Ha!
Normalnie ostatnio wracam trochę kosmetycznie do starych,przed blogowych czasów.
Kiedy to nie przejmowałam się ani troszkę składami kosmetyków, nie szukałam nigdzie opinii przed zakupem,kupowałam po prostu to co wpadło w oko lub było na promocji.
Teraz czasem jak na półkach widzę coś,z czym mam dobre wspomnienia ląduje to u mnie w koszyku żeby sprawdzić czy aż tak bardzo zmieniły się moje preferencje.
Pamiętam,że jak byłam młodsza bardzo lubiłam szampony Elseve, nie pamiętam za co ale lubiłam.
Przy okazji ostatnich wyprzedaży w Biedronce w moje łapki wpadło kilka szamponów Loreal Elseve - kosztowały 5zł za 400ml więc nie wielka cena za garść wspomnień.
L'oreal Elseve
Arginine Resist x3
Szampon Wzmacniający
Pachnie tak jak pachniały chyba zawsze szampony Elseve,czyli przyjemnie.
Jest dość gęsty w przezroczystym kolorze.
Dzięki temu , że jest gęsty jest też bardzo wydajny - używam go od ok 6 tygodni a jeszcze jest niecała połowa.
Dobrze się pieni, dobrze też zmywa oleje.
Nie podrażnił mi skalpu, nie wywołał łupieżu.
Generalnie spodobał mi się, a za 5zł to już w ogóle :)
Spełnia moje szamponowe wymagania czyli:
-Nie podrażnia skalpu
-Nie wywołuje łupieżu
-Dobrze się pieni i spłukuje
-Dobrze oczyszcza
Nic więcej szampon mi dać nie może,więc nic więcej od niego nie oczekuję.
Na razie nie kupię ponownie bo mam jeszcze chyba 3 - w tym dwa innego rodzaju.
A wy?
Używacie szamponów Loreal Elseve?
