Witam Was w niedzielę 🥰 czyli taki dzień w tygodniu kiedy mam najwięcej czasu dla siebie i lubię sobie urządzać małe , domowe spa. Dobry to moment, by napisać Wam kilka słów o fajnym kwasowym peelingu jaki ostatnio mam przyjemność używać. Znalazłam go w pudełku Pure Beauty o którym pisałam Wam jakiś czas temu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bandi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bandi. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 marca 2022
środa, 16 października 2013
Żeby nie było :)
Mam w przygotowaniu kilka recenzji kosmetyków Balea :) ale,żeby nie było że żyję samą Baleą dzisiaj coś o peelingu do ciała firmy Bandi.
Bandi
Body Care
Peeling Ryżowy do ciała
(zdjęcie z internetu,pełny się niestety do zdjęć nie załapał jak i kartonik:( )
Sympatyczny peeling do ciała znajdujący się w butelce z zamknięciem na klik oraz z plastykową zatyczką, która jednak bo jakimś czasie nie wygląda zachęcająco :(
Jego konsystencja jest rzadka, bardziej przypominająca żel pod prysznic z drobinkami peelingujacymi niż peeling do ciała.
Zapach bardzo delikatny, nie drażniący.
To dla mnie bez znaczenia, od ładnych zapachów w kąpieli i pod prysznicem mam żele <3
Drobinek jest baaardzo dużo i są ostre, dobrze ścierają martwy naskórek, a przynajmniej lepiej niż się spodziewałam.
Po użyciu skóra jest delikatnie nawilżona, odżywiona i miękka.
Nie pozostawiam okropnej warstwy tłustej parafiny, a delikatny olejkowy film,który utrzymuje się na skórze nawet po wytarciu ręcznikiem.
Minusem są dla mnie jednak drobinki, które się nie rozpuszczają a osiadają na brzegach wanny, boshh jak ja tego nie lubię :(
Generalnie peeling ryżowy u mnie się spisał,poza tymi drobinkami i ceną.
Jego cena to ok 45zł za 200ml.
Uważam że za tą cenę mógłby być większy, lub o tej pojemności a tańszy.
Wtedy mogłabym go kupować na zmianę z innymi, bo kurczę jeśli chodzi o peelingi to lubię testować i naprawdę rzadko do jakiegoś wracam :)
Próbowałyście?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



