Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łokcie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 września 2014

S.O.S. Krem - opatrunek regenerujący Tołpa

W sierpniu wpadł w moje łapki na wakacyjnym spotkaniu, po wyczytaniu na jego temat tego i owego od razu zaczęłam go używać.
Miałam w planach używać go tylko na łokcie-które są moją tarczycową zmorą od dawna. 
Ciemne , wyglądające jak brudne ale nie dające się domyć :( i do tego bardzo , bardzo szorstkie. Fuj. 
Liczyłam , że krem S.O.S pomoże mi jakoś się z nimi uporać. 
Czy pomógł? 
Przeczytacie niżej.





Proste,klasyczne i przejrzyste opakowania to już klasyka w przypadku kosmetyków marki Tołpa.
Duża doza informacji na opakowaniu pomoże nam w podjęciu decyzji czy na pewno ten kosmetyk chcemy.


Zabezpieczeniem "antymacaczowym" jest oczywiście folijka-sreberko na wierzchu opakowania.
Nikt nie macał, można używać :)



Zapach kremu jest delikatny, nie drażniący ciężko mi określić jego nutę.
Konsystencja delikatnego kremu,idealnie sunącego po skórze i dobrze wchłaniającego się.
Kolor kremowy.



Z założenia miałam krem stosować tylko na łokcie, ale tak przyjemnie mi się używało,że zaczęłam nakładać też czasem na stopy i na łydki.
Najbardziej suche miałam łokcie, następnie stopy a na końcu łydki - jednak te często podrażnione po goleniu aż prosiły się o opatrunek od Tołpy :)

Powiem tak, koloru łokci nie zmienił - ale nie tego oczekiwałam, na kolor działa tylko na chwilę cytryna :)
Jednak zdecydowanie je wygładził i nawilżył. Nie są już łuszczące się i suche, a o to właśnie mi chodziło.
Stopom pomógł utrzymać optymalne nawilżenie - używałam go do spółki z innymi kremami do stóp.
Staram się jednak wydłużyć jego wydajność i teraz będę używać tylko na łokcie bo to im potrzeba wiele dobrego, a produkt do najtańszych nie należy więc trzeba wydłużyć jego używanie.
Jednak jest bardzo wydajny, używam go ponad miesiąc na wymienione części ciała a nie zużyłam nawet 1/3 to na same łokcie chyba co najmniej do końca roku starczy :)

Pierwszy kosmetyk - właściwie dermokosmetyk , który aż tak polepszył stan moich łokci,które były moją zmorą i sporym powodem do kompleksów.

Kiedy go skończę , pomimo jego ceny - ok 50zł za 250ml, a dzięki wydajności i właściwości na pewno do niego wrócę, oczywiście będę starała się złapać go gdzieś na promocji :)



Łączna liczba wyświetleń