Były czasy , że do twarzy uzywałam tylko peelingów na zmianę z czarnym mydłem. Co dziwne, wbrew powszechnej opinii, że nadmiar złuszczania szkodzi to moja skóra zachowywała się bardzo dobrze. Do czasu aż zaczęła wymagać trochę delikatniejszego podejścia i teraz używam peeling 1-2 razy w tygodniu oraz żelu nawilżającego na zmianę z żelem oczyszczającym. Dlatego , gdy w ostatnim pudełku Pure Beauty zobaczyłam kawowy żel do twarzy , nie mogłam się oprzeć by od razu go nie przetestować.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą himalaya herbals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą himalaya herbals. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 stycznia 2026
sobota, 23 listopada 2024
Himalaya detoksykująca pianka do mycia twarzy z aktywnym węglem
Jak wiecie uwielbiam oczyszczające produkty do twarzy. Jestem posiadaczką skóry "grubej", mieszanej , w kierunku tłustej. Jedynie policzki bywają suche. Na "starość" jestem temu wdzięczna, gdyż jedyna wkurzająca mnie i widoczna zmarszczka znajduje się na czole 😅. Nie mniej skóra ma dużą skłonność do przetłuszczania się oraz rozszerzonych porów, czego szczerze nienawidzę 😁. No ale coś za coś.
piątek, 27 września 2024
Himalaya detoksykujący żel do mycia twarzy z aktywnym węglem
Węgiel w kosmetykach działa na moją skórę wyjątkowo dobrze. Wszelakie produkty oczyszczające z nim w składzie sprawdzają się u mnie super i tu także się nie zawiodłam. Żel z dzisiejszego wpisu znalazłam w ostatnim pudełku Pure Beauty Aloha Flamingo.
niedziela, 31 grudnia 2017
Denko Grudniowe
Jak zwykle u mnie nie proporcjonalnie, zdecydowanie więcej nowości niż denka, ale cóż poradzę.
Jestem szeroko pojętą zakupoholiczką a nie denkowiczką :P
niedziela, 2 lipca 2017
Himalaya Herbals peeling i maska z modli indyjskiej
Hej słoneczka, tak tak u nas dzisiaj było słońce i mam nadzieje, że pogoda utrzyma się w ciągu najbliższych dwóch tygodniu.
Zależy mi na słońcu , ponieważ Was zostawiam z postem , a sama kończę pakowanie, zgrywanie książek na czytnik i uciekam spać.
Rano ruszamy " w trasę " w stronę naszego domku, na polanie , w lesie , z dala od zasięgu i cywilizacji.
Istny survival. Kocham to :)
Na dwa tygodnie zamieszka u nas mama, co by koty miały opiekę a my będziemy się byczyć, czytać książki i pić kawę na świeżym, górskim powietrzu.
Ale nie o moim byczeniu miało być, a o dwóch produktach do oczyszczania twarzy.
Jeśli Was to ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





