Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babuszka Agafia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babuszka Agafia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

czwartek, 3 kwietnia 2014

Zamysł miałam inny ..

Skończyła mi się Alepia, Detox nie do końca się spisał postanowiłam spróbować Agafii.
Tylko dlaczego zanim kupiłam,nie szukałam opinii w necie? Nie spojrzałam na skład?
Oślepiła mnie jak zwykle promocja, tym razem darmowa wysyłka.
Oczywiście opinie nie są złe, skład również no ale, o tym za chwilę...

Naturalne Syberyjskie Czarne 
Mydło Agafii


Mydło znajduję się w naprawdę dużym bo aż 500ml opakowaniu.
wg producenta



Skład ma dość ciekawy no ale jednak trochę przy długi.


Moje ulubione czarne mydło miało w swoim składzie tylko wodę,olej z oliwek,sól potasową i pastę z oliwek, to ma składników zdecydowanie więcej.
Niby dobrych, ale czasem co za dużo to nie zdrowo ia przynajmniej w celu w jakim zamierzałam je stosowac a mianowicie do twarzy.
Mydło Agafii zawiera SLS którego ani śladu w alepii..

Zapewne dzięki zawartości tych wszystkich ekstraktów i olejków mydło bardzo ładnie pachnie. Jest to zapach drzew liściastych z dużą dozą świeżości.

Po otwarciu pojemnika oczom ukazał się kolor i konsystencja podobna do Alepii, mianowicie ciemno zielona pasta do której dodatkiem był zatopiony w paście liść.


Na mojej twarzy nie specjalnie się sprawdza. Owszem nie wysusza jej , jednak nie pojawia się efekt skrzypienia, czyli coś za co pokochałam moje pierwsze czarne mydło.
Dzięki "skrzypieniu" wręcz czułam jak dogłębnie doczyszczone są moje pory.
To mydło krzywdy twarzy nie robi, na pewno delikatnie zmiękcza naskórek ale nie tego efektu oczekiwałam. Nie skrzypi i już! :)

Za to znalazłam mu dobre zastosowanie i myję nim po prostu włosy.
Naprawdę nie wielka ilość mydła (jak na zdjęciu poniżej) starcza na całe moje włosy które już są niezłej długości. Bardzo dobrze się pieni i jest mega wydajne w przypadku moich włosów muszę po nim nałożyć maskę - obecnie wykańczam mlecznego kallosa - bo kłaczków nie rozczeszę.
Dobrze jednak zmywa z włosów wszelkie oleje, dokładnie oczyszcza.
Jednak nie tego oczekiwałam więc jak kiedyś go wykończę to już do niego nie wrócę.




























Kosztuje ok 45zł za 500ml więc nie jest tak źle.
Zużyję do włosów, bo cóż mam zrobić no może do ciała też trochę bo z jego wydajnością do mycia włosów używałabym go kilka miesięcy a mam przecież swoje lorearyyy profesjonalyyy do zużycia :)

Mam jeszcze chrapkę przetestować czarne mydło


czy któraś z Was je używała?
Czy ono skrzypi?
Bo jak nie to wracam już z podkulonym ogonem do Alepii....


piątek, 30 sierpnia 2013

Zdrowe włosy,piekne włosy

Od pewnego czasu, przykładam większą wagę do moich kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów - taaak ma to związek z blogowaniem. Kiedyś był to zwykły szampon drogeryjny + pierwsza z brzegu odżywka w sprayu. Teraz moje kosmetyki do pielęgnacji włosów mają osobną półkę w łazience i szufladę w komodzie :) Blogowanie i czytanie recenzji niesamowicie otwiera oczy !

Jakie mam włosy?
Albo jakie miałam , przed zmianą pielęgnacji
Długie,grube,ciężkie,leciutko falujące na końcach,przetłuszczające się,z pojawiającym się czasem łupieżem, nie zdyscyplinowane , wypadające, z rozdwojonymi końcówkami, przesuszone .... oj mogłabym tak wymieniać bez końca.

Jakie mam teraz?
Pół długie - zapuszczałam do slubu,ale już po nim więc obciełam ok 15cm i mam teraz do ramion, grube,farbowane,lekko przetłuszczające się oraz ciągle , choć już duuuużo mniej, wypadające.


Co do mojego wypadania włosów, mam z nim problem od jakiś 4 lat i nieustannie z nim walczę, niestety tylko od zewnątrz bo o tabletkach zapominam :(

Od czasu jak ścięłam włosy,moja fryzurka nabrała lekkości, włosy są jakby lżejsze i lepiej się układają. Końcówki są zdrowe, wypadanie się bardzo ograniczyło.
Oczywiście nie zawdzięczam poprawy kondycji włosów jedynie wizycie u fryzjera myślę,że pomógł mi też min. bohater dzisiejszego posta tj

Pervoe Reshenie , Przepisy Babci Agafii,
Tradycyjny syberyjski balsam do włosów nr 3 na łopianowym propolisie
przeciw wypadaniu włosów

 Duże opakowanie mieszczące w sobie aż 600ml produktu i nie zbyt wygórowana cena zachęciło mnie do zakupu.
Aplikacja może nie zbyt przyjemna zwłaszcza pod koniec opakowania - nie ma tu żadnej pompki tylko zamknięcie na klik , więc trzeba mocno "trzepać" opakowaniem wy zawartość dotarła do naszej dłoni.
Konsystencja fajna, dość zwarta i nie przelewająca się przez palce sprawia , że kosmetyk jest dość wydajny.
Zapach ziołowo-kwiatowy,nie przeszkadza mi ale kogoś może drażnić bo dość intensywny choć na szczęścia nie osadza się na włosach.
 

Owy balsam nakładam dokładnie na skalp i przeciągam na całą długość włosów na 2-3 minutki po czym dokładnie spłukuję.
Włosy po nim dobrze się rozczesują i nie plączą-nawet na mokro, ja od jakiegoś czasu wgl nie rozczesuję wilgotnych włosów,czekam aż same sobie wyschną i dopiero czeszę na sucho.
Od czasu jak stosuje ten balsam doczekałam się baby hairów, co zdarza się u mnie bardzo rzadko.
Dodatkowo śmiem twierdzić , że balsam ten na spółkę z fryzjerem przyczynili się do znacznej ilość zmniejszenia wypadających włosów.
Nie obciąża moich włosów i nie wywołuje łupieżu.
Jestem zadowolona , na pewno zakupię kolejne opakowanie.

Próbowałyscie? Jak Wasza opinia?
Macie jakieś SPRAWDZONE sposoby na wypadające włosy?


piątek, 9 sierpnia 2013

Pasteczka do zębiczków po raz pierwszy :)

Pierwszy raz na moim blogu możecie przeczytać o paście do zębów. 
Niby do kosmetyk codziennej pielęgnacji, ale jakoś tak jeszcze się nie złożyło.
Nie ma za wiele co pisać na temat pasty,a post jest w sumie tylko dlatego,że jest to pasta z serii rosyjskich kosmetyków na które większość z nas ostatnio ma "parcie".

Organiczna pasta do zębów Babuszki Agafii Propolisowa - bezpieczne wybielanie

Ciekawe opakowanie, karbowana szara tekturka  na którą nałożony jest kartonik z opisem produktu. Rosyjskim opisem produktu.
Po otwarciu opakowania oczkom naszym ukazuje się klasyczna raczej tubka mieszcząca pastę do zębów zabezpieczoną przed niepożądanym otwarciem sreberkiem, oraz ulotka. 
Również rosyjska :D 
Ja nic nie rozumiejem :)


Pasta ta ma "dziwny" taki nie-pastowy kolor, coś pomiędzy kawą rozbieloną mlekiem a kremem budyniowym.
Nie ma miętowego smaku, raczej taki mocno świeży eukaliptusowy - bardzo mi się podoba teraz,chociaż musiałam się do tego smaku przyzwyczaić.
Wystarczy nie wielka ilość pasty do porządnego wyszczotkowania całej jamy ustnej.
Posiada w sobie jakieś delikatne drobinki, które dają uczucie idealnie wyszorowanych ząbków :)

Generalnie jestem na tak i myślę , że warto spróbować.
Chociaż ja chyba pozostanę przy tej jednej tubce.
18zł za 75ml fajnie smakującej pasty to chyba trochę dużo  nie uważacie?


Łączna liczba wyświetleń