Żele pod prysznic schodzą u nas jak woda, mniej więcej dwa opakowania na miesiąc. Fakt, że mój mąż używa tych samych żeli co ja a nie muszę jeszcze kupować specjalnie męskich żeli . Obecnie w łazience mamy olejkowy żel Lirene z ostatniego pudełka Pure Beauty o którym dziś Wam co nie co napiszę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 czerwca 2024
niedziela, 23 lutego 2014
Pachnący prysznic :)
Mam wolną chwilę, zanim nie zasnę :)
A spać wybieram się zaraz, co by ten poniedziałek co tak go nie cierpię zacząć z uśmiechem na twarzy ! tiaaaa, na pewno ;-)
Napiszę dziś krótkiego posta o nowych żelowych przyjaciołach, którzy towarzyszą mi przy każdej kąpieli.
Pierwszy z nich to
Soraya
So Fresh
Piękne ciało
Sunny Peach
Owocowa Energia Pełna słońca
Żel jak reszta żeli z tej serii zamknięty jest w słodkiej, dziewczęcej różowej buteleczce w srebrne serduszka.
Pisałam Wam już o żelu o zapachu malinowej mamby , którego zapach skradł moje serce <3
Powiem,Wam że z tym żelem jest dokładnie to samo.
Gęsta konsystencja i brzoskwiniowo-mleczny kolor.
Soczysty morelowy słodki zapach, od którego nie mogę oderwać nosa!!
Sama nie wiem, który jest ładniejszy czy ten czy ten malinowy!
Mam jednak wrażenie , że konsystencja moreli jest bardziej gęsta od maliny.
Super się rozprowadza, dobrze się pieni i nie 'spada' z ciała.
Nie wysusza skóry, nadaje dobry poślizg jeśli nie mamy pod ręką żelu do golenia
no ale najważniejszy dla mnie jednak jest zapach,który podczas mycia unosi się w całej łazience.
Nie żałuję sobie ilości żelu podczas kąpieli :)
Za sam zapach ma u mnie 10/10 !!
Dodam jeszcze , że po wyjściu z wanny zapach przez chwilkę - około 30min zostaje na ciele, oczywiście jeśli nie zagłuszę go jakimś pachnącym balsamem :)
Ale,że kobieta zmienną jest jeden żel pod prysznic do codziennego użytku to za mało.
Obecnie na wannie stoją mi 3 , które używam na przemiennie.
Drugi to Balea , który swoją mega gęstą konsystencją zrobił mi taką krzywdę , że skończyć się nie może :) Lubię gęste konsystencje w żelach pod prysznic ale lubię też zmieniać produkty :)
Toż to jak za długo jakiś mam to otwieram następny, i kolejny...
I kolejny to
Lirene Dermoprogram
Żel+oliwka z ryżu
Buteleczka dość zwyczajna niczym się nie wyróżniająca, chociaż o tyle lepsza od sorayi , że jak w końcu dobijemy dna to postawię ją do góry nogami żeby resztki spłynęły.
Aleeee kiedy to będzie?
To nie wiem, bo żel jest bardzo gęsty.
Niby plus bo wydajność ale jak wspomniałam będę znów go bardzo długo używać aż mi się znudzi i otworzę kolejny, a miejsca na wannie to ja za wiele nie mam :(
Kolor żelu jest przezroczysty
zapach właściwie dość ciężko mi określić poza tym,że jest słodki.
Ładny chociaż z tych trzech , które obecnie używam Morelka jest najpiękniejsza <3 więc pewnie zniknie z wanny najszybciej.
Żel dobrze się rozprowadza, bardzo dobrze pieni nawet lepiej od sorayi i daje poślizg.
Po wyjściu z wanny jednak zapachu już nie czuć ani na ciele ani w łazience.
Nie wysusza skóry a nawet delikatnie ją zmiękcza.
Z tych dwóch żeli Soraya i Lirene zdecydowanie bardziej do gustu przypadła mi Soraya.
Jak dla mnie kluczową rolę w żelach pod prysznic spełnia zapach a te Sorayi w tej serii zdecydowanie wyszły.
Od nawilżania czy zmiękczania skóry to jest balsam.
Na temat wydajności znacie już moje zdanie.
Oba żele kosztują ok 8zł.
Chociaż Lirene kupiłam całkiem nie dawno w Rossmanie i to dlatego , że kosztował 3,99zł to żal było nie spróbować.
Poza serią Pretty z S. moimi faworytami są żele Balea ale u Nas są nie dostępne a ostatnio rzadko mam możliwość zdobyć ich kosmetyki. Muszę więc sobie radzić tymi kosmetykami które mam możliwość kupić stacjonarnie.
Czy możecie mi polecić jakieś fajne, nie drogie a przede wszystkim pięknie pachnące żele pod prysznic?
No przepraszam,ale nie widzę sensu w kupowaniu żelu za kwotę powyżej 15zł :P
wtorek, 29 stycznia 2013
Under 20 Anit! Acne! żel oczyszczająco-matujący i płatki do peelingu ..
Ostatnie kilka dni to była masakra, nawet nie chciało mi się posta pisać.
Ale to działa jednak odstresowywująco , więc dziś kilka słów o mojej pielęgnacji twarzy.
Mam cerę mieszaną, w strefie "T" super się błyszczę, na nosie mam rozszerzone pory a na brodzie zaskórniki.
Moim ulubionym produktem do oczyszczania twarzy jest preparat 3 w 1 Under Twenty o którym pisałam TUTAJ
ale ostatnio zużywam co mam zanim kupię coś nowego (przynajmniej się staram :-) )
Tak , więc słów kilka o żelu oczyszczająco-matującym
Under Twenty
OPIS PRODUCENTA:
Moja opinia:
Ja jednak wolę jak to czym myje twarz ma drobinki, nie mam wrażliwej skóry więc nie podrażniają mnie a mam wrażenie ,że lepiej oczyszczają.
A ten, żel jak żel drobinek brak, więc się nie polubiliśmy , niestety ...
Do czasu aż w moje łapki wpadły płatki do peelingu firmy Cleanic.
Płatki nie pozorne, dość spore jeden jest wielkości mniej więcej dwóch klasycznych do demakijażu.
Jedna strona jest zwyczajna jak w normalnych płatkach, a druga posiada sporo niebieskich kuleczek/drobinek po przyczepianych.
Dzięki tym płatkom,jestem w stanie zużyć żel do końca bez wyrzutów sumienia , że coś w mojej łazience się marnuje i zbiera kurz.
Nakładam żel na lekko zwilżony płatek i myję nim twarz, działanie jak przy żelu z peelingiem :)
Takie płatki, to bardzo przydatny gadżet w łazience. O samym żelu się nie wypowiem
bo samego nie lubię i już.
Jednak w połączeniu z płatkami bardzo dobrze oczyszcza skórę.
Używałyście tego żelu?
A płatków do peelingu?
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Lirene - oczyszczający żel peelingujący
Hej !
Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu peelingującego. Nie lubię zwykłych żeli bez drobinek, musi mi COŚ ścierać martwe komórki i inne paskudztwa z twarzy. Po żelach bez drobinek mam wrażenie nie dokładnie oczyszczonej twarzy i uczucie ściągnięcia.
Szczerze mówiąc jak otrzymałam ten żel nie miałam zbyt wielkiej ochoty na jego używanie, myślałam że będzie bardzo delikatny a tego nie lubię.
A więc .... (nie zaczyna się zdania od A , wiem...:)
Lirene, Pielęgnacja oczyszczająca
oczyszczający żel peelingujący do mycia twarzy
Opis producenta:
Zawarte w żelu delikatne drobinki peelingujące łagodnie oczyszczają twarz, usuwając wszelkie zanieczyszczenia i odblokowując pory. Wyciąg z cytryny wygładza i dba o piękny, naturalny koloryt skóry. Dzięki zawartości witamin A i E, żel poprawia kondycję skóry i przyspiesza cykl odnowy naskórka. W efekcie cera jest promienna i odświeżona. Żel przeznaczony jest dla cery normalnej, mieszanej i tłustej, dla skóry w każdym wieku.
Moja opinia:
Opakowanie,zapach,konsystencja:
Opakowanie jak ich wiele, klasyczna tuba mieszcząca 150ml produktu.Zapach bardzo ładny ale niestety moim zdaniem zbyt intensywny jak na kosmetyk do twarzy. Konsystencja żelowa z dużą ilością peelingu, bardziej jak peeling do twarzy niż jak żel -> jak dla mnie to PLUS.
Stosowanie i działanie:
Posiada sporo drobinek - małe wielkości ziarenek piasku , dosyć ostre i dobre ścieraki, oraz kuleczki niebieskie które są chyba dla ozdoby bo napewno nie ścierają ;). Bardzo dobrze ściera twarz, nie podrażnia mnie i nie ściąga skóry.Peeling jest bardzo wydajny używam go ok miesiąca i myślę że zużyłam 1/4 no może 1/3 używam raz dziennie na wieczór.
Moim zdaniem jest to bardziej peeling niż żel peelingujący. Mam grubą skórę dlatego stosowanie raz dziennie mnie nie podrażnia lecz myślę ,że w przypadku delikatniejszych skór stosować należałoby rzadziej.
Delikatnie się pieni i niestety ładnie ale zbyt intensywnie pachnie.
Skóra po jego użyciu jest wyraźnie wygładzona i odświeżona.
Cena,dostępność:
Opakowanie 150ml to wydatek rzędu 12zł a więc niewiele
Bardzo dobra dostępność w prawie każdej drogerii.
Moja ocena:
Myślę ,że mogę dać 5/6
Odejmuję punkt za zapach który jednak jak na kosmetyk do twarzy jest zbyt intensywny, aczkolwiek Polecam fajny ścierak za niską cenę:)
sobota, 11 sierpnia 2012
Mango pachnący,ślicznie pieniący i lekko nawilżający...recenzje
Mowa tu oczywiście o żelu pod prysznic z oliwką z mango firmy Lirene.
Bo ja to bym chciała w ogóle taki super żel który by tak mega nawilżał ,że nie musiałabym używać później balsamu.
Niestety niema tak dobrze :]
ale mogło by być gorzej
Lirene żel + oliwka pod prysznic o zapachu mango
Bo ja to bym chciała w ogóle taki super żel który by tak mega nawilżał ,że nie musiałabym używać później balsamu.
Niestety niema tak dobrze :]
ale mogło by być gorzej
Lirene żel + oliwka pod prysznic o zapachu mango
Moja Opinia:
+Praktyczne opakowanie, można je postawić do góry dnem gdy produkt się kończy
+ Piękny orzeźwiający zapach
+ Dobrze oczyszcza skórę
+Daje fajny poślizg - co robią nie wszystkie żele niestety
+Pieni się fajnie
+/- po kapieli czuję ,że skóra jest miększa ale nie nawilżona , nie zastąpi nam to balsamu do ciała :)
-średnio wydajny pomimo fajnej gęstej konsystencji
Cena bez promocji ok 9zł na promocji widziałam za niecałe 6 - więc dla zapachu za 6zł mogę kupić ponownie....
kiedyś :)
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Lirene Under 20 fluid matujący
Tak, wiem że ja już od kilku lat nie jestem under 20 ,co jednak nie zniechęciło mnie to przetestowania tego podkładu. W lecie nie przepadam za podkładami, ponieważ po godzinie w taki upał wszystko mi pięknie spływa z twarzy i świecę się jak nie powiem co...
Ale są takie dni w miesiącu kobiety, a szczególnie w moich kiedy muszę nałożyć "coś" na twarz bo inaczej nie wyjdę. Więc czasem nie dość ,że mam do ukrycia różne niespodzianki to jeszcze nie chciałabym się świecić.
Używam różnych podkładów, ale żaden z nich nie jest na tyle lekki żebym z powodzeniem mogła używać go w lecie.No może ew bb cream garniera ale on poza wyrównaniem kolorytu i nawilżeniem nie robi z moją twarzą nic.
Dość gadania.
Wzięłam się jakiś czas temu za testy Fluidu Matującego i kryjącego niedoskonałości Under 20 firmy Lirene.
Moja opinia:
Odcień 120 - dość jasny, mógłby być o ton ciemniejszy - ale nadrabiam troszkę brązerem tu i ówdzie.
Opakowanie: Fajne , wygodne i higieniczne - z pompką
Zapach: świeży, orzeźwiający grejpfrut
Efekt: Fluid ten naprawdę rewelacyjnie matuje, nie spodziewałam się aż tak dobrego efektu ! Ukrywa niespodzianki, nie spływa mi z twarzy i wygląda super naturalnie. Jestem bardzo zadowolona, na pewno go kupię - tylko jak już wspomniałam wezmę o ton ciemniejszy.
Z tego co się orientuję kosztuje ok 20zł za 30ml, co wydaje mi się rozsądną ceną jak za taki produkt. Naprawdę serdecznie polecam :) Jest to już drugi produkt z serii U20, który mogę zaliczyć do kategorii UWIELBIAM :)
Miałyście ten podkład?
Jak sparował się u was?
Ale są takie dni w miesiącu kobiety, a szczególnie w moich kiedy muszę nałożyć "coś" na twarz bo inaczej nie wyjdę. Więc czasem nie dość ,że mam do ukrycia różne niespodzianki to jeszcze nie chciałabym się świecić.
Używam różnych podkładów, ale żaden z nich nie jest na tyle lekki żebym z powodzeniem mogła używać go w lecie.No może ew bb cream garniera ale on poza wyrównaniem kolorytu i nawilżeniem nie robi z moją twarzą nic.
Dość gadania.
Wzięłam się jakiś czas temu za testy Fluidu Matującego i kryjącego niedoskonałości Under 20 firmy Lirene.
Moja opinia:
Odcień 120 - dość jasny, mógłby być o ton ciemniejszy - ale nadrabiam troszkę brązerem tu i ówdzie.
Opakowanie: Fajne , wygodne i higieniczne - z pompką
Zapach: świeży, orzeźwiający grejpfrut
Efekt: Fluid ten naprawdę rewelacyjnie matuje, nie spodziewałam się aż tak dobrego efektu ! Ukrywa niespodzianki, nie spływa mi z twarzy i wygląda super naturalnie. Jestem bardzo zadowolona, na pewno go kupię - tylko jak już wspomniałam wezmę o ton ciemniejszy.
Z tego co się orientuję kosztuje ok 20zł za 30ml, co wydaje mi się rozsądną ceną jak za taki produkt. Naprawdę serdecznie polecam :) Jest to już drugi produkt z serii U20, który mogę zaliczyć do kategorii UWIELBIAM :)
Miałyście ten podkład?
Jak sparował się u was?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








