Nowe perfumy kupuję sobie średnio raz na dwa miesiące. Z reguły wiem co chcę, choć zdarza mi się kupić coś w ciemno po samych nutach zapachowych lub po prostu po przebłyskach jakiś wspomnień . Tak było z Deep Red. Były w jakiejś fajnej promocji na Notino, zapachu nie kojarzyłam ale pamiętam, że moja mama kiedyś je miała. Co dziwne bo to jedyna flaszka jaka mi się z nią kojarzy, moja mama nie lubi perfum. Nie wiem jak to możliwe i w takim razie nie wiem po kim ja uwielbiam wszelakie pachnące cudeńka 😍.
Owszem zwykle jak kupuje perfumy a mamuśka jest akurat przy otwieraniu paczki to sprawdza ze mną co tam przyszło, mówiąc czy jej się podoba czy nie. Sama jednak używa zapachów baaardzo rzadko. Tak więc, ponieważ ten czerwony flakon kojarzył mi się z tym, że gościł w łazience w naszym rodzinnym domu jakieś 15 lat nie wiele myśląc wylądował w koszyku.




