Mam słabość do zapachów DKNY. Klasyczne zielone jabłuszko - DKNY Be Delicious towarzyszyły mi od liceum. Kiedy więc wychodzą jabłuszkiem wariacje z uśmiechem na ustach sprawdzam czy któraś z nich zagości u mnie na dłużej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dkny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dkny. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 maja 2021
sobota, 9 lutego 2019
Zapachowi ulubieńcy jesień zima
U mnie z zapachami jest tak, że mój nos toleruje nie które tylko latem a nie które tylko zimą.
Mam też zapachy uniwersalne, które jestem w stanie używać o każdej porze roku.
Jednak te z dzisiejszego posta, to moi jesienno zimowi towarzysze.
piątek, 14 września 2018
DKNY Delicious Night
Trzeci zapach z mojej jabłuszkowej kolekcji od DKNY.
Zapachy zamknięte we wdzięcznych flakonikach w kształcie jabłek , wszystkie jakie mam mają pojemność 100ml.
Jeśli jesteście ciekawe czy fioletowe przypadło mi do gustu , zapraszam do dalszej części wpisu.
niedziela, 1 lipca 2018
Nowości Czerwca
Takie miałam postanowienie, by do końca czerwca zaniechać zakupów kosmetyczno - torebkowych.
Prawie mi się udało, torbę - oczywiście kolejną Obag , dostałam od męża na rocznicę ślubu, jedną kupiłam sobie sama i tym samym się złamałam. 😉
Kosmetyków też prawie nie kupiłam. Piszę prawie, bo trochę poszalałam w mojej ulubionej perfumerii internetowej - https://www.iperfumy.pl .
Ale nie kupiłam żadnej kolorówki i pielęgnacji, jest więc jakiś sukces 😁.
wtorek, 17 kwietnia 2018
DKNY Be Delicious
Już Wam mówiłam , że mój nos jest dziwny. Lubię zapachy zarówno ciężkie i ogoniaste, jak i lekkie, owocowe jak bohater dzisiejszego postu.
DKNY Be Delicious to w moim przypadku zapach bumerang.
Kiedyś, sto lat temu w czasach licealnych namiętnie go używałam, później mi przeszło , by wrócić ze zdwojoną siłą i przypomnieć o sobie w cieplejsze dni tej wiosny.
DKNY Be Delicious to w moim przypadku zapach bumerang.
Kiedyś, sto lat temu w czasach licealnych namiętnie go używałam, później mi przeszło , by wrócić ze zdwojoną siłą i przypomnieć o sobie w cieplejsze dni tej wiosny.
wtorek, 2 stycznia 2018
Grudniowe Nowości
W Grudniu trochę przegięłam, zdecydowanie od stycznia mam w planach zminimalizować ilość zakupów kosmetycznych, to jedno z moich noworocznych postanowień.
Nie chodzi nawet o kwestie finansowe , chociaż chcąc brać się za kredyt hipoteczny pasowałoby mieć jakieś oszczędności. Raczej chodzi o to, że pokój kosmetyczno-świecowy się nie rozciągnie, a naprawdę z miejscem na zapasy już słabo. W razie apokalipsy , będę wymienić kosmetyki na produkty pierwszej potrzeby .. jeśli jakiś mi braknie, bo u mnie zapasy wszystkiego są... taka zapasowa mania.
Etykiety:
armani,
armani si,
biolove,
calvin klein,
ck,
dkny,
Donegal,
Golden Rose,
hihybrid,
inglot,
Kringe Candle,
Kringle Candle,
Missha,
nowości,
organix,
vianek,
yankee,
Yankee Candle,
Ziaja,
Zoeva
Subskrybuj:
Posty (Atom)






