Kiedy Angel wypuścił nowa , różowa gwiazdkę wpadło mi w łapki kilka jej próbek. Testowałam o różnych porach roku aż w końcu skusiłam się na zakup największego z flakonów. Sam flakon bardzo mi się podoba, choć mniejsza jego pojemność jest o wiele poręczniejsza niż duża, toporna i źle leżąca w dłoni setka. Ale co zrobić, skoro mam słabość do największych pojemności .
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angel. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 grudnia 2021
czwartek, 16 marca 2017
Thierry Mugler Angel Aqua Chic 2013
Staram się raz w miesiącu przybliżyć Wam choć trochę jeden z zapachów, znajdujących się na mojej pachnącej półce.
Już niedługo poustawiam je jakoś na toaletce, nie omieszkam pochwalić wtedy się zdjęciami.
Tak, tak udało mi się zrealizować jeden z najważniejszych punktów kosmetycznej wish listy, czyli zrobiłam / nabyłam toaletkę.
Za pieniążki zaoszczędzone na nie paleniu, bo nie palę już 2 miesiące i skrupulatnie odkładałam kasę na toaletkę do skarbonki. Taka nagroda.
Ale toaletka zasłużyła na osobny post, jak już ją wykończę i zaopatrzę we wszystkie niezbędne dodatki.
Miało być zapachowo.
Już niedługo poustawiam je jakoś na toaletce, nie omieszkam pochwalić wtedy się zdjęciami.
Tak, tak udało mi się zrealizować jeden z najważniejszych punktów kosmetycznej wish listy, czyli zrobiłam / nabyłam toaletkę.
Za pieniążki zaoszczędzone na nie paleniu, bo nie palę już 2 miesiące i skrupulatnie odkładałam kasę na toaletkę do skarbonki. Taka nagroda.
Ale toaletka zasłużyła na osobny post, jak już ją wykończę i zaopatrzę we wszystkie niezbędne dodatki.
Miało być zapachowo.
Dzisiaj będzie o jednym z zapachów Thierrego Muglera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

