Taaa cóż, latka lecą. Postanowiłam w końcu zacząć używać jakiegoś kosmetyku pod oczy. Jakiś miesiąc temu przy okazji zakupów otrzymałam 5ml miniaturkę serum pod oczy Clinique. Nie miałam w planach pisać recenzji na podstawie miniaturki, jednak używam ją już dokładnie 26 dni a nawet połowy opakowania nie zużyłam,więc myślę że mogę.
Clinique, All About Eyes Serum czyli Serum pod oczy
Opis producenta:
Serum chłodzące z masażerem pomagającym zwalczyć opuchnięcia, odświeża, nawilża. Ma właściwości rozjaśniające i pomaga zwalczać cienie pod oczami. Zawiera kofeinę, antyoksydanty i kojące wyciągi roślinne. Beztłuszczowy, nie podrażnia. Testowane oftamologicznie.
Moja opinia:
Pierwsze na co zwróciłam uwagę to opakowanie i aplikacja. Moja miniaturka jest w niewielkiej 5ml tubce i fajnie się ją aplikuję za pomocą rollera - srebrnej kuleczki.
Kuleczka ponieważ jest metalowa, bardzo przyjemnie chłodzi. Serum ma konsystencję żelu,dzięki kulce mogę sobie zrobić delikatny masaż skóry pod oczami, co jest szalenie przyjemne i mam wrażenie , że odświeża spojrzenie.
Czasem miałam problemy z lekką opuchlizną pod oczami, ale masaż srebrną kuleczką pomaga :)
Serum bardzo szybko się wchłania, nie podrażnia ani nie wysusza skóry pod oczami.
Nawilża i koi delikatną skórę.
Dzięki żelowej konsystencji nie waży się podczas nakładania makijażu.
Jak już wspomniałam jest szalenie wydajny bo używam go 2 razy dziennie prawie miesiąc a jeszcze jest ponad połowa.
Pełnowymiarowe opakowanie czyli 15ml kosztuje ok 150zł
Jednak na Allegro można kupić miniaturki za ok 25zł więc myślę że nie tak źle zważywszy na wydajność produktu.
Nie powiem, ale najbardziej jestem zadowolona z opakowania. Nie wielka , poręczna tubeczka z chłodzącą metalową kuleczką ułatwiającą i uprzyjemniającą aplikację produktu.
Nie mam jeszcze zmarszczek w okolicach oczu, więc puki co mi wystarczy aczkolwiek może znajdę jakiś łatwiej czyli w sklepie,dostępny odpowiednik za niewielką cenę.
Możecie mi polecić jakiś produkt na okolice oczu na początek?


