indyjskiej

Hej słoneczka, tak tak u nas dzisiaj było słońce i mam nadzieje, że pogoda utrzyma się w ciągu najbliższych dwóch tygodniu.
Zależy mi na słońcu , ponieważ Was zostawiam z postem , a sama kończę pakowanie, zgrywanie książek na czytnik i uciekam spać. 
Rano ruszamy " w trasę " w stronę naszego domku, na polanie , w lesie , z dala od zasięgu i cywilizacji. 
Istny survival. Kocham to :)
Na dwa tygodnie zamieszka u nas mama, co by koty miały opiekę a my będziemy się byczyć, czytać książki i pić kawę na świeżym, górskim powietrzu.

Ale nie o moim byczeniu miało być, a o dwóch produktach do oczyszczania twarzy. 
Jeśli Was to ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.

poniedziałek, 1 września 2014

Słynna pasta z liści Manuka od Ziaji

Już chyba nie ma w blogosferze osoby , która nie słyszałaby o słynnej dość nowej paście od Ziaji.
Na początku jej nie chciałam, w końcu porzuciłam wszelkie peelingi mechaniczne na rzecz cudownego czarnego mydła.
Jednak jak Ania wspomniała , że w jej okolicach ta pasta + z tej samej serii krem na noc są za niespełna 12zł od razu poprosiłam o zakup.
Jak to mówi mój mąż, "jak coś jest na promocji to kupujesz a za darmo byś nie wzięła ":D

Co oczywiście jest nie prawdą bo co się tyczy kosmetyków to za darmo bym wzięła, na promocji bym wzięła a jak czegoś bardzo chcę to i za cenę regularną kupię-chociaż unikam tego :)
Ot, taki nałóg :)

Dzięki blogosferze i koleżankom z niej zaczerpniętych wiem, że nie jestem sama z tym nałogiem
i od razu mi lepiej. Wiem,też że tego się nie da leczyć a może się nie chce :D

Wracając do tematu dziś moja opinia na temat 

Ziaja
oczyszczanie 
skóry normalnej, tłustej i mieszanej
liście manuka

pasta do dogłębnego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom



Pasta zamknięta jest w tubce o pojemności 75ml.
Opis producenta


Zawartość tubki ma biały kolor pełen niebieskich drobin.


Na początku konsystencja bardzo przypomniała mi ulubiony kiedyś peeling U20 kiedy jednak nałożyłam po raz pierwszy na twarz i rozpoczęłam masaż Ziaja okazała się sporo mocniejsza :)
Nie mam wrażliwej skóry więc dla mnie to nie problem.
Pasta bardzo dobrze wygładza i oczyszcza skórę.
Super działa na moje znienawidzone rozszerzone pory na nosie :) a także brodzie.
Fajnie odświeża buźkę, podoba mi się.
Cena też rewelacyjna bo ok 10zł.
Coś czuję że to będzie mój drugi obowiązkowy kosmetyk do mycia twarzy niemal na równi z czarnym mydłem.
Problem na razie z dostępnością - firmowe salony Ziaji, drogerie Hebe i nie które apteki oraz oczywiście Internet.



Teraz mam dylemat co używać :) Na przemiennie więc raz pasta, raz czarne mydło a raz piankę.Wszystkie te produkty są szalenie wydajne więc raczej o niczym do twarzy w najbliższym czasie pisać nie będę do puki któryś z nich nie dobije dna :)

Używam też z tej serii kremu na noc z kwasem migdałowym ale tu potrzebuję więcej czasu do recenzji.
Znacie nową serię Ziaja Liście Manuka?




niedziela, 16 czerwca 2013

Clean & Clear czyli peelingujący żel przeciw wągrom wkracza do akcji!

Korzystając z Rossmanowskich promocji -40% z  chęcią i dużymi nadziejami wróciłam do kosmetyku który kilka lat temu namiętnie używałam. 

Więc zostawiam Was kochane z tym produktem a sama uciekam robić maseczkę z glinki , buziaki :*
Mowa o 
Clean & Clear Peelingujący Żel przeciw wągrom


Opis producenta:


Moja opinia:

Produkt znajduje się w dużej  - za dużej w stosunku do pojemności co widać na pierwszym zdjęciu- tubce,która mieści 150ml produktu. Po co taka wielka tuba , myślałam że jakiś używany mam w łapkach jak kupowałam ale to wszystkie są tyle wypełnione O.o.O!

Konsystencja produktu jest bardzo delikatna, taka lekka, bym pokusiła się o stwierdzenie piankowata z małymi niebieskimi kuleczkami - drobinkami bardzo lekko ścierającymi skórę. Dla mnie , wielkiej fanki peelingów,jest dziwne to,że się polubiliśmy!


Bardzo fajnie rozprowadza się na twarzy, przyjemnie oczyszcza i nie daje uczucia ściągniecia.
W zamian za to mam wrażenie bardzo dobrze oczyszczonej skóry zwłaszcza na moim najbardziej problematycznym pod względem wągrów nosie.
Po systematycznym 2 tygodniowym stosowaniu, mogę stwierdzić,że moja młodzieńcza miłość do tego produktu wróciła. Używam go raz a czasami dwa razy dziennie, nie porzuciłam całkowicie mojego ulubionego peelingu U20 o którym pisałam tutaj, staram się używać je zamiennie, chociaż C&C jest częstszy w stosowaniu.
Chyba dlatego , że jest to coś pomiędzy żelem do twarz (których wyjątkowo nie lubię;)) pianką do twarzy a peelingiem. Dobrze oczyszcza a przy tym nie podrażnia i nie wysusza , no i pory faktycznie trochę uciekają :)






poniedziałek, 17 grudnia 2012

Lirene - oczyszczający żel peelingujący

Hej !

Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu peelingującego. Nie lubię zwykłych żeli bez drobinek, musi mi COŚ ścierać martwe komórki i inne paskudztwa z twarzy. Po żelach bez drobinek mam wrażenie nie dokładnie oczyszczonej twarzy i uczucie ściągnięcia.
Szczerze mówiąc jak otrzymałam ten żel nie miałam zbyt wielkiej ochoty na jego używanie, myślałam że będzie bardzo delikatny a tego nie lubię.
A więc .... (nie zaczyna się zdania od A , wiem...:)


Lirene, Pielęgnacja oczyszczająca 
oczyszczający żel peelingujący do mycia twarzy


Opis producenta:

Zawarte w żelu delikatne drobinki peelingujące łagodnie oczyszczają twarz, usuwając wszelkie zanieczyszczenia i odblokowując pory. Wyciąg z cytryny wygładza i dba o piękny, naturalny koloryt skóry. Dzięki zawartości witamin A i E, żel poprawia kondycję skóry i przyspiesza cykl odnowy naskórka. W efekcie cera jest promienna i odświeżona. Żel przeznaczony jest dla cery normalnej, mieszanej i tłustej, dla skóry w każdym wieku.

Moja opinia:

Opakowanie,zapach,konsystencja:
Opakowanie jak ich wiele, klasyczna tuba mieszcząca 150ml produktu.Zapach bardzo ładny ale niestety moim zdaniem zbyt intensywny jak na kosmetyk do twarzy. Konsystencja żelowa z dużą ilością peelingu, bardziej jak peeling do twarzy niż jak żel -> jak dla mnie to PLUS.


Stosowanie i działanie:

Posiada sporo drobinek - małe  wielkości ziarenek piasku , dosyć ostre i dobre ścieraki, oraz kuleczki niebieskie które są chyba dla ozdoby bo napewno nie ścierają ;). Bardzo dobrze ściera twarz, nie podrażnia mnie i nie ściąga skóry.Peeling jest bardzo wydajny używam go ok miesiąca i myślę że zużyłam 1/4 no może 1/3 używam raz dziennie na wieczór.
Moim zdaniem jest to bardziej peeling niż żel peelingujący. Mam grubą skórę dlatego stosowanie raz dziennie mnie nie podrażnia lecz myślę ,że w przypadku delikatniejszych skór stosować należałoby rzadziej.
Delikatnie się pieni i niestety ładnie ale zbyt intensywnie pachnie.
Skóra po jego użyciu jest wyraźnie wygładzona i odświeżona.

Cena,dostępność:

Opakowanie 150ml to wydatek rzędu 12zł a więc niewiele
Bardzo dobra dostępność w prawie każdej drogerii.

Moja ocena:

Myślę ,że mogę dać 5/6
Odejmuję punkt za zapach który jednak jak na kosmetyk do twarzy  jest zbyt intensywny, aczkolwiek Polecam fajny ścierak za niską cenę:)

wtorek, 24 lipca 2012

Moi ulubieńcy, czyli kosmetyki bez których nie funkcjonuję :)

Po przeglądzie łazienki znalazłam kilka takich :)
A mianowicie

Znany zmywacz z bierdonki, pomijam zabójczą cenę bo 3,99zł za 200ml, i słabą dostępność bo koło mnie nie ma bierdobki - wczoraj kupiłam chyba moją 10 buteleczkę,nie nie pije tego :)
Fajnie zmywa, nie wysusza płytki i skórek, pojemność dla mnie super bo często maluję i zmywam paznokcie - zapach niestety raczej zmywaczowy ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
Kolorek różowy, ale na zdjęciach nie widać bo już na nich pusta buteleczka wcześniejszego zmywacza.




Kolejny produkt to mgiełka do włosów wzmacniająca Radical. Używam już myślę z pół roku, prawie zawsze po myciu. Nie umiem stwierdzić czy sama w sobie pomaga mi z problemem wypadających włosów, jednak na pewno ułatwia rozczesywanie włosów,włosy po niej nabierają połysku i lekkości.
Lubię mieć ją w domu.Więc napewno kupię ponownie.
Aczkolwiek od wczoraj zaczęłam kurację Green Pharmacy więc na razie mgiełka idzie w odstawkę.



Kolejny produkt jest również do włosów
To Bingo Spa kuracja do włosów 40 aktywnych składników o której pisałam trochę tutaj i tutaj.
To jest moje już trzecie opakowanie maseczki, bardzo ją lubię przy regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair , włosy są miękkie,puszyste i lśniące. Ułatwia rozczesywanie , jest bardzo wydajna i nie droga. Wadą jest jej dostępność bo ja kupuję ja tylko tu.
Ale zaletą cena, ponieważ bez promocji kosztuje tylko 16zł za 500ml
co jak na taką dobrą maskę uważam , że niewiele. :)
Poza tą otwartą mam jeszcze jedną w zapasie i jeszcze 2 inne z bingo spa do sprawdzenia. Jednak tak ją lubię,że jak się trafi promocja to pewnie i tak kupię na zapas.


Coś do twarzy, czyli mój fajny malutki i delikatny zdzierak.
Również z firmy Bingo Spa, dostępność jak wyżej.
Cena to ok 12zł za 100g
Peeling błotny z kwasami owocowymi AHA.
Jego drobinkami są pesteczki z oliwek, stąd drobna ziarnistość produktu. Idealny do delikatnego złuszczania na co dzień w ramach żelu do twarzy. Konsystencja i kolor błotnisty.
U mnie ze wzg na grubą skórę twarzy, mało widoczny efekt złuszczania - raczej oczyszczanie, po prostu zamiast żeli do twarzy , których nie lubię i nie stosuję.
Fajnie oczyszcza i wygładza buźkę.
Jak wykończę wszystko do twarzy , pewnie kupię. Chociaż mam jeszcze jeden w zapasie a ten używam na przemiennie z U20 o którym pisałam tu a który wręcz ubustwiam :)


I jeszcze Kryolan Fixer Spray.
Uwielbiam, nie wyobrażam sobie wyjść z domu na jakieś "większe wyjście" bez niego.
Już się kończy, więc muszę sprawić sobie nowy.
Szalenie wydajny , używałam go chyba ze 3 lata, wiadomo,że nie codziennie bo tylko na wielkie wyjścia swoje czy klientek. Jednak warto wydać na niego te 50zł...
Wspaniale utrwala makijaż, który po nim wytrzymuje myśle ok 24 godzin a czasem i lepiej.
Na pewno kupię kolejny.



I jak na razie moje ostatnie cudo to Bio oliwkowy krem do ciała silnie regenerujący o którym rozpisałam się tutaj.
A tak w kilku słowach, to rewelacyjnie nawilża. Nadaje się na oparzenia po słoneczne. Jest strasznie wydajny, mam cholerstwo już około roku, kupiłam na promocji w Naturze za niecałe 6zł.
Przy ostatniej notce o nim pisałam że jest 1/3 czy 1/4 opakowania i że niebawem się skończy. Nie skończył się, jeszcze go mam ale wczoraj znów się wzięłam za intensywne nawilżanie. 
Bardzo wydajny, konsystencja lekkiego masła do ciała. Szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu.
Na razie na pewno nie kupię ponownie bo mam mega zapas balsamów do ciała.


To takie moje bardzo ulubione kosmetyki.
Używałyście , któryś z tych produktów? Jakie są wasze odczucia?
Macie ich zamienniki jakieś fajne?


poniedziałek, 9 lipca 2012

3 w 1 peeling,maseczka i żel w jednym - porównanie

                                                          Hejka popołudniową porą!

              Zrobiło się chłodniej, da się wyjść na spacerek co zaraz uczynię ale najpierw napiszę wam recenzję porównawczą dwóch produktów do pielęgnacji twarzy.
Mam cerę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło,nos i broda) i suchą na policzkach. Lubię produkty dobrze oczyszczające twarz ale nie pozostawiające po umyciu efektu ściągnięcia skóry. Nie przepadam za zwykłymi żelami do twarzy, wolę peelingi. Lubię choć troszkę czuć "zdzierające" drobinki, więc peelingi enzymatyczne odpadają. Moim ulubieńcem był Under Twenty, Anti Acne, 3w1 żel myjący + peeling złuszczający + maska regulująca  o którym troszkę pisałam wcześniej. Ale kiedy się skończył, zakupiłam w SP z okazji promocji - jak mi się wydawało jego następcę , tylko że firmy garnier.




Skład mają niemalże identyczny. Właściwości i zastosowanie również. Więc niewiele się wachając , zakupiłam żel/peeling/maskę garniera.
Podczas kilku pierwszych użyć troszkę się zdziwiłam i zawiodłam. To nie jest to samo.

Podobnieństwa:
-zapach
-zastosowanie
-właściwości


Różnice:
-przede wszystkim drobinki ścierające - under 20 ma ich zdecydowanie więcej !
-konsystencja - under 20 jest bardziej "gęsta"
-mam wrażenie,że U20 dogłębniej oczyszcza skórę

Niby niewiele, ale zawsze ta różnica jest 
pewnie zużyję tego garniera albo oddam bratu
a sobie kupie U20 po raz kolejny - a chciałam zaoszczędzić 5zł :)
Na szczęście , pomimo "denka" nie wyrzuciłam U20, tylko jak garnier okazał się "fiaskiem" , rozcięłam opakowanie U20 i okazało się,że na ściankach jest go jeszcze sporo. Myślę,że na jakieś 2 tyg wystarczy :)

Naprawdę bardzo go polecam.Wyraźnie oczyszcza skórę, minimalizuje widoczność rozszerzonych porów,zwęża je widocznie.Nie ściąga skóry twarzy.
A wy jakich kosmetyków żeli/peelingów używacie do mycia twarzy?


Łączna liczba wyświetleń