Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 grudnia 2021

Hebda peeling kawowo magnezowy

 Jako wielka fanka peelingów, cieszę się z każdego , który wpada w moje łapki. A najbardziej z takiego, którego jeszcze nie miałam. Miło jest odkrywać nowe peelingowe perełki a nawet poznawać buble - w ich przypadku wiem po prostu, aby więcej do nich nie wracać.

niedziela, 14 listopada 2021

Bosphaera czyli jedna z moich ulubionych naturalnych marek

 Bardzo lubię produkty firmy Bosphaera, już kilka ich dla Was recenzowałam. Na ostatnim spotkaniu blogerek wpadły mi w łapki trzy kolejne produkty od nich, które chciałabym Wam przedstawić w tym wpisie. 

Zacznę może od kilku słów na temat samej marki. Bosphaera to polska manufaktura, która dość szybko się rozwija. Powstała z szacunku do środowiska naturalnego i z jego darów. 

Kosmetyki tej marki są naturalne i ręcznie wyrabiane , powstają z miłości i pasji twórców do naturalnych składników. Są wolne od parafiny, wazeliny, silikonów, parabenów czy SLS/SLES. Są też oczywiście przebadane dermatologicznie. 

wtorek, 23 kwietnia 2019

KOI rich cosmetics Duet ultranawilżający

Jak powszechnie wiadomo, nawilżać trzeba każdy rodzaj skóry. Tłusta, mieszana, sucha , każda potrzebuje nawilżenia. Moja także, chociaż do świadomej pielęgnacji też trochę dojrzewałam, teraz z uśmiechem na ustach uświadamiam innych.
Mam skórę mieszaną, strefa T jest tłusta a policzki suchawe. Wszelkie kremy nawilżające , sera i olejki moja skóra spija nałogowo. 
Namiętnie używam peelingów do twarzy i oczyszczających maseczek, ale wszelkie sera , esencje i kremy najlepiej sprawdzają się u mnie właśnie nawilżające.
Jakiś czas temu wpadł mi w łapki taki oto duet.

czwartek, 7 marca 2019

LaLe dezodorant ekologiczny w kremie z olejkiem brzoskwiniowym

Wszyscy wiemy , że zwykłe dezodoranty drogeryjne są średnio zdrowe dla organizmu.
Pomimo to , większość z nas je stosuje. Nawet ja sama, pomimo że znam i lubię kilka naturalnych dezodorantów. Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że skóra mi się przyzwyczaja. To znaczy,niemal nigdy nie jestem w stanie od początku do końca zużyć ciągiem jednego dezodorantu. Zwykle mam otwarte dwa lub trzy i stosuje na przemian.
Mam wrażenie że np stosując dwa tyg jeden to nagle on przestaje na mnie działać. Wtedy kolejnego dnia stosuję inny by po jakimś czasie znów wrócić do tego odstawionego na chwile. Nie wiem,czy ktoś jeszcze tak ma czy jestem jakimś dziwnym odosobnionym przypadkiem.
Tyczy się to zarówno dezodorantów naturalnych jak i drogeryjnych ,wiec nie biorę sobie tego do siebie ze to wada produktów a raczej ze mną coś nie halo.





Łączna liczba wyświetleń