Przyznam szczerze, że rzadko używam peelingów do dłoni. W końcu kiedy peelinguję całe ciało, dłonie peelingują się przy okazji. Jednak podczas wyprzedażowych zakupów w Grocie skusiłam się na tego galaretkowatego cudaka od Nacomi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PEELING DO RĄK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PEELING DO RĄK. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 maja 2018
środa, 10 stycznia 2018
Hagi / Wakacje na bali / Naturalny Scrub do dłoni i stóp
Peelingi to mój konik. Mój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji. Do twarzy, do ciała, do rąk , do stóp .. lubię je wszystkie 😄.
Zawsze co najmniej kilka każdego rodzaju muszę mieć w zapasie, by mieć wybór co w danym momencie otworzę i użyję.
Obecnie do stóp używam peelingu marki Hagi, jeśli jesteście ciekawe jak się spisał zapraszam do dalszej części wpisu.
Zawsze co najmniej kilka każdego rodzaju muszę mieć w zapasie, by mieć wybór co w danym momencie otworzę i użyję.
Obecnie do stóp używam peelingu marki Hagi, jeśli jesteście ciekawe jak się spisał zapraszam do dalszej części wpisu.
sobota, 22 listopada 2014
Przyjemny gadżet czy bubel ?
Peelingi do ciała uwielbiam miłością wielką od dawna, więc mam ich ogrom o różnych zapachach , ziarnistości i z różnych firm.
Peelingów do stóp też mam kilka.
Do dłoni dawno żadnego nie miałam, więc podczas zakupów w Yves Rocher do wirtualnego koszyka wpadł
Peelingujący Olejek do dłoni
kosztował nie wiele bo 12,90zł na promocji.
Peelingujący olejek mieści się w zgrabnej przezroczystej tubce o pojemności 75ml.
Fajnie , że jest przezroczysta bo widzimy ile produktu zostało.
Koniec plusów :D
Po wycisnięciu produktu na dłoń widać to oto :
Niby spoko, tylko drobinki ścierające to tylko te większe, ciemniejsze ziarenka, te małe kuleczki nie robią nic.
Olejek peelingujący niemal w ogóle nie ściera, z olejkiem też ma nie wiele wspólnego chyba bo nic a nic moich dłoni nie nawilża.
Zapach jak dla mnie również wątpliwie przyjemny -czuję lekko kwiatowe połączenie z klejem - takim wykręcanym w sztyfcie.
Fuj.
Czyli co?
Jak dla mnie nic :)
Bardzo słabo ściera - większy peeling dłoni mam kiedy, zwykłym cukrowym peelingiem masuję swoje ciało.
Nic nie nawilża - olejek chyba powinien,nie?
Nie specjalnie pachnie.
Cóż jak dla mnie szkoda wywalić na niego nawet te 12,90zł
Ze swojej strony NIE polecam.
wtorek, 19 marca 2013
Paloma Hand Spa - cukrowy peeling do rączek
Wiosna już poważnie robi sobie ze mnie jaja,więc zjawisk pogodowych nawet nie będę dzisiaj komentować. Wspomnę tylko,że wróciłam z pracy cała biała i zmarznięta brrrr :(
Przyłączając się do kolejnej akcji Maliny o której pisałam TU miałam jak zwykle na celu pełną mobilizację w zużywaniu i recenzowaniu moich zapasów kosmetycznych , tym razem przeznaczonych do dłoni i stóp.
Z reguły jak otwieram nowy kosmetyk robię mu zdjęcia od razu (jak nie zapominam) i później sobie czekają one na odpowiedni czas do recenzji.
Tak było i w przypadku tego peelingu do dłoni.
PALOMA
Hand SPA
Cukrowy peeling do rąk
z olejkiem makadamia i migdałowym
Pewnie część z Was nie widzi sensu używania peelingu do rąk.
Bo przecież ręce można też wypilingować peelingiem do ciała czy stóp,a w ogóle po kiego peelingować ręce?
No cóż ja jako wielka fanka wszelakich zdzieraków do różnych części ciała peelingów do rąk używam również.
Używam także peelingów do ust,do stóp, do biustu, do twarzy no i do ciała :)
Jednak dzisiejszy post chciałam poświęcić peelingowi do rąk firmy Paloma.
Opis producenta:
Moje skromne zdanie:
Peeling mieści się w plastykowym słoiczku o pojemności 125ml. Po odkręceniu zakrętki ukazuje się folia zabezpieczająca co daje oczywiście gwarancję , że nikt nie macał paluchami i nie wsadzał nosa do naszego peelingu.
Opakowanie jak dla mnie jest wygodne, ponieważ najczęściej nakładam go na SUCHYCH dłoniach, a nie tak jak w opisie na wilgotnych :)
Peelingu używam wieczorem lub przed zabiegiem parafinowym.
Zaraz po otwarciu prezentuje się tak:
Peeling ma dość zwartą konsystencję,żeby za pierwszym razem się do niego dobrać "przebiłam" go palcem :)
Po nałożeniu na dłonie,czuć wyraźne i dość spore drobiny peelingu. Dla podrażnionych dłoni może być zbyt mocny. Śmiem przypuszczać ,że to cukier ale nie próbowałam :)
Bardzo ładnie i delikatnie pachnie. Dzięki zwartej konsystencji , wystarczy nie wiele nałożyć by porządnie wypeelingować dłonie (peelinguję też nim łokcie)
a więc jest wydajny.
Dobrze złuszcza naskórek oraz fajnie nawilża pozostawiając na dłoniach NIE TŁUSTĄ warstewkę ochronną.
Nie jest drogi bo kosztuje ok 8zł a zarówno z formy stosowania jak i z efektów jestem zadowolona.
Nie mam się do czego przyczepić a więc polecam.
Z tej firmy mam jeszcze peeling do stóp , który też mi się spodobał ale jednak wolę ten do rąk :)
Używacie peelingu do rąk czy uważacie , że to zbędny gadżet?
Możecie jakiś polecić?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








