Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmywacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmywacz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 grudnia 2012

Zmywacz'owe odkrycie!

Jak mijają Wam Święta? Ja właśnie jestem z rodzinką u kuzynki - dziś są chrzciny jej synka - małego Wiktora :) i całą rodziną spędzamy pierwszy dzień Świąt w Skawinie.

Dziś szybka mini recenzja kosmetyku, który musi być w każdej kosmetyczce a mianowicie zmywacza do paznokci.
Kiedyś moim zmywaczowym hitem był  Biedronkowy o którym pisałam TU.
Niestety od tego czasu wiele się zmieniło.Nie mam pojęcia czy producenci Biedronkowego zmywacza pozmieniali składy czy co? Po użyciu tego zmywacza zakupionego we wrześniu i kolejnego w listopadzie, na moich palcach i płytce paznokcia pozostawał biały osad. Wyglądało to paskudnie i nie wiem czym było spowodowane. To mnie zmusiło do poszukiwań innego zmywacza IDEALNEGO. Takiego który za niską cenę będzie dobrze zmywał lakier do paznokci bez szkód na moich płytkach :)

Jakieś 2 tygodnie temu podczas zakupów w sklepie ALDI nadziałam się na zmywacz Our Line.
Skusiła mnie oczywiście niska cena bodajże 3.69 za 200ml i wylądował w moim koszyku.
Była jeszcze chyba jedna lub dwie wersje zapachowe- ale nie pamiętam jakie :(



Fajny jest :) Nie drogi, duża pojemność i wydajny.
3 waciki wystarczą na zmycie 2 warstw czerwonego lakieru do paznokci z moich dłoni. Dodatkowo nie śmierdzi bardzo zmywaczem, lekko pachnie grejpfrutem jak podano na opakowaniu. A po zmyciu paznokci one same oraz palce również pachną grejpfrutem :D
Nie wysusza skórek wokoło paznokci. 

Jeśli macie dostęp do sklepu ALDI - na pewno jest w Krakowie - to polecam go wypróbować :)

Miałyście do czynienia z tym zmywaczem?
Wesołych :*

wtorek, 24 lipca 2012

Moi ulubieńcy, czyli kosmetyki bez których nie funkcjonuję :)

Po przeglądzie łazienki znalazłam kilka takich :)
A mianowicie

Znany zmywacz z bierdonki, pomijam zabójczą cenę bo 3,99zł za 200ml, i słabą dostępność bo koło mnie nie ma bierdobki - wczoraj kupiłam chyba moją 10 buteleczkę,nie nie pije tego :)
Fajnie zmywa, nie wysusza płytki i skórek, pojemność dla mnie super bo często maluję i zmywam paznokcie - zapach niestety raczej zmywaczowy ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
Kolorek różowy, ale na zdjęciach nie widać bo już na nich pusta buteleczka wcześniejszego zmywacza.




Kolejny produkt to mgiełka do włosów wzmacniająca Radical. Używam już myślę z pół roku, prawie zawsze po myciu. Nie umiem stwierdzić czy sama w sobie pomaga mi z problemem wypadających włosów, jednak na pewno ułatwia rozczesywanie włosów,włosy po niej nabierają połysku i lekkości.
Lubię mieć ją w domu.Więc napewno kupię ponownie.
Aczkolwiek od wczoraj zaczęłam kurację Green Pharmacy więc na razie mgiełka idzie w odstawkę.



Kolejny produkt jest również do włosów
To Bingo Spa kuracja do włosów 40 aktywnych składników o której pisałam trochę tutaj i tutaj.
To jest moje już trzecie opakowanie maseczki, bardzo ją lubię przy regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair , włosy są miękkie,puszyste i lśniące. Ułatwia rozczesywanie , jest bardzo wydajna i nie droga. Wadą jest jej dostępność bo ja kupuję ja tylko tu.
Ale zaletą cena, ponieważ bez promocji kosztuje tylko 16zł za 500ml
co jak na taką dobrą maskę uważam , że niewiele. :)
Poza tą otwartą mam jeszcze jedną w zapasie i jeszcze 2 inne z bingo spa do sprawdzenia. Jednak tak ją lubię,że jak się trafi promocja to pewnie i tak kupię na zapas.


Coś do twarzy, czyli mój fajny malutki i delikatny zdzierak.
Również z firmy Bingo Spa, dostępność jak wyżej.
Cena to ok 12zł za 100g
Peeling błotny z kwasami owocowymi AHA.
Jego drobinkami są pesteczki z oliwek, stąd drobna ziarnistość produktu. Idealny do delikatnego złuszczania na co dzień w ramach żelu do twarzy. Konsystencja i kolor błotnisty.
U mnie ze wzg na grubą skórę twarzy, mało widoczny efekt złuszczania - raczej oczyszczanie, po prostu zamiast żeli do twarzy , których nie lubię i nie stosuję.
Fajnie oczyszcza i wygładza buźkę.
Jak wykończę wszystko do twarzy , pewnie kupię. Chociaż mam jeszcze jeden w zapasie a ten używam na przemiennie z U20 o którym pisałam tu a który wręcz ubustwiam :)


I jeszcze Kryolan Fixer Spray.
Uwielbiam, nie wyobrażam sobie wyjść z domu na jakieś "większe wyjście" bez niego.
Już się kończy, więc muszę sprawić sobie nowy.
Szalenie wydajny , używałam go chyba ze 3 lata, wiadomo,że nie codziennie bo tylko na wielkie wyjścia swoje czy klientek. Jednak warto wydać na niego te 50zł...
Wspaniale utrwala makijaż, który po nim wytrzymuje myśle ok 24 godzin a czasem i lepiej.
Na pewno kupię kolejny.



I jak na razie moje ostatnie cudo to Bio oliwkowy krem do ciała silnie regenerujący o którym rozpisałam się tutaj.
A tak w kilku słowach, to rewelacyjnie nawilża. Nadaje się na oparzenia po słoneczne. Jest strasznie wydajny, mam cholerstwo już około roku, kupiłam na promocji w Naturze za niecałe 6zł.
Przy ostatniej notce o nim pisałam że jest 1/3 czy 1/4 opakowania i że niebawem się skończy. Nie skończył się, jeszcze go mam ale wczoraj znów się wzięłam za intensywne nawilżanie. 
Bardzo wydajny, konsystencja lekkiego masła do ciała. Szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu.
Na razie na pewno nie kupię ponownie bo mam mega zapas balsamów do ciała.


To takie moje bardzo ulubione kosmetyki.
Używałyście , któryś z tych produktów? Jakie są wasze odczucia?
Macie ich zamienniki jakieś fajne?


czwartek, 12 lipca 2012

Jak spędzam wolny czas i małe zakupy z Rossmana

Uwielbiam czytać książki. Jak byłam malutka to za tym nie przepadałam, dopóki nie przeczytałam " 101 dalmatyńczyków" a później "Dzieci z Bullerbyn". Od tamtego czasu zawsze i wszędzie towarzyszyły mi książki. Nie oglądam telewizji, jeśli już to bardzo rzadko, czasem jakiś film z M.
I tak o to jak tylko dowiedziałam się o czymś takim jak Amazon Kindle, postanowiłam na niego zaoszczędzić i zakupić :) Nie żałuję.


Nie jest dotykowy, nie jest kolorowy.Przez co oczy się nie męczą bo ekranik wygląda jak kartka od książki, nie jest podświetlany. Mieści w sobie ok 3,5 tysiąca książek ! Jest niewielki, poręczny i super się na nim czyta. Polecam dla maniaczek książek, które mają już dość latania za nowościami kilka razy w miesiącu po empikach etc, oraz tym ,które przeczytały już całe biblioteki.
Zawsze się wściekałam jak jechałam gdzieś np na wakacje ze mam za duzo książek i że są za ciężkie, lub za mało i brakowało co czytać. Teraz zabieram mojego kundelka i nigdy książek mi nie zabraknie :)


To było mało kosmetyczne :) Ale to lubię :*
Lubicie czytać książki?

Wracając do domu od M. wstąpiłam do M1 do Rossmana i znalazłam tam znaną wszystkim promocje Różanej Serii Wibo - pooglądałam, pomacałam i capnęłam kilka sztuk...
(ciągle głęboko wierzę,że przeżyję lipiec za 50zł...)
Oto co wpadło w moje łapki


-3 lakiery do paznokci


-Grafitowo-czarny eyeliner
-Zmywacz do paznokci w płatkach


Podoba mi się ten eyeliner na oczku ! :)



Za każdą z tych rzeczy zapłaciłam całe 1,29zł co w sumie dało zawrotną sumę 6,45zł, którą
muszę dodać do lipcowego rachunku sumienia.
Na razie jest to:   9,50+8,48 +  7,28 + 6,45 = 31,71
Nie jest źle, tak bardzo... ;)


Kupiłyście coś z promocyjnej rózanej kolekcji?:)



poniedziałek, 18 czerwca 2012

Fajny zmywacz i nowy peeling

Mam fajny i ładnie pachnący zmywacz do paznokci :)
Niemożliwe? A jednak !
Mowa tutaj o żelowym zmywaczu do paznokci o zapachu Mango firmy Donegal.
Zmywacz przekazała mi do testowania w/w wymieniona firma z czego bardzo się cieszę.
Dostępny tutaj klik. Kosmetyk posiada fajną,żelową konsystencję , dobrze zmywa kolorowe lakiery do paznokci a do tego -UWAGA- bardzo ładnie pachnie i zapach utrzymuje się na paznokciach i w około u mnie już ze 30min . Do tego nie wysusza płytek paznokciowych ani skórek wokół nich. Naprawdę bardzo fajny produkt i serdecznie polecam.

Ocena: 4+/5




Miałyście już styczność z jakimś zmywaczem w tym stylu?


W poprzednim poście pisałam o skonczeniu paskudnego peelingu Alterry , tak skoczył się, niema i super :)
Więc czas wygrzebać z moich przepastnych pudeł kolejny zdzierak do ciała.
Wybór padł na Peeling Witaminowo-Oliwkowy z dodatkiem aloesu  z Greckich Skarbów.
Bardzo dziękuję Pani Dorocie, za możliwość przetestowania produktów GS o których wcześniej nie miałam pojęcia.

Recenzji jeszcze niema , na razie ocena wizualna.
Po pierwsze produkt jest wolny od parabenów i syntetycznych barwników. Ma ciekawy zapach, dość żadką konsystencję ale widoczne i wyczuwalne drobiny ścierające. Liczę na dobre zdarcie martwego naskórka i nawilżenie - sądząc po obietnicach producenta. Czy się nie zawiodę? zobaczymy :)




Dla ciekawskich skład


Konsystencja



Czy używałyście już coś z firmy greckie skarby?
Jakie są wasze ulubione peelingi do ciała godne polecenia?


Łączna liczba wyświetleń